Menu Szukaj Czym jest escape room? Wszystkie pokoje Promocje Vouchery prezentowe Zaloguj się
Cyrk Kamiennych Braci
  • Escape room Misja Tajnego Agenta

    Misja Tajnego Agenta
    Lucky Lock
    Kraków

    Cyrk Kamiennych Braci w bazie superłotra

    22.11.2018 | data wizyty: 21.09.2018

    Cyrk Kamiennych Braci wyruszył z tajną misją powstrzymania szaleńca, którego działania stwarzały poważne zagrożenie dla całego świata i ludzkości. Udało nam się dostać do jego tajnej bazy. Zły geniusz przygotował jednak dla nas szereg niespodzianek. Zabezpieczenia miały w niezawodny sposób zatrzymać każdego intruza, który ośmielił się wkroczyć do bazy. Rozpoczęliśmy wyścig z czasem.

    Wystrój pokoju jest bardzo minimalistyczny w klimatach bunkrowo-industrialnych. Muzyka, oświetlenie oraz rekwizyty poprawiają odbiór całości, niemniej ogółem pokój wypada dość skromnie i na zachwyty wizualne raczej nie ma co liczyć.

    Zdecydowanie mocniejszym punktem są tutaj zagadki. Twórcy postawili przede wszystkim na nowoczesne rozwiązania. Pokój jest naszpikowany elektroniką, a zadania są ciekawe i zróżnicowane oraz dobrze pasują do klimatu.

    Do obsługi nie mamy żadnych zastrzeżeń. Zaprezentowali się z dobrej strony tak profesjonalnej jak i prywatnej.

    Podsumowując, "Misja Tajnego Agenta", to solidny pokój, który kładzie duży nacisk na zagadki i nowoczesne rozwiązania. Jakby poprawić wystrój, a co za tym idzie klimat, byłby to jeden z lepszych pokoi w tej tematyce. Poziom trudności jest dobrze wyważony, dlatego polecamy ten scenariusz wszystkim, którzy dobrze się czują w ER z tego gatunku.

  • Escape room Rozdział II Watson - Porwanie w pociągu

    Rozdział II Watson - Porwanie w pociągu
    Share_Lock
    Kraków

    Cyrk Kamiennych Braci i dalszy ciąg intrygi

    05.11.2018 | data wizyty: 21.09.2018

    To nie mógł być zwykły przypadek. Zbieg zdarzeń wskazywał na złożoną intrygę. Najpierw uwięzienie, a gdy tylko udało nam się wydostać z więzienia, zadzwonił telefon z informacją o porwaniu poczciwego doktora Watsona. Niezwłocznie skierowaliśmy kroki w stronę dworca, z którego odjeżdżał pociąg do Lwowa. To w nim mieliśmy znaleźć zaginionego pomocnika Sherlocka. Naszych uszu doszedł gwizd lokomotywy. Rzuciliśmy się biegiem, by nie stracić szansy na odbicie towarzysza.

    Zaraz po wejściu na teren pokoju możemy ujrzeć naprawdę świetnie wykonane dekoracje. Całe otoczenie jest ładne i autentyczne, a w tle wybrzmiewa dobrze dopasowany podkład dźwiękowy. Śmiało można stwierdzić, że pokój znajduje się o półkę wyżej niż rozdział I. Niestety w późniejszych etapach gry wrażenie nieco słabnie. Choć wystrój dalej jest naprawdę solidny i rzetelnie wykonany, to nie prezentuje się już aż tak dobrze jak w początkowej fazie rozgrywki. Na uwagę na pewno zasługuje rozplanowanie przestrzeni. Share_Lock wykonali kawał dobrej roboty,
    bo pokój skonstruowany jest pomysłem. Plusem jest też spójna fabuła.

    Zagadki także zasługują na pochwałę. Są ciekawe, oryginalne i dobrze wpsiują się w klimat pokoju. W dużej mierze bazują na elektronice, ale wykorzystano też zadania manualne i rozwiązania mechaniczne. Pokój nie jest liniowy. To w połączeniu z niektórymi, bardziej złożonymi zagadkami sprawia, że scenariusz jest dość wymagający. Ciekawostką jest zadanie, które otrzymujemy już po opuszczeniu pokoju.

    Obsługa spisała się bardzo dobrze. Była pomocna i chętna do rozmowy.

    Podsumowując: Rozdział II Share_Locka To jeden z najlepszych krakowskich scenariuszy. Widać, że włożono w niego dużo pracy, zakończonej satysfakcjonującym rezultatem. Pokój dopasowany jest raczej do bardziej doświadczonych ekip. Nowicjusze mogą polec przy niektórych zagadkach, ale dla takich sytuacji powstał system podpowiedzi.
    Polecamy wszystkim, bo naprawdę warto.

  • Escape room Legendy Camelotu

    Legendy Camelotu
    ShareLocked
    Nowy Sącz

    Cyrk Kamiennych Braci na dworze Króla Artura

    05.11.2018 | data wizyty: 08.09.2018

    Królestwo Camelot znalazło się w niebezpieczeństwie. Nasz król, Artur, rozpoczął poszukiwania dzielnych wojów, którzy mogliby wesprzeć kraj w tych trudnych czasach. Wierząc we własne możliwości, postanowiliśmy złożyć władcy wizytę i zaoferować naszą pomoc.

    Wystrój pokoju jest przygotowany z pomysłem, a w kwestii rekwizytów zadbano o elementy sprawiające wrażenie pochodzących "z epoki". Całość pozostawia jednak pewien niedosyt, bo o ile większość rekwizytów wygląda naprawdę autentycznie, tak już pozostała część otoczenia jest zdecydowanie bardziej umowna.

    Zagadki i zadania postawione przed nami w "Legendach Camelotu" są całkiem satysfakcjonujące. W większości mamy tu do czynienia z rozwiązaniami tradycyjnymi, choć znalazło się też miejsce dla elektroniki. W tym pokoju duży nacisk położono na spostrzegawczość, żeby rozwiązać część zadań trzeba się dobrze skupić na przeszukaniu pomieszczenia. Generalnie pokój nie należy do najłatwiejszych.

    Obsługa tej firmy to jej zdecydowany mocny punkt- gotowa na merytoryczną rozmowę na temat swoich pokoi, czy branży ER w ogóle.

    Podsumowując: "Legendy Camelotu" to jeden z najlepszych scenariuszy wśród nowosądeckich escape roomów. Nie może się wprawdzie równać z krajową czołówką, ale lokalnie będzie na pewno dobrym wyborem. Polecamy raczej bardziej zaawansowanym grupom, z zastrzeżeniem, że ekipy mające problem ze spostrzegawczością mogą w paru miejscach natrafić na większe trudności.

  • Escape room Vinci

    Vinci
    ShareLocked
    Nowy Sącz

    Cyrk Kamiennych Braci wśród dzieł sztuki

    05.11.2018 | data wizyty: 08.09.2018

    -Dla nas to nie pierwszyzna!- pomyśleliśmy, gdy tajemniczy zleceniodawca zaproponował nam udział w wielkim skoku. Mieliśmy wykraść z muzeum słynny obraz. Kradzież eskponatu na pierwszy rzut oka nie wydawała się niczym bardzo wymagającym. Jednak fakt, że celem był jeden z najcenniejszych skarbów ze zbioru książęcej rodziny, sprawiał, że zadanie nie mogło być proste. Po kilku tygodniach planowania, ruszyliśmy zapracować na naszą nagrodę.

    Pokój "Vinci" nie powala klimatem, choć trzeba przyznać, że pomieszczenie mocno przypomina ekspozycje muzeum czy galerii sztuki. Pod tym względem czuć pewien autentyzm. Rekwizyty, które zostały umieszczone w pokoju zostały wykonane bardzo solidnie, sprawiają naprawdę dobre wrażenie.

    Zagadki, z jakimi musimy się zmierzyć, by zrealizować nasze zlecenie, są dość ciekawe. Rzeczywiście, w "Vinci" nie
    znajdziemy żadnej kłódki, co nie oznacza, że pokój jest całkowicie zelektronizowany. Rozwiązania tradycyjne, w postaci chociażby szyfrów, zostały wykorzystane przy tworzeniu pokoju. Zaimplementowano także inne zastosowania, które nie wykorzystują elektroniki. Zadania generalnie nie są trudne, pod warunkiem, że się nie przekombinuje.

    Obsługa to mocny punkt nowosądeckiego Sharelocked. Podejście bardzo pozytywne, sympatycznie, z chęcią do rozmowy.

    "Vinci" to dobry scenariusz dla początkujących grup. Nie jest bardzo rozbudowany, a poziom zagadek nie jest wygórowany. To powoduje, że przechodzi się przez niego dość sprawnie. Bardziej doświadczeni nie powinni mieć większych problemów z jego przejściem.

  • Escape room Świątynia Majów

    Świątynia Majów
    The Locked Room
    Nowy Sącz

    Cyrk Kamiennych Braci i zagadka starożytnej cywilizacji

    15.10.2018 | data wizyty: 08.09.2018

    Cyrk Kamiennych Braci udał się na kolejną niebezpieczną wyprawę. Przedzierając się przez samo serce środkowoamerykańskiej dżungli, upalnej, pełnej komarów, dzikich zwierząt oraz innych niebezpieczeństw, trafiliśmy wreszcie na pozostałości dawnej cywilizacji. Oto przed nami stała potężna świątynia majów.

    Wystrój pokoju jest przygotowany solidnie. Przestrzeń jest dobrze zagospodarowana, dekoracje ładnie wykonane, a klimat fajnie potęgowany przez oświetlenie. W żadnym jednak aspekcie wizualna strona pokoju nie wybija się ponad znane nam dotychczas standardy.

    Zagadki stanowią dość mocny punkt pokoju. Mamy tutaj do czynienia zarówno z rozwiązaniami tradycyjnymi, jak i elektroniką. Zadania i ich solucje są dobrze dopasowane do tematyki pokoju, a poziom trudności odpowiednio wyważony. Pokój nie jest liniowy, co również jest plusem, zwłaszcza przy zabawie w większym gronie.

    Obsługa zaprezentowała się od bardzo dobrej strony. Było sympatycznie, a i w kwiestii technicznej też nie mamy się do czego przyczepić.

    Podsumowując, "Świątynia Majów", to dobry pokój, który zarówno pod względem wykonania jak i zagadek prezentuje solidny poziom. Myślimy, że będzie on fajną opcją dla początkujących. Doświadczeni gracze też nie powinni wyjść zawiedzeni, choć na jakieś większe zachwyty raczej nie mają co liczyć.

  • Escape room Mroczna Puszcza

    Mroczna Puszcza
    4Fun Escape Room Nowy Sącz
    Nowy Sącz

    Cyrk Kamiennych Braci zagubiony w mrocznym lesie

    15.10.2018 | data wizyty: 08.09.2018

    Gęsty las, gdzieś na skraju niczego. Słońce już dawno zaszło za horyzont, podniosła się mgła. Już od kilku godzin próbowaliśmy
    wydostać się z tego przeklętego miejsca. Czas przynosił tylko kolejne godziny bezsensownego marszu. Nie mieliśmy już więcej wątpliwości-
    by opuścić Mroczną Puszczę trzeba było pokonać coś więcej niż tylko odległość.

    Wystrój pokoju jest całkiem ciekawy i przygotowany z pomysłem. Rekwizyty i dekoracje dobrze wpływają na budowany klimat,
    choć mogłoby być ich nieco więcej. Grze towarzyszy dobrze dobrany podkład dżwiękowy, który w naszym przypadku niestety lekko
    szwankował. Powierzchnia i przestrzeń została za to wykorzystana efektywnie i dość efektownie.

    Zagadki. "Mroczna Puszcza" posiada ich umiarkowaną ilość. Mimo to scenariusz stawia niemałe wyzwanie, zwłaszcza w kwestii
    spostrzegawczości, bo wiele zagadek opiera się właśnie na niej. W pokoju przeważają rozwiązania tradycyjne, z wykorzystaniem
    kłódek. W niektórych wykorzystano również elektronikę.

    Obsługa spisała się dobrze, była bardzo miła i chętna do rozmowy na temat branży.

    "Mroczna Puszcza" to jak dotąd najlepiej wykonany scenariusz firmy 4fun, wyciągając średnią ze wszystkich elementów scenariusza.
    Przyda się w nim dobra spostrzegawczość i większe doświadczenie. Dla początkujących ten pokój może okazać się zbyt wymagający.

  • Escape room Tunele pod miastem

    Tunele pod miastem
    Quest Cage Centrum
    Katowice

    Cyrk Kamiennych Braci w tajmeniczych podziemiach

    06.09.2018 | data wizyty: 15.08.2018

    Clue Town to doprawdy niesamowite miejsce. Gdy po serii niespodzianek, jakie zaserwowało miasteczko, myślisz, że nic cię już nie zaskoczy, to pojawia się kolejna tajemnica czy zawiła intryga. Jedna z nich zaprowadziła nas do sieci tuneli biegnących pod miastem. To tam mieliśmy wykonać nasze kolejne zadanie.

    Wystrój pokoju jest dość surowy, ale uwzględniając tematykę nie ma się temu co dziwić. Warto jednak zwrócić uwagę na zagospodarowanie przestrzeni, które zostało świetnie przemyślane i wykonane. To w dużej mierze buduje klimat i sprawia, że gra staje się poniekąd wyjątkowa. Podczas przechodzenia pokoju natrafimy też na kilka ciekawych elementów, w tym i takich, które w humorystyczny sposób puszczają oko do graczy.
    Na plus należy także zaliczyć konsekwencję w kreowanej fabule, która nawiązuje do innych pokoi Quest Cage Centrum.

    Zdecydowana większość zagadek i zadań opiera się na rozwiązaniach analogowych. Poza kłódkami, szyframi i zamkami natrafiamy jednak na zadania manualne w tym i takie, które nadają wyzwaniu bardziej autentyczny charakter (do czego Quest Cage zdążył nas już przyzwyczaić). Całość uzupełniona jest niewielką dawką elektroniki. Pokój nie jest trudny. Na pewno jednak przyda się spostrzegawczość. Potwierdzamy także, że tunele wymagają większej aktywności fizycznej niż większość ER.

    Obsługa w Quest Cage to jak zawsze wysoka półka w kwestii zaangażowania, kontaktu i pozytywności. Mocny punkt tej firmy.

    "Tunele pod miastem" to dość oryginalny scenariusz. Głównie wpływa na to sposób zagospodarowania przestrzeni, co jak najbardziej powinny docenić doświadczone ekipy. Pokój nie jest trudny i dlatego początkujący powinni sobie z nim poradzić.

  • Escape room Upiorny Teatrzyk Lalek

    Upiorny Teatrzyk Lalek
    No Exit Room Katowice
    Katowice

    Cyrk Kamiennych Braci i niecodzienny spektakl

    06.09.2018 | data wizyty: 15.08.2018

    Podczas naszego niedawnego wypadu do Katowic nie zdążyliśmy na ostatni autobus powrotny do Krakowa. Nie mogąc znaleźć wyjścia z tej sytuacji zaczęliśmy się błąkać bez celu po ulicach miasta. Nawet nie spostrzegliśmy kiedy zapuściliśmy się w pewien niezamieszkały fragment metropolii. Przechadzając się ciemnymi, zdewastowanymi ulicami trafiliśmy do jednego z zaułków. Chcieliśmy zawrócić do głównej ulicy, gdy nagle usłyszeliśmy tajemniczą melodyjkę, a z wnęki, między blokami, naszych oczu zaczęły dobiegać migające światełka. Kurtyna szła w górę, mieliśmy rzadką okazję uczestniczyć w niezwykłym przedstawieniu. W tym opuszczonym zaułku Upiorny Teatrzyk Lalek zaczynał właśnie następny pokaz.

    Twórcy pokoju po raz kolejny udowodnili, jak dobrze można wykorzystać niewielką przestrzeń i rewelacyjnie urządzić pomieszczenie w ich własnym minimalistycznym stylu. Teatrzyk lalek jest przygotowany z pomysłem i jest bardzo estetyczny, a oświetlenie i podkład dźwiękowy dodatkowo potęguje klimat. Pomysł i podejście do tematu są oryginalne i widać, że włożono w projekt dużo serca. Tego właśnie oczekiwaliśmy po pokoju twórców "Kaplicy Księdza Leona".

    Zagadki jak przystało na No Exit Room również są oryginalne i świetnie dopasowane do tematyki pokoju. Elektronika dobrze współgra tutaj z tradycyjnymi rozwiązaniami, a znajdywanie solucji do zadań sprawia dużo satysfakcji. Poziom trudności jest dobrze wyważony. Starzy wyjadacze mogą w paru miejscach napotkać wyzwanie, ale nowicjusze też nie są bez szans i po paru podpowiedziach powinni poradzić sobie z przygotowanymi przez twórców łamigłówkami.

    Obsługa była bardzo miła i profesjonalna, co tylko dopełnia ogólnego dobrego wrażenia, jakie ten ER po sobie pozostawił.

    Podsumowując, "Upiorny Teatrzyk Lalek" nie zawiódł naszych oczekiwań. Po raz kolejny otrzymaliśmy bardzo ciekawy, klimatyczny i oryginalny pokój wykonany w niepowtarzalnym stylu firmy No Exit Room. Polecamy wszystkim.

  • Escape room Winiarnia

    Winiarnia
    Escape Room Katowice
    Katowice

    Cyrk Kamiennych Braci i nietypowe zlecenie

    06.09.2018 | data wizyty: 15.08.2018

    Regularne mierzenie się z siłami zła odcisnęło na nas pewne piętno. Ciężkie doświadczenia oraz chęć szybkiego wzbogacenia się sprawiły, że zdecydowaliśmy się zejść na przestępczą ścieżkę. Człowiek, który zwrócił się do nas ze zleceniem, zaufał naszym umiejętnościom łamania szyfrów, otwierania skrzyń i drzwi. Zadanie, które otrzymaliśmy było ciekawe- człowiek ów zechciał stać się posiadaczem receptury na najlepsze wino świata. Cena nie grała dla niego roli, co tylko ułatwiło nam decyzję. I tak weszliśmy do winiarni.

    Wystrój pokoju przygotowany jest solidnie, znajduje się w nim sporo rekwizytów nawiązujących do tematyki. Jest jednak kilka elementów, których wykonanie mogłoby być bardziej autentyczne. Grze towarzyszy przyjemna muzyka z dawnych lat. W kwestii powierzchni "Winiarnia" jest zdecydowanie scenariuszem dużym. Przestrzeń zagospodarowano z pomysłem.

    Zagadki Winiarni są w wyraźnej większości analogowe, elektroniki jest bardzo niewiele. Głównie należy pokonać zamki i szyfry kłódek, których tutaj jest sporo. Brakuje za to jakichś bardziej efektownych czy oryginalnych rozwiązań. Pokój jest nieliniowy, co w połączeniu z powierzchnią i ilością zagadek powoduje, że ukończenie go jest zadaniem trudnym, jeśli nie bardzo trudnym.

    Obsługa spisała się bardzo dobrze. Widać było zaangażowanie we wprowadzaniu grupy. Ciekawie też rozwiązano pewien element regulaminu, który tutaj stanowi niejako część scenariusza.

    "Winiarnia" to całkiem ciekawa propozycja, której jednak zabrakło błysku. Poszczególne elementy prezentują się solidnie i większość ekip powinna bawić się dobrze, wykradając recepturę. Zdecydowanie jednak polecamy wizytę w większej grupie- w przeciwnym wypadku może być naprawdę ciężko.

  • Escape room Projekt Rubin

    Projekt Rubin
    Furia - Centrum Gier Fabularnych
    Dąbrowa Górnicza

    Cyrk Kamiennych Braci zdobywa Rubin

    06.09.2018 | data wizyty: 15.08.2018

    Rubin- tajemniczy projekt, którego efekty mogły wpłynąć na losy nie tylko Polski, ale i całego świata. Nie wiedzieliśmy czym był, ani jakie mógł mieć zastosowanie. Wiedzieliśmy jednak, że nasz zleceniodawca określił jasno nasze zadanie- mieliśmy zdobyć "Rubin".

    Projekt "Rubin" to nie jest escape room. Choć założenie jest właściwe takie samo- by w określonym czasie wydostać się z miejsca gry- to cała rozgrywka już nieco odbiega od tego do czego przyzwyczaiły nas ER. Jest to bardziej fabularna gra eksploracyjna, gdzie głównie poznajemy historię przemierzając kolejne pomieszczenia opuszczonego budynku, czasem tylko rozwiązując zagadki. Pomysł jest na pewno świeży i oryginalny. Zwiedzanie obiektu jest całkiem klimatyczne, a sama fabuła dość ciekawa i rozwijana na bieżąco. Szkoda jednak, że kolejne jej wątki poznajemy w ten sam sposób. Urozmaicenie tego elementu na pewno wpłynęłoby pozytywnie na odbiór scenariusza.

    Zagadki, jak już wspomnieliśmy, nie są tutaj istotą zabawy, a jedynie dodatkiem. Jest ich mało, choć warto wspomnieć, że twórcy wyposażyli obiekt w dodatkowe łamigłówki, które wyraźnie zwiększają ilość zadań. Te jednak nie są związane z fabułą. Do wykonywania zadań i poznawania historii zostajemy wyposażeni w specjalny sprzęt, który nam to umożliwia. Jest to całkiem
    ciekawy pomysł.

    Obsługa spisała się bardzo dobrze, nie mamy żadnych zastrzeżeń.

    Podsumowując: Projekt "Rubin" to rodzaj rozrywki, który nawiązuje do ER, a trochę także do Domów Strachu. Jest to jednak inny rodzaj gry, o bardzo ciekawej koncepcji. Według nas scenariusz ten jest mimo wszystko trochę zbyt mało urozmaicony pod względem czynności, które trzeba wykonywać, a także zbyt "pusty" jeśli chodzi o zawartość. Widzimy jednak duży potencjał i jeśli uda się go rozwinąć to możemy mieć naprawdę mocną atrakcję.

Zobacz więcej opinii: 1 2 3 ... 18 19 20
Ta strona używa cookies

Możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce. Niektóre funkcje witryny mogą wtedy nie działać.

Poznaj naszą politykę cookie.

OK, ROZUMIEM