Menu Szukaj Czym jest escape room? Wszystkie pokoje Promocje Vouchery prezentowe Gra Escape Room Zaloguj się
Alien
  • Escape room Kaplica Egzorcysty Ks. Leona

    Kaplica Egzorcysty Ks. Leona
    No Exit Room Katowice
    Katowice

    Ament

    25.03.2019 | data wizyty: 24.03.2019

    Zupełnie na wariata wybraliśmy ten ER bez żadnego rezerwowania i okazało się, że bez problemu autorzy mogą go nam na szybko przygotować. Podczas oczekiwania (jak i po zakończeniu) przyjemnie nam się z nimi gawędziło, a wałęsający się między nogami kotek dodawał wszystkiemu uroku.
    Sam pokój jest dość minimalistyczny w porównaniu z tym co już widziałem i pewnie dzięki temu łatwiej jest namierzyć wszystko co jest potrzebne.
    Na plus jest brak "gate'owania" czyli w drużynie czteroosobowej każdy cały czas miał co do roboty. Cóż....czasem nawet za bardzo, gdy doszliśmy do momentu, gdy musieliśmy pytać siebie nawzajem czego użyliśmy, a czego nie. Kooperacyjna zagadka była, więc moje zboczenie jest zaspokojone.
    Były elementy horroru dlatego klimat jest na plus. Nie powodowały one palpitacji serca jak w innych pokojach, lecz i tak udało mi się zadrapać nadgarstek.
    Z ciekawych pomysłów były [spojler] oraz zagadka z rozwiązaniem, które wręcz patrzy na ciebie, ale bez podpowiedzi nigdy na to nie wpadniesz. Nie wspominając oczywiście o oświetleniu i odmierzaniu czasu, które są genialnym patentem.
    Niektóre zagadki mogą być za trudne dla początkujących, więc uznaje ten pokój za trudny.

  • Escape room Po drugiej stronie...

    Po drugiej stronie...
    Activity Escape Room
    Katowice

    Ech...

    25.03.2019 | data wizyty: 24.03.2019

    Nie lubię dawać negatywnych opinii, ale w tym przypadku nie mam wyboru.
    Długo głowiłem się co mogłoby być na plus w tym pokoju.
    Jedyne i to dosłownie jedyne co przychodzi mi do głowy to poskręcana konstrukcja z metalu przypominająca wszelkie "zadziwiające maszyny".
    I nawet nie można nazwać ją zagadką.
    I tu przechodzimy do głównego problemu tego pokoju.
    Brak zagadek. Nie ma tu miejsca na myślenie czy zastanawianie się.
    Znajdujesz rzecz i używasz gdzieś, by zdobyć inną rzecz i użyć gdzie indziej.
    Przechodząc przez ten pokój podobały mi się mechaniczne pomysły. Problem w tym, że widziałem je już w innych pokojach, gdzie były jako dodatkowy motyw klimatyczny albo odmiana od szyfrów i kłódek. Tutaj nie było nic innego poza nimi.
    Kolejny problem to "gate'owanie" czyli jeśli nie znaleźliśmy rzeczy, której mamy użyć to stoimy w miejscu. Wyglądało to tak, że w grupie czteroosobowej dwie osoby walczyły nad zagadką, a reszta stała i się przyglądała, a gdy trafiliśmy na rozwiązanie...o pardon, mam na myśli zdobyliśmy potrzebną rzecz to ci co się nudzili wyrywali ją i lecieli do kolejnego ustrojstwa, żeby nie umierać z nudów.
    Oczywiście niektóre zdobyte rzeczy trzeba było użyć wielokrotnie, bo po co komu zastanawianie się nad użyciem właściwej.
    Jednym słowem pokój można zaliczyć w dwie osoby. Każda kolejna będzie się tylko nudzić.
    Klimat pokoju to nieporozumienie. To jakby rozlać trochę niebieskiej farby z kieliszka i nazwać to basenem.
    Gdzie tu Steampunk, gdzie tu Alicja? Jak słusznie zauważyła koleżanka z którą tam byłem: wystarczyłoby kilka plakatówek i pół godziny roboty, by wyglądało tam o niebo lepiej.
    Najwyraźniej cały zapał został włożony w kilka mechanicznych gadżetów i metalowych dodatków.
    O obsłudze też nie mogę powiedzieć nic dobrego. Pani, która nas wprowadzała wyglądała na znudzoną swoją pracą i tak jakbyśmy przeszkadzali jej. Nawet na wstępie dodała, że nie daje żadnych wskazówek nawet jeśli mielibyśmy wyjść z pokoju bez "rozwiązania" ergo "proszę mi nie zawracać głowy".
    Ten pokój nadaje się na pokazywanie go na objazdowych festynach albo dla dzieci, które nie są w stanie knuć nad szyframi i kodami.

  • Escape room Chatka Czarownicy

    Chatka Czarownicy
    Maze in Mind
    Rybnik

    Wizyta w chatce

    02.02.2019 | data wizyty: 01.02.2019

    Pokój w pełni zasługujący na dziesiątke.
    Ocenę klimatu trochę zaniżam, bo poza dobrym wstępem i gościnnym występem sił nadprzyrodzonych przez całą grę nic nas nie męczyło. Z jednej strony minus, bo nie masz tego dodatkowego dreszczyku, który przecież przydałby się w chatce wiedźmy, a z drugiej strony plus, bo nic cie nie rozprasza. Jak to miało miejsce w Psychiatryku, gdzie klimat walił na łopatki, ale po każdym "incydencie" trzeba było przypominać sobie co się właśnie robiło w zagadce.
    Tutaj tego nie ma. Do tego pokoju nie wchodzisz, żeby mieć serce w przełyku, ale na dawkę porządnego główkowania.
    Pomysły jakie tu były wykorzystane były wspaniałe.
    Niby nic tam nie było bardzo bardzo odkrywczego, ale czuć było świeżość co krok. Taką przyjemną świeżość, że chcesz główkować dalej, a nie tylko przelatywać przez kolejne kłódki i szyfry jakby się odrabiało zadanie z matmy.
    (Nie zabrakło moich ukochanych magnesów za to kolejny powód dla oceny w górę :P )
    Ponadto zadziwił mnie rytm zagadek.
    Idealny balans między "mamy za dużo do rozwiązania", a "mamy jedną nad którą się męczymy, bo nie przejdziemy dalej". Balans na który nie zwracałem zbytnio uwagi, lecz który zawsze gdzieś tam był i przy zachwianiu czuć było albo przygnębiające poczucie bycia zarzuconym nieodgadniętymi zagadkami albo frustrację siedzenia cała grupą nad jedną zagadką blokującą wszystkie inne.
    Tutaj szło to naprawdę zgrabnie, że cały czas każdy z czteroosobowej ekipy miał co robić.
    Nie mogę też oczywiście zapomnieć o obsłudze. Absolutnie idealna osoba na idealnym stanowisku szybko podłapująca poziom humoru mojej grupy, łącząca profesjonalizm z lekkim podejściem. Oby nigdy nie stracił tak dobrego i pozytywnego podejścia.
    Naprawdę, jeśli miałbym szukać minusów to byłoby to czepianie się na siłę albo na brak czegoś co jest osobistą predyspozycją.
    Ten pokój wpisuje się w moją listę topowych pokoi i polecam każdemu z całego serca.
    Świeżaki mogą mieć problemy, bo widać ten poziom trudności, ale jeśli idziesz tam pierwszy raz i nie masz IQ sokowirówki to wierze, że ci się uda po maksymalnie dwóch podpowiedziach.

  • Escape room Egzorcyzmy

    Egzorcyzmy
    Set Me Free
    Rybnik

    Ksiądz poszukiwany

    16.12.2018 | data wizyty: 16.12.2018

    Udało mi się odwiedzić ostatni pokój od "Set me free", gdyż nie dość, że mam blisko to jeszcze bardzo spodobał mi się klimat w jakim robią pokoje. Po niesamowitej Krypcie i świetnym Psychiatryku czas nadszedł na Egzorcyzmy.
    Jak zwykle zostaliśmy profesjonalnie wprowadzeni. W tym punkcie nie mam nic więcej do dodania. Profesjonalizm w pełni, który kolejny raz mnie nie zawiódł.
    Gorzej już było w samym pokoju. Klimat i wykonanie wciąż był na poziomie do jakiego mnie przyzwyczaili, jednak zabrakło czegoś. Musze przyznać, że ten jest najsłabszym z ich pokoi i proszę nie zrozumieć mnie źle. To jak porównywanie trzech miss świata - w końcu jednak trzeba znaleźć najgorszą czepiając się szczególików. I wszystko co powiem negatywnego będzie tylko i wyłącznie czepianiem się. Dla kogoś kto nie był tu jeszcze polecam z całego serca. Ja może zostałem trochę rozpuszczony, a apetyt rośnie w miarę jedzenia.
    Typ i poziom zagadek wciąż jest dla mnie najlepszy w "Krypcie". Osobście bardzo lubię kooperatywność, gdzie musisz mieć dwie osoby inaczej nie ruszysz zagadki. Rozumiem, że dla kogoś, kto bawi się solo, bądź w duecie to jej brak pewnie jest na plus.
    Kolejny na liście był brak różnorodności. Kłódki, kody oraz kilka udziwnień. Niby wszystko jest na miejscu, ale ja lubię magnesiki i jakieś dziwne, zaskakujące wynalazki, które widziałem w dwóch poprzednich.
    Po trzecie nie było wielkiego zaskoczenia. Poprzednie pokoje sprawiały, że ciarki chodziły mi po plecach, a tutaj zabrakło tego. Co bardziej strachliwi mogą bez obaw wejść do tego pokoju. Klimat będzie jak wspominałem, ale nie rozproszy cię od zagadek.
    Ostatniego czego mogę się czepić to światło.
    Rozumiem, że strach i ciemność to nierozerwana para i to moja wina, że mam słaby wzrok. Jednak po jakimś czasie miałem potwornie zmęczone oczy zwłaszcza, że niektóre kłódki mają naprawdę maleńkie cyferki. Dorzucając do tego bycie idiotą i sprawdzanie kodu kilka razy przyświecając sobie lampeczką, która albo cię razi po oczach albo nie daje światła wcale sprawiło, że oddawałem to zadanie innym osobom, które wcale łatwiej nie miały.
    Reasumując.
    Polecam ten pokój jako pierwszy od "Set me Free", a potem "Kryptę" i "Psychiatryk", by dawkować sobie wrażenia.

  • Escape room Psychiatryk 2.0

    Psychiatryk 2.0
    Set Me Free
    Rybnik

    Wiarygodna opinia

    Stuki i trzaski w umyśle szaleńca

    12.11.2018 | data wizyty: 12.11.2018

    Zachęcony wieloma opiniami oraz poprzednim pokojem tej firmy wybrałem się sprawdzić go. Jak zwykle miła i fachowa obsługa mnie nie zawiodła.
    Przechodziliśmy gładko z pokoju do pokoju nękani ciągle horrorami umysłu pacjenta co tworzyło wspaniały klimat i ani na chwilę nie przeszkadzało. Zagadki były przemyślane, mimo może dwóch które średnio mi podeszły. Najważniejsze jednak, że były magnesy użycie których uwielbiam w każdym pokoju.
    Scenografia była świetna i odwzorowywała szalony umysł. Widać było, że tworzona była przez kogoś kto miał dobry pomysł.
    Polecam każdemu kto lubi mocny klimat.

  • Escape room Jaś i Małgosia -

    Jaś i Małgosia - "30 lat później"
    Escape Room Katowice
    Katowice

    1, 2, 3...Baba Jaga patrzy

    23.10.2018 | data wizyty: 22.10.2018

    Po rzeczowym i konkretnym wstępie udzielonym nam przez człowieka, który widać było, że jest nowy, lecz szczęśliwie dla nas rzeczowy weszliśmy do chatki, by poznać historie Jasia i Małgosi.
    Sam początek był nietypowy, choć później żadna z zagadek mnie nie zaskoczyła. To nie wina autorów oczywiście, a tego, że poprzednie pokoje mnie rozpieściły. Zaskakujące były tajne przejścia co uważam za wielki plus (oraz brak umiejętności mojej drużyny do dostrzeżenia ich)
    Widać, że scenografia przeszła już swoje przez wielu napastliwych graczy o czym powiedziano nam na wstępie.
    Mam nadzieje, że otrzyma dawkę renowacji, gdyż nie wiem czy to moja wina, ale raz czy dwa szukając po zakamarkach wsadziłem rękę w wystające gwoździe. To samo było z jedną z zagadek, gdzie z powodu używania zbyt dużej siły poprzednich śmiałków bez podpowiedzi nie obyło się.
    Tak czy inaczej mało brakowało, a zostalibyśmy w pokoju na zawsze, gdyż zagadki były wymagające i mimo pięciu głów nie potrafiliśmy wpaść na wszystkie rozwiązania.
    Polecam dla każdego kto lubi pogłówkować.

  • Escape room Krypta

    Krypta
    Set Me Free
    Rybnik

    Kooperacja to klucz

    07.10.2018 | data wizyty: 06.10.2018

    To był pierwszy pokój w którym zauważyłem, że posiadanie zgranej drużyny jest tak ważne.
    Pewnie to ze względu na niewielkie doświadczenie, ale w pokojach w których byłem nie było zagadek, które dosłownie wymagały innej osoby. I to mnie ujęło za serce.
    Byłem nieco sceptyczny co do samego początku, gdzie byłem wybrany za tego, który niejako nie bierze udziału w grze (nie będę nic zdradzał) jednakże kolejny raz moja drużyna szybko wywiązała się z obowiązku.
    Klimat był wspaniały. Oczywiście nie obyło się bez kilku momentów kiedy żeńska część drużyny piszczała ze strachu i zaliczam to na wielki plus.
    Sama końcówka zabawy w pokoju były najlepsza kiedy stłoczeni w ciasnym pomieszczeniu krzyczeliśmy z radości nad jedną z ostatnich zagadek.
    Stanowczo jest to pokój dla początkujących, bo wszystko co zrobiliśmy było bardzo logiczne i proste. Tak akurat na przyjemny sobotni wieczór ze znajomymi, by wyjść z uśmiechem na ustach.
    Polecam każdemu kto idzie pierwszy raz do Escape Roomu.

  • Escape room Kolekcjoner Dusz

    Kolekcjoner Dusz
    DO NOT ENTER
    Wodzisław Śląski

    Pierwszy pokój!

    23.06.2018 | data wizyty: 07.10.2017

    Jako, że był to mój pierwszy pokój w życiu to i może moja recenzja nie będzie trafiona.
    Klimat był świetny. Zwłaszcza, gdy doszło się do pewnego etapu. Nie wiem co mogłoby to przebić. Pomysł genialny.
    Obsługa była fantastyczna. Idealnie wprowadzili nad i wszystko wytłumaczyli.
    Co do zagadek to może problemem było to, że rzuciliśmy się na wyższy poziom niż powinniśmy byli jako świeżynki, ale niektóre z nich były mało logiczne.
    Osobiście kilka z nich bym zmienił nieco.
    Tak czy inaczej jak na pierwszy raz idealnie i na pewno będę się dalej w to bawił.

Ta strona używa cookies

Możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce. Niektóre funkcje witryny mogą wtedy nie działać.

Poznaj naszą politykę cookie.

OK, ROZUMIEM