Menu Szukaj Czym jest escape room? Wszystkie pokoje Promocje Vouchery prezentowe Gra Escape Room Zaloguj się
Katarzyna Ł. 7
  • Escape room Seria Niefortunnych Zagadek

    Seria Niefortunnych Zagadek
    Cinema Escape
    Pszczyna

    Wiarygodna opinia

    Jeszcze długo po przedstawieniu było słychać głośne oklaski

    03.07.2019 | data wizyty: 30.06.2019

    Ciężko zachwycać się nad tym pokojem, nie zdradzając nic, a nic z fabuły. Spróbuję.
    Pokój jest po prostu genialny, kompletny i nic nie kwalifikuje się w nim do zmiany. Jest fabuła, jest zadanie do wykonania, jest klimat. Naprawdę przenosimy się do teatru i z wypiekami na twarzy przechodzimy do kolejnych pomieszczeń. Wystrój to najwyższy możliwy poziom. Zagadki różnorodne, od typowych kłódek, przez zagadki manualne, wymagające współpracy, aż do rozwiązań elektronicznych z efektem WOW. Właściciel, co tu dużo mówić, to ER freak, więc miło porozmawiać z kimś z tej samej rodziny :)
    Jeśli jeszcze się zastanawiacie czy warto jechać do małego miasta, aby odwiedzić tylko jeden pokój? Odpowiadam: WARTO

  • Escape room Moriarty sp. z o.o.

    Moriarty sp. z o.o.
    Quest Cage
    Katowice

    Państwo na rozmowę kwalifikacyjną?

    01.06.2018 | data wizyty: 26.05.2018

    Zacznę recenzję z pomopą. Mój absolutny numer jeden na chwilę obecną, a mamy za sobą 30+ ER.
    WYSTRÓJ Nie mogę na wstępie nie wspomnić o ogródku :) Przyjrzyjcie się mu uważnie zanim przekroczycie próg Quest Cage! A pokój? Genialny. Bardzo dużo nawiązań do Baker Street. Meble, przedmioty - w punkt. Ogrom przestrzeni wykorzystany w 100%. Godzinę spędzoną w tym pokoju można zaliczyć do treningu na siłowni ;)
    ZAGADKI Idealna kombinacja zagadek "na myślenie", manualnych i elektroniki z efektem WOW. Poziom określamy jako trudny, ale pozytywnie trudny. Nasz mały dwuosobowy team "Grupa Maryjana" potrzebował prawie 1,5 h na wydostanie się z pokoju.
    SCENARIUSZ Historia od początku fascynuje, a jej zakończenie na pewno Was nie rozczaruje!
    OBSŁUGA Czuliśmy się w Quest Cage jak w domu. Nasza Mistrzyni Gry (przepraszam, ale nie pamiętam imienia!), sympatyczna blondynka, bardzo zaangażowana w grę, trzymała rękę na pulsie, budowała napięcie i wkraczała z pomocą w odpowiednich momentach. Nie jesteśmy łatwą grupą, bo w połowie anglojęzyczną, a poradziła sobie znakomicie. Po grze chętnie pogadaliśmy o pokojach, które zwiedziliśmy.
    Quest Cage, dziękujemy i mam nadzieję, że jeszcze wrócimy do Katowic do Waszych pozostałych pokoi!

Ta strona używa cookies

Możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce. Niektóre funkcje witryny mogą wtedy nie działać.

Poznaj naszą politykę cookie.

OK, ROZUMIEM