Menu Szukaj Czym jest escape room? Wszystkie pokoje Promocje Vouchery prezentowe Gra Escape Room Zaloguj się
Quara
  • Escape room Kryjówka Genialnego Wynalazcy

    Kryjówka Genialnego Wynalazcy
    Strych
    Chorzów

    Wiarygodna opinia

    Tymczasem na poddaszu...

    07.05.2018 | data wizyty: 06.05.2018

    Zachęcona stosunkowo wysokim miejscem w rankingu LockMe i pozytywnymi opiniami, wylądowałam w starych zakładach chemicznych. Mój zespół liczył łącznie 4 osoby - dwie początkujące/średniozaawansowane (ok. 10 pokoi) oraz dwie, które jeszcze nie wiedziały, z czym się je Escape Room'y i były tego bardzo ciekawe.

    Właściciel był absolutnie wspaniały, pozytywny! Bardzo rzeczowo podszedł do wyjaśniania nowicjuszom, na czym polega zabawa, a do tego przedstawił panujące zasady oraz zaprezentował występujące kłódki. Po wprowadzeniu w historię, wpuścił nas przez drzwi do drugiego świata, który lata młodości miał już dawno za sobą - i bardzo słusznie! Strych jaki jest, każdy widzi... Na pewno Wam się spodoba!

    Generalnie zagadki są... łatwe. Logiczne. Jednym słowem - poprawne. Nie wymagają współpracy. Historia trochę prowadzi nas za rękę, zostawiając jednak pole do popisu uczestnikom zabawy. Matematyka, ciekawe gadżety - to jest coś, co kojarzy się z wynalazcą i praktycznie cały czas nam towarzyszy. Liniowość trochę wprawiła mnie w konsternację :D

    Twórca "Kryjówki..." jest osobą bardzo kreatywną; zagadki są różnorodne, ciekawe. Nie mam dużego doświadczenia, jednak jeszcze nie widziałam takich rozwiązań, jakie znalazły się na tym (nie)typowym Strychu, za co ogromny plus, bo o ile wydawało się dość logiczne, żeby to zrobić, to umysł jednak mówił: "Przecież w innych pokojach takie rzeczy działają inaczej!".

    Niestety, pojedyncze mechanizmy zawiodły (starość?), przez co "jasne i logiczne" było utrudnione i wymagało wskazówki (za to właśnie odejmuję 1 punkt w ocenie ogólnej). Trzymam za słowo, że właściciel wprowadzi zmiany, ponieważ pokój na tym traci, gdy pomysłowa zagadka staje się niepotrzebnie upierdliwą.

    Pokój jest tak skonstruowany, że raczkujący uciekinierzy powinni sobie poradzić, a zaawansowane osoby ucieszy kilka smaczków w postaci zastosowanych mechanizmów. Zagadek jest na tyle, że dwie osoby też powinny sobie poradzić bez problemu.

    Po wyjściu spędziliśmy jeszcze prawie 40 minut na rozmowach o "Kryjówce...", o innych pokojach, o zagadkach, o sensie życia i dokąd zmierzamy ;-)... Właściciel jest naprawdę bardzo pozytywną, otwartą i życzliwą osobą! Przyjął na klatę nasze drobne uwagi, polecił inne pokoje, a uśmiech nie schodził mu z twarzy nawet na minutę! :-)
    Do takich osób naprawdę miło się przychodzi i z tego względu z całego serca POLECAM!

  • Escape room Chatka Czarownicy

    Chatka Czarownicy
    Maze in Mind
    Rybnik

    Wiarygodna opinia

    Że niby teina pobudza?!

    04.05.2018 | data wizyty: 03.05.2018

    Czwartek sprezentował nam wspaniałą, widowiskową burzę - pioruny rozdzierały niebo raz po raz, rozjaśniając drogę. Trochę spontanicznie uznaliśmy: "Wybierzmy się zatem do Rybnika!". Przemoczeni otworzyliśmy drzwi do Maze in Mind, poprosiliśmy o schron przed burzą, po czym dostaliśmy herbatę i, a niech to, głowa zrobiła się taka ciężka... No, dobra, herbaty tak naprawdę nie było, ale i tak po chwili znaleźliśmy się w potrzasku (daliśmy się zrobić jak frajerzy) ;-)

    Pokój był... na pewno nie zgadniecie... chatką! Gdy sobie wyobrażam domek czarownicy, to widzę dokładnie to pomieszczenie, w którym się znaleźliśmy. Aż człowiek zaczął się zastanawiać, czy nasza chatka aby przypadkiem nie stoi na kurzej nóżce. Magia wyzierała z praktyczne każdego miejsca - było dużo klimatycznych gadżetów. Bez ściemy, nawet ścieżka dźwiękowa sprawiała, że włosy stawały dęba.

    Łamigłówek było bardzo dużo i opierały się na różnych mechanizmach (było w tym coś magicznego), choć nie tylko. Owszem, pojawiło się kilka klasycznych (chociaż zazwyczaj ładnych) kłódek, ale dotarcie do "kluczy" wymagało od uczestników trochę spostrzegawczości, myślenia, współpracy, komunikacji i zręczności. Wszystko było ściśle związane z klimatem pokoju, co robi naprawdę ogromne wrażenie, biorąc pod uwagę ilość zagadek. 80 minut to odpowiednia ilość czasu, pozwalająca na swobodne przemyślenie łamigłówek i cieszenie się klimatem pokoju (czyt. trzęsienie portkami). Zagadki nie były trudne, za to były bardzo logiczne, wszystko miało ręce i nogi. Niektóre rzeczy były dość oczywiste, na inne można było całkiem szybko wpaść, kojarząc fakty. Raz się zwiesiliśmy, chociaż rozwiązanie było przed oczami - wyproszona podpowiedź była precyzyjna, nie psuła dalszej zabawy.

    Byliśmy w 3 osoby i uważam, że to była idealna ilość uczestników, przynajmniej na naszym poziomie zaawansowania (dwie osoby po 8, trzecia 25 ER'ów na koncie). Raczej nikt się nie nudził i wyszliśmy około 10 minut przed czasem. W naszym przypadku, dwie osoby mogłyby mieć ciężko (chociaż, kto wie?), ale na pewno polecam też ten pokój bardzo (bardziej?) doświadczonej i zgranej dwójce osób. Moim zdaniem, Chatka Czarownicy nie jest pokojem na pierwszy raz, ale przy czterech lub pięciu "raczkujących" i myślących logicznie osobach jest w zasięgu rąk. Myślę jednak, że osoby doświadczone bardziej docenią to, co ma do zaoferowania ekipa z Maze in Mind, tak, jak ja dopiero z czasem zaczęłam doceniać moje pierwsze pokoje.

    Z tego, co się dowiedziałam, to ominęła nas jedna atrakcja i trochę mi z tego powodu smutno, bo nie było to trudne do zrealizowania :-( Jednakże, zabawa i tak była na najwyższym poziomie - wykonanie, poziom i różnorodność zagadek, lekko niepokojący klimat, muzyka... Ogromny szacun dla twórców!

    Pan z obsługi był bardzo miły, chociaż niezbyt gadatliwy. Zrobił nam mały żarcik-kosmonaucik i poczęstował cukierkami - człowiek od razu zyskuje w oczach :D

    Dziękuję za fantastyczną zabawę oraz do zobaczenia, Maze in Mind!

  • Escape room Morderstwo w Orient Expressie

    Morderstwo w Orient Expressie
    LOFTescape
    Chorzów

    Wiarygodna opinia

    A Pani to kto?

    29.04.2018 | data wizyty: 29.04.2018

    Do "Morderstwa..." zabrałam ze sobą trójkę znajomych, z czego jedna osoba jeszcze nigdy w żadnym ER nie była. Pan z obsługi tak się cieszył naszą wizytą :D, że trochę zbyt pobieżnie wyjaśnił mechanizm kłódek naszemu zielonemu koledze, ale było to do przeżycia, bo cała reszta je dobrze znała - myślę jednak, że trzeba mieć to na uwadze w przyszłości i każdą nową osobę w nowe, rzadziej używane na co dzień kłódki wtajemniczyć.
    Wprowadzenie do fabuły było świetne, nasza misja miała ręce i nogi, co bardzo ucieszyło całą ekipę.

    W środku, no cóż, co tu dużo mówić, faktycznie znajdujemy się w pociągu. Szkoda tylko, że nie ma dźwięku jadącego pociągu. Wszystko jest czyste, na wystroju nie widać znaku czasu, za co bardzo szanuję. Zagadki nie wymagały od nas solidnego główkowania, zazwyczaj należało znaleźć/zauważyć odpowiednie rzeczy. Zacięliśmy się na 2 rzeczach na prawie 15 minut (łącznie), ale to była wina tego, że czegoś nie zauważyliśmy - to już klasyka gatunku. Podoba mi się system podpowiedzi oraz odmierzania czasu.
    Pojedyncze łamigłówki nie były do końca logiczne, ale przeszliśmy je trochę na farcie (xD), może dlatego tak szybko się uwinęliśmy. Pokój trochę na tym traci, ponieważ nie powinno być wątpliwości, jakie jest rozwiązanie. To trochę frustruje.
    Ogólnie, samych zagadek też nie było bardzo dużo, może właśnie z uwagi na poziom pokoju (że niby dla początkujących), więc nawet pomimo tego solidnego zacięcia udało nam się wyjść z pokoju przed czasem.

    Raczej polecam wycieczkę do pociągu w 3-5 osób.

    Trochę mam problem z ocenieniem trudności pokoju, ponieważ większość łamigłówek jest łatwa, logiczna. Pozostaje kwestia tych mniej sensownych, a nawet użyję określenia "randomowych", zagadek. Moim zdaniem, "Morderstwo..." nie będzie dobrym pokojem dla początkującego, właśnie przez to, że trzeba mieć trochę obycia z pokojami, wiedzieć już, gdzie szukać. Pokój jest pomiędzy "łatwym" a "średnim", więc dla świętego spokoju zostawię "średni", przez te zacięcia. Nowicjusze powinni wybrać inny pokój na start.

    Tak czy owak, dzięki za dobrą zabawę i fotkę :-)

  • Escape room Po drugiej stronie...

    Po drugiej stronie...
    Activity Escape Room
    Katowice

    Wiarygodna opinia

    Pani doktor, z nami wszystko w porządku...

    29.04.2018 | data wizyty: 29.04.2018

    Tak, tak, tak i jeszcze raz TAK!

    Pani z obsługi była bardzo, wręcz lekarsko miła, usadziła naszą czwórkę na kozetce i grzecznie nas poinformowała, że mamy problemy, które musimy rozwiązać ubierając gadżeciarskie kostiumy i zamykając się w pokoju o lekko zakręconej tematyce :D

    Sam pokój ma piękne wnętrze, lekko steampunkowe, w oczy rzuca się bardzo ładne zagospodarowanie przestrzeni i pomysłowe zabawy. Pojawia się kilka kłódek, ale są na klucze (sprytnie ukryte), więc cała "ucieczka" polega na naszych manualnych zdolnościach, gibkości, umiejętności kojarzenia i komunikacji. Dodatkowo, to pierwszy pokój, w którym jestem, a w którym używanie siły (poza siłą umysłu) jest wskazane.
    Kostiumy lekko utrudniają samodzielne wykonywanie pewnych czynności, co wymusza na nas współpracę przez prawie cały czas albo przekazywanie "obowiązków" na innych uczestników zabawy - fantastycznie!

    Przy takiej budowie pokoju 3-4 osoby mają stosunkowo łatwo, 2 osoby mogą mieć ciężko się ze wszystkim wyrobić. Zagadek jest sporo i raczej dla każdego znajdzie się coś smacznego. Wszystko jest bardzo logiczne, intuicyjne, prawie oczywiste - jak w puzzle'ach, rzeczy pasują do siebie.

    Uwielbiam pokoje, których konstrukcja wymaga połączenia sił. Do tego, w tym przypadku, wszystko idealnie ze sobą grało - stroje, misja, klimat pokoju, zagadki.

    Według mnie pokój jest "łatwy", ale też nie mogło być inaczej, skoro w jednym pokoju zamknięto czterech inżynierów, chociaż z bardzo nieznacznym ER'owym doświadczeniem (od 0 do 7 pokojów na koncie) ;)

    Bardzo pozytywna rzecz na koniec - od razu wywołano nasze grupowe zdjęcie! Wspaniałe!
    Serdecznie dziękuję za świetną zabawę i bez wahania polecam!

    Zdjęcie grupy na Facebook
    (kliknij, by zobaczyć zdjęcie na Facebook)
  • Escape room Reaktor 404: powrót atomu

    Reaktor 404: powrót atomu
    Quest Cage
    Katowice

    Wiarygodna opinia

    Nastały ciężkie czasy

    23.04.2018 | data wizyty: 20.04.2018

    Tym razem zdecydowaliśmy się spróbować pokoju w trochę innym typie - nastawionym raczej na manualne zagadki.

    Przyszłam z dwójką znajomych, mając na koncie raptem 5 innych pokojów (jeden z kolegów ma już z 20, drugi tyle, co ja) i bardzo pozytywne nastawienie - w końcu ani razu się nie zawiedliśmy idąc na Dębową 65. Ekipa pracująca w Quest Cage jak zwykle przywitała nas z uśmiechem. Bardzo uprzejmie i z jajem przedstawiono zasady, po czym zaczęła się zabawa - jeszcze przed wejściem do pokoju! Różne kolory kasków na zdjęciach to nie przypadek, do tego można było wybrać, po której stronie konfliktu jesteśmy. Poczuliśmy się trochę jak w naszym "naturalnym środowisku", tj. na budowie ;-)

    Sam pokój jest ładnie wykończony, nieduży, ale też niemały, panuje w nim lekko "zagęszczona" atmosfera - klimatycznie i na plus. Trzeba dobrze przeszukać pomieszczenie (nic zaskakującego), ale ogólnie zagadki są proste, wręcz intuicyjne, zdecydowanie logiczne. Przez pierwsze 10-15 minut kompletnie nie wiedzieliśmy, gdzie zacząć, a gdy już wymyśliliśmy, poszło z górki i opuściliśmy pokój prawie 15 minut przed czasem. Żadne z naszej trójki się nie nudziło. Zagadek nie jest dużo, ale są lekko czasochłonne i często wymagają współpracy. Wydaje mi się, że 3 osoby to takie minimum przy tej formie zagadek, przy czym w 5 osób mogłoby już być dosyć ciasno.

    Czego nie rozumiem, to rozmieszczenia gości w pokoju przed rozpoczęciem misji - raczej nie miało niczego na celu (przynajmniej z mojej perspektywy), bo i tak każdy się dowolnie przemieszczał.

    "Reaktor 404" nie będzie moim ulubionym pokojem (preferuję matematyczne zagadki), ale i tak bawiłam się w nim bardzo dobrze, a zakończenie misji sukcesem było bardzo satysfakcjonujące. Polecam każdemu "dłubaczowi" :-)

    Dziękuję za super zabawę oraz do zobaczenia wkrótce, Quest Cage!

    Zdjęcie grupy na Facebook
    (kliknij, by zobaczyć zdjęcie na Facebook)
  • Escape room Klucz do umysłu wynalazcy

    Klucz do umysłu wynalazcy
    Pokoje Zagadek Escepcja
    Katowice

    Kłódkowo-steampunkowo

    19.04.2018 | data wizyty: 18.04.2018

    Decyzję o pójściu do "Klucza..." podjęliśmy z kolegą dość spontanicznie, świadomie rezygnując z towarzystwa trzeciego, manualnie uzdolnionego partnera.
    W progu przywitał nas bardzo miły właściciel, który delikatnie podpytał nas o doświadczenie (to mój piąty ER, kolegi ok. dwudziesty), wysłuchał wieści z wielkiego świata (ach, te ploteczki), zrobił krótkie (wystarczające) wprowadzenie zasad, zapowiedział wielką misję u profesora, ekhem, AlseT'a (;-)), poinformował o sposobie komunikacji, po czym wpuścił nas przez PRZEPIĘKNIE wykończone steampunkowe drzwi.

    Po drugiej stronie znaleźliśmy się w innym świecie, pełnym rdzy, kluczy, zębatek. Pokój jest wspaniale wykończony, nawet sufit wygląda... niecodziennie, a na niedużej przestrzeni znajduje się zatrzęsienie cudownie logicznych, perfekcyjnie dopasowanych klimatem łamigłówek. Zdecydowanie nie jest liniowy, co oceniam pozytywnie.

    Pokój jest doskonały dla każdego, kto lubi odkrywać kody, otwierać kłódki. Co mi się bardzo podobało - po rodzaju zagadki wiadomo było, do której kłódki dopasować odkryty kod, a to znaczy tyle, że nie trzeba było biegać z jednym kodem/kluczem i wbijać go do każdej kłódki po kolei. "Klucz..." był bardzo kłódkowy, owszem, ale nie był to jedyny rodzaj przeszkód na drodze poszukiwaczy wynalazku.
    Ponadto, pierwszy raz spotkałam się z manualnymi zagadkami, które sprawiły mi tyle radości - bawiłam się nimi, śmiejąc się jak dziecko :-)

    Poziom trudności oceniam jako średni, ponieważ jest bardzo dużo zagadek, nad którymi trzeba się chwilę zastanowić, a tu przecież jest tyle rzeczy do podziwiania i wszystko odciąga wzrok! Każda zagadka jest bardzo poprawna (uwielbiam!), nie mogę niczego zarzucić twórcy, po prostu pomyślał o wszystkim. Chciałabym zobaczyć kolejne jego dzieła, czy też są takie wspaniałe i dopracowane!

    "Klucz..." jest pokojem wręcz stworzony dla dwójki (moim zdaniem max. trójki) graczy z uwagi na swój rozmiar. We dwójkę zwyczajnie wchodziliśmy na siebie chcąc coś pooglądać z różnych stron (może po prostu takie z nas grubasy?) lub razem pogłówkować, ale nie powinno się tego traktować jako wady. Urok tego pokoju jest w tej ciasnocie :-) To takie małe arcydzieło, w którym każdy element świetnie ze sobą współgra.

    Bardzo dziękuję za możliwość dokończenia pokoju parę minut po czasie! 70 minut to jednak nie tak dużo ;-) To było wspaniałe doświadczenie i prawdziwa pożywka dla mózgu.
    Pozdrawiam i do zobaczenia!

    Zdjęcie grupy na Facebook
    (kliknij, by zobaczyć zdjęcie na Facebook)
  • Escape room Moriarty sp. z o.o.

    Moriarty sp. z o.o.
    Quest Cage
    Katowice

    Wiarygodna opinia

    Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością...

    11.04.2018 | data wizyty: 10.04.2018

    Jako ogromna fanka kryminałów, klimatu okołoholmesowego, a także zaangażowany i jednocześnie młody "uciekinier" (to dopiero mój czwarty pokój!), z przyjemnością stawiłam się z CV w dłoni na rozmowę kwalifikacyjną do Moriarty'ego... Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością...

    W towarzystwie dwóch uprzejmych panów od sprzątania, jednego bardziej doświadczonego, drugiego doświadczonego w stopniu równie niskim jak ja, weszliśmy do środka i... szczęki nam opadły (no dobra, przynajmniej mi). Mnogość zagadek, ich logika, konieczność współpracy, a do tego każdy element w klimacie - zachwycające. Tak bardzo, że aż nabiłam sobie guza z wrażenia ;-)

    Co do trudności: powiedziałabym, że łamigłówki w pokoju były raczej łatwe (każda miała sens, a to ułatwia znalezienie rozwiązania), ale podniosę "poziom trudności" na średni z uwagi na ich mnogość (naprawdę masa elementów do ogarnięcia!). Trzeba szybko myśleć i reagować. Nie obyło się bez pięknych, zróżnicowanych i wymagających manualnych zagadek.
    Lepiej zobaczyć kilka innych ER'ów przed pójściem na rozmowę do Moriarty'ego (tak jak jest napisane w opisie, oni nie kłamią!) - głównie po to, żeby można było docenić trud włożony w przygotowanie całości i móc sprawnie przejść przez opracowany tor przeszkód, czerpiąc z tego maksimum przyjemności.

    3 osoby to tak akurat, każde z nas miało co robić i nawet było trochę czasu, żeby docenić estetykę otoczenia, ale raczej należało się uwijać :-) Jedna dodatkowa para rąk na pewno przyspieszyłaby proces wykonywania misji i raczej nie narzekałaby na nudę ani przez chwilę.

    Wyrażam ogromny zachwyt nad pomysłowością związaną z informacją o pozostałym czasie! I w ogóle nad wszystkim! :D

    To mój drugi pokój w Quest Cage i jak na razie jestem pod ogromnym wrażeniem dbałości o każdy element wykończenia.

    Ogromnie doceniam fantastyczną ekipę zarządzającą obiektem - są bardzo sympatyczni, świetnie wprowadzają w klimat, poświęcają dużo czasu na rozmowę po zabawie, wypytując o uwagi i polecając inne pokoje. Po prostu Was uwielbiam i na pewno do Was wrócę zmierzyć się z pozostałymi pokojami! Dziękuję! :-)

    Zdjęcie grupy na Facebook
    (kliknij, by zobaczyć zdjęcie na Facebook)
  • Escape room Eliksir Trolla

    Eliksir Trolla
    Scopeout
    Gdynia

    W środku lasu...

    07.04.2018 | data wizyty: 03.04.2018

    Co tu dużo mówić, klimat pokoju jest baśniowy i uroczy - dźwięki lasu, światło i ozdoby - wszystko estetyczne i dopasowane... Głównie przez to czułam "presję" wykonania misji do ostatniej minuty :-)
    Obsługa mogłaby zrobić trochę lepsze wprowadzenie i samo wejście do pokoju mogłoby być ciekawsze (może ozdobić drzwi na podobieństwo lasu lub wpuszczać gości z zasłoniętymi oczami?).
    Ogólnie OK, chociaż raczej bez efektu "wow". Mogę śmiało polecić osobom z dziećmi i "macantom" (osobom, które bez oporu przewracają wszystko do góry nogami) :-)

  • Escape room Wrota Czasu - Tortuga

    Wrota Czasu - Tortuga
    TickTack
    Gliwice

    Klimatyczna zabawa dla spostrzegawczych

    28.03.2018 | data wizyty: 28.03.2018

    To mój drugi odwiedzony ER i był zupełnie inny od poprzedniego - wymagał bardzo dużej spostrzegawczości zdecydowanie bardziej niż umiejętności rozwiązywania łamigłówek. Był przez to dość trudny dla naszej grupy niedowidzących :D
    Niemniej - bardzo klimatyczny, świetne wprowadzenie do zabawy, a do tego ciekawe, wymagające współpracy (i czasem podpowiedzi ;-)) zagadki. Świetna robota, dzięki!

    Zdjęcie grupy na Facebook
    (kliknij, by zobaczyć zdjęcie na Facebook)
  • Escape room Sherlock's Room

    Sherlock's Room
    Quest Cage
    Katowice

    SUPER z perspektywy początkujących

    27.03.2018 | data wizyty: 27.03.2018

    Pokój jest ładny i klimatyczny, zawierający dużo fantów do znalezienia.
    Był to mój pierwszy pokój, stąd wybrany poziom trudności, ale zagadki nie należały do najłatwiejszych (były raczej średnie, a na pewno nieoczywiste) i cieszę się, że było nas troje. Przy większym zespole może być dość ciasno.
    Bardzo ładnie przygotowane łamigłówki.
    Duży plus za klimatyczne ostrzeganie o zbliżającym się końcu czasu, a jeszcze większy plus za przemiłą, profesjonalną obsługę. Zachęciliście mnie do dalszej zabawy w ER!
    Polecam wszystkim fanom Sherlocka!

    Zdjęcie grupy na Facebook
    (kliknij, by zobaczyć zdjęcie na Facebook)
Zobacz więcej opinii: 1 2 3 4
Ta strona używa cookies

Możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce. Niektóre funkcje witryny mogą wtedy nie działać.

Poznaj naszą politykę cookie.

OK, ROZUMIEM