Menu Szukaj Czym jest escape room? Wszystkie pokoje Promocje Vouchery prezentowe Gra Escape Room Zaloguj się
Krzysztof  Z.
  • Escape room Mikołaj (Święty :) )

    Mikołaj (Święty :) )
    EXODUS
    Poznań

    Wiarygodna opinia

    Bajeczne Święta

    30.01.2019 | data wizyty: 27.12.2018

    Klimat:

    Wszędzie jest kolorowo, ładnie pachnie i muzyka gra. Słowem: Święta! Pokoik, choć malutki, znakomicie nas wprowadził w odpowiedni nastrój - od kilku lat takie ładnie urządzone wnętrza w świąteczny czas widuję tylko na filmach, więc odmiana była dla mnie niczym łyk świeżego powietrza po wyjściu z zatłoczonego pociągu. A fabularnie? Musimy znaleźć listę Mikołaja, którą Białobrody gdzieś zapodział. Dla zdolnych elfów to nic trudnego!

    Zagadki:

    Rozgrywka przeznaczona jest dla mniejszej liczby osób - w naszym wypadku dwójka była wystarczająca. Escape jest nastawiony przede wszystkim na pozytywne doznania, to też łamigłówki ciężkie nie są. Wiele z nich jest dosyć prostych, ale kreatywność Twórców naprawdę wprawiała w zachwyt i nawet miałem mały moment “Wow” :)

    Wrażenia:

    Pokój był łatwy do zhakowania jak komputer z Windows 95 i IE 4.0. Zagadkę finałową udało się otworzyć jakoś w połowie rozgrywki, ale czujna obsługa błyskawicznie zareagowała, więc zabawy sobie nie zepsuliśmy. Jednak i tak udało nam się wyjść, pomijając dwie zagadki, gdyż wpadliśmy też w innym miejscu na kreatywne rozwiązanie. Trochę by się przydało zainstalować blokady inwencji twórczej przy niektórych mechanizmach:)

    Ogólnie:

    Chociaż typowe choinki znikają z polskich mieszkań koło Wielkanocy, to wydaje mi się, że “Mikołaj” może zostać dezaktywowany nieco wcześniej. Jeżeli lubicie ładne widoki i w miarę proste escapy, to zajrzyjcie do Exodusa póki jeszcze jest czas, bo ten escape z pewnością jest wart Waszej uwagi.

  • Escape room Obłęd

    Obłęd
    Exit19.pl
    Wrocław

    Lepiej nie będzie!

    27.01.2019 | data wizyty: 27.05.2018

    Klimat:

    Mekka wszystkich uciekinierów, Mount Everest escape roomów, Święty Graal całej branży. Najlepszy, najwspanialszy, najprzystojniejszy, najładniej pachnący, best of the best, bomba, dynamit, torpeda, noworoczne fajerwerki, konfetti i piętrowy tort urodzinowy z egzotyczną tancerką w środku oraz soczystą wisienką na szczycie. Czysty, entuzjastyczny, hedonistyczny, fantastyczny OBŁĘD!

    Dobra, głęboki oddech, spróbujmy podejść do tematu profesjonalnie. Bawimy się na powierzchni wielkości typowej galerii handlowej, która została skrupulatnie wypełniona majstersztykami sztuki rekwizytorskiej. Wnętrza są bardzo realistyczne, a opowiadana historia wprowadza dreszczyk jeszcze przed wejściem do środka. Widzieliście trailer pokoju? To polecam zobaczyć przed wizytą, warto! Zwłaszcza że przyzwyczai on Was do niesamowitej jakości wykonania, jaka będzie towarzyszyć podczas rozgrywki. Po prostu kokaina dla oczu.

    Zagadki:

    Pomysłowe, ciekawe, intrygujące… i często kolosalne! Naprawdę, z takim rozmachem rzadko kiedy się spotkacie w escape roomach. Jakby Exit19 miał zrobić zwykłą układankę z puzzli, to kawałki byłyby zrobione ze złota i osiągały wielkość średniego aligatora. Oprócz satysfakcji z rozwikłania łamigłówki cały proces jej rozwiązywania powinien wzbudzać łopotanie serducha i radość zmysłów. Jedyny minusik, jaki dostrzegam w tej oazie perfekcji, to fakt, że nie jest ona dla wszystkich. W dużych pomieszczeniach można dosyć łatwo przegapić jakiś kluczowy detal, a ponadto wymagana jest dobra współpraca w drużynie - z tego powodu uważam, że jest to pozycja dla nieco bardziej doświadczonych ekip. Chyba że podpowiedzi Wam nie przeszkadzają:)

    Wrażenia:

    Przeżycia ze środka są ciężkie do opisania, więc by jeszcze mocniej podkreślić wspaniałość tego pokoju, opowiem, jak wyglądał nasz wyjazd do Wrocławia. “Obłędu” pierwotnie nie mieliśmy w planach, bo byliśmy w bydgoskim pokoju o tej samej nazwie i głupio stwierdziliśmy, że nie chcemy drugi raz tych samych klimatów… Idziemy do Fox O’clock na “Czarnego Motylka”, gdzie po grze obie Panie z obsługi polecają nam gorąco “Obłęd”. Trochę wątpimy w swoją zdolność logicznych wyborów, ale co tam, kontynuujemy tournée. Odwiedzamy “Zdradę w Breslau” - super wypas, a wątpliwości coraz większe… A na końcu trafiamy do HURRY UP, w którym Mistrzyni Gry wręcz stwierdziła, że przyjechać do tego miasta i nie zaliczyć “Obłędu”, jest czynem kompletnie bezsensownym. Dodając, że “Zdrada”, chociaż świetna, jest pokojem już dość starym i “Obłęd” całkowicie ją deklasuje. Więc zaraz po “Jumanji” polecieliśmy z powrotem do Exit19 i wybłagaliśmy możliwość zagrania dnia następnego. Udało się, za co wielkie dzięki! A poza fajną rozgrywką mogliśmy się dodatkowo nacieszyć serdeczną atmosferą panującą wśród wrocławskich Właścicieli:)

    Ogólnie:

    OBECNOŚĆ OBOWIĄZKOWA! Bierzcie urlopy, ogarnijcie znajomych i migiem do Wrocławia! Aż szkoda, że doświadczenie tego typu nie zdarza się często… Ja będę się czuł niesamowicie szczęśliwym człowiekiem, jak w Polsce kiedykolwiek odwiedzę pokój, który będzie w stanie chociaż zagrozić “Obłędowi” wypadnięciem ze szczytu mojej listy ulubionych pokoi.

  • Escape room Jumanji

    Jumanji
    HURRY UP
    Wrocław

    Wiarygodna opinia

    Na łonie wynaturzonej natury

    27.01.2019 | data wizyty: 26.05.2018

    Klimat:

    Jako typowy nerd jestem fanem gier planszowych, ale niestety, w Jumanji wcześniej jakoś nie miałem okazji zagrać, bo w żadnym sklepie nie mogłem znaleźć oryginalnej wersji. Może dlatego, że ciężko zmieścić w pudełku wszystkie małpy, lwy, nosorożce i kilka hektarów dżungli… A poza tym nosorożce są sympatyczne i pod ochroną. Na szczęście są jeszcze escape roomy!

    Pomieszczenie świetnie przedstawia nadnaturalny świat gry, a im dalej od drzwi, tym coraz bardziej nasz wymiar zaczyna się przenikać z wymiarem Jumanji. Zostało to przygotowane genialnie i są to widoki z pewnością godne polecenia. Historia także dobrze odwzorowuje znaną fabułę, więc pod względem klimatycznym należy się piąteczka!

    Zagadki:

    Początek rozgrywki okazał się dla nas dosyć ciężki z powodu wrodzonej niedostrzegawczości, ale Mistrzyni Gry szybko nas skierowała na właściwą ścieżkę. Gdy już byliśmy w stanie dostrzec, co trzeba, to łamigłówki okazywały się fajne i satysfakcjonujące. Natomiast umiejętność patrzenia ze zrozumieniem jest w tym pokoju kluczowa, więc grupom takim jak nasza, może to podnieść poziom trudności.

    Wrażenia:

    Naprawdę mi zaimponowała estetyka pokoju i rozplanowanie przestrzeni - jest to zrobione bardzo inteligentnie i sprawia, że te pokręcone uniwersum magicznej dżungli zostało perfekcyjnie przedstawione. Ponadto należą się pozdrowienia dla obsługi, za niesamowicie pozytywną pogaduszkę po ucieczce:)

    Ogólnie:

    Świetny wystrój, solidne zagadki, dobra lokalizacja, sympatyczna obsługa. Poszliśmy na Jumanji, wyszliśmy najumani. Oczywiście, od nadmiaru endorfin:)

  • Escape room Zdrada w Breslau

    Zdrada w Breslau
    Exit19.pl
    Wrocław

    Wiarygodna opinia

    Klasyk pełen klasy

    02.01.2019 | data wizyty: 26.05.2018

    Klimat:

    Nazwa pokoju brzmi trochę jak tytuł filmu wojennego, ale chodzi tutaj o taką zwykłą, związkową niewierność na tle przedwojennego Wrocławia. Zdradzany mąż wysyła na przeszpiegi detektywów w liczbie masowej, a gdy ci tajemniczo znikają, do akcji wkraczają kolejni. Teraz tylko nadzieja, by po nas nie trzeba było wysyłać kolejnych ludzi, bo jak tak dalej pójdzie, to znajdziemy się wraz z bednarzami i rymarzami na liście ginących zawodów.

    Widoki wewnątrz należą do klasy niezapomnianych - pomieszczenie ma bardzo dużą powierzchnię, a Twórcy potrafili ją zagospodarować tak, by było gdzie myszkować. Wszystko jest oczywiście utrzymane w stylu retro i znakomicie odzwierciedla klimat tamtych lat (przynajmniej tak mi się zdaje, bo urodziłem się już dawno po wojnie i w zupełnie innym mieście). Zarówno fabularnie, jak i wizualnie pokój ten jest wspaniałą pozycją - historia jest ciekawa i zapada w pamięć, a towarzyszy jej doskonała sceneria.

    Zagadki:

    Ten escape room do łatwych nie należy i raczej nie polecałbym go początkującym grupom, ponieważ trzeba się tu wykazać mocną współpracą, spostrzegawczością i kojarzeniem faktów. Ze względu na rozmiary pomieszczenia bardzo łatwo znaleźć element łamigłówki, po czym zapomnieć o nim po kilkunastu minutach. Jeżeli jednak posiadacie wspomniane atuty, to czeka Was świetna zabawa, gdyż wyzwań jest sporo i są one zrealizowane nadzwyczaj pomysłowo. Możecie już ćwiczyć struny głosowe do wydawania odgłosów zachwytu!

    Wrażenia:

    Pierwsze minuty po zdjęciu “opasek” (a raczej Profesjonalnej Blokady Fotonowej, bo takim właśnie sprzętem zasłanialiśmy sobie oczy) są moim ulubionym momentem z tego pokoju i jednym z najwspanialszych doświadczeń w ucieczkowej karierze. Nie byłem przygotowany na takie przeżycie! Cały start rozgrywki z mojej perspektywy był genialny i choćby za to należy się najwyższa nota.

    Ogólnie:

    Niesamowicie dobra pozycja, zrealizowana z wielkim rozmachem. Świetny wystrój, solidna fabuła, wspaniałe zagadki i przesympatyczna obsługa. No to co, chyba zostaje mi tylko polecać ten escape, prawda? :)

  • Escape room Czarny motylek

    Czarny motylek
    Fox O'clock
    Wrocław

    Wiarygodna opinia

    Efektowny motyl

    31.12.2018 | data wizyty: 26.05.2018

    Klimat:

    Motyla noga, ale ten pokój wystrojony! Pomieszczenie startowe przypomina muzeum zabawek, którego kustosz przeżywa załamanie nerwowe - liczba przedmiotów jest ogromna, a wszystko jest utrzymane we wspaniałym kontraście dziecięcej niewinności i demonicznej grozy. Motyw ducha małej dziewczynki, która chce z nami grać w swoje zwichrowane wersje gier, został genialnie zrealizowany i uczucie niepokoju będzie nam towarzyszyć przez całą rozgrywkę.

    Zagadki:

    Nawet najprostsza łamigłówka jest w tym escapie niesamowitym przeżyciem, gdyż wszystkie zostały przygotowane z wielką pieczołowitością i przy sporym budżecie. Pokój mógłby się spokojnie obejść bez wielu elementów, ale jednak Twórcy dali z siebie 110% i satysfakcję z rozwiązywania będziemy otrzymywać na każdym etapie rozgrywki. Tym wspanialsze jest to, że spora część zagadek została zrealizowana tak kreatywnie, że wspomnienia o nich utrzymają się w pamięci jeszcze wiele miesięcy później. “WOW” gwarantowane!

    Wrażenia:

    Pokój opuściliśmy z przyjemnymi motylkami w brzuchu, więc doświadczenia ze środka stoją na najwyższym poziomie. Na osobną pochwałę zasługuje obsługa - miłe Panie podpowiedziały nam, gdzie warto się wybrać we Wrocławiu; pogadaliśmy o escapach w innych miastach… Było przesympatycznie! Kocia para zamieszkująca poczekalnię także była małą atrakcją, ale uwaga: sierszczą się niemożebnie, więc po kilkuminutowym mizianiu potrzebny będzie kontakt z bieżącą wodą:)

    Ogólnie:

    Wspaniała przygoda, świetne zagadki, olbrzymi pokój z kolosalnym budżetem, serdeczna załoga i mięciutkie kotki - jak widać naprawdę mi wiele do szczęścia nie trzeba:P Czarny Motylek jest escape roomem, który po prostu należy bezwzględnie odwiedzić!

  • Escape room Kolekcjoner

    Kolekcjoner
    Time 4 Secrets
    Poznań

    Wiarygodna opinia

    Legenda zaliczona!

    30.12.2018 | data wizyty: 25.05.2018

    Klimat:

    Ach, Kolekcjoner. Ile to razy o nim słyszeliśmy! Niegdysiejszy numer jeden krajowego rankingu lockme, często był wspominany w różnych firmach podczas naszych tułaczek po escapach. I choć nikt z moich rozmówców nie uznawał go za najlepsze doświadczenie w swojej ucieczkowej karierze, to czuliśmy, że należy się z nim zmierzyć. Pokój był dla nas niczym Makalu dla szanujących się himalaistów.

    Pierwsze wrażenie po zdjęciu zasłon z oczu? Intrygujące. Nie tego się spodziewaliśmy, to na pewno. Trzeba przyznać, że jest to pokój urządzony z rozmysłem i umiejący przedstawiać fabułę widokami. Wizualnie już nas tak nie rzucił na łopatki, bo trochę już widzieliśmy, ale sceneria jest znakomicie dobrana i wielu osobom przypadnie do gustu:)

    Zagadki:

    Oj, ile żeśmy się namęczyli na samym początku… Co dziwne im dalej szliśmy, tym łatwiej zaczynało się robić - może nasze mózgi potrzebowały czasu na rozgrzanie się. Łamigłówki były świetnie przedstawione i kreatywnie zrobione, a wnętrze oferowało ciekawe niespodzianki. Pod tym względem nie można się niczego przyczepić!

    Wrażenia:

    CapsLock nie wciśnięty, nie ma 5 wykrzykników co dwa zdania - chyba nieco czuć brak niesamowitego entuzjazmu w recenzji. Żeby nie było: Kolekcjoner jest bardzo dobrym pokojem i zasługuje w pełni na maksymalną notę, ale po prostu przy tym co obecnie wyczyniają firmy w Bydgoszczy czy Wrocławiu, pozycja ta już wypada troszkę blado w kategorii “Najlepsze Escape Roomy Kraju”. W chwili swojej premiery był to z pewnością sensacyjny pokój, ale od tego czasu konkurencja musiała wyskoczyć mocno do przodu. W każdym razie najważniejsza dla mnie jest w nim waga historyczna, bo byłego mistrza zawsze należy szanować :)

    Ogólnie:

    Największą krytyką w całym tym tekście jest stwierdzenie, że Kolekcjoner nie jest najwspanialszą pozycją w Polsce, jaką widziałem. To chyba dowód, że mamy do czynienia z niesamowicie solidnym escape roomem, który na 100% jest godny Waszej uwagi. Obowiązkowa pozycja w Poznaniu!

  • Escape room Wampir

    Wampir
    EXODUS
    Poznań

    Wiarygodna opinia

    Coś innego!

    30.12.2018 | data wizyty: 25.05.2018

    Klimat:

    Wyobraźcie sobie, że idziecie na rozmowę kwalifikacyjną w wielkiej korporacji, a w pokoju konferencyjnym Wasz rekruter siedzi przebrany za fioletowego łosia, zadając zupełnie standardowe pytania. Zależy Wam na tej pracy, więc opowiadacie mu o swoich aspiracjach i umiejętnościach, podczas gdy Wasza lewa półkula pyta się prawej: “WTF is going on?!”. Podobne uczucie konsternacji nasunęło się mi przy wizycie w Exodusie. Niby mamy tu dosyć klasycznie urządzony escape, wystrojony jak przystało na wiktoriańską posiadłość, ale z drugiej strony… Fioletowy łoś. Szczegółów zdradzać nie będę, ale napiszę jedno: tej pozycji po prostu nie da się zapomnieć!


    Zagadki:

    Pierwsze wyzwanie było chyba najcięższe z powodów… różnorakich i skutecznie skonsumowało spory kawałek naszych zapasów czasowych. Ogólny poziom trudności łamigłówek był umiarkowany i nieźle wyważony, a one same różnorodne i kreatywne - powinniście znaleźć tu sporą satysfakcję z rozwiązywania :)

    Wrażenia:

    Ucieczka tym razem się nie udała. Dlaczego? Cóż, za dobrze się w środku bawiliśmy! Jeżeli grupa mająca 70+ pokoi na koncie nie wychodzi w czasie przez nadmierną frajdę, to wiedz, że coś się dzieje!

    Ogólnie:

    Wampira odwiedziłem jeszcze w starej lokalizacji, więc moja wiedza na temat pokoju nieco się mogła przeterminować i recenzję ograniczyłem jak mogłem. Na szczęście siła tego escapa tkwiła w jego pomyśle, a ten łatwo przetransportować z miejsca na miejsce. Przy okazji niedawnej wizyty w nowej siedzibie Exodusa utwierdziłem się w przekonaniu, że Karkogryz nadal jest pozycją obowiązkową w Poznaniu, więc odpowiedniej oceny nie boję się wystawić:)

  • Escape room Obcy: Operacja Aurelia

    Obcy: Operacja Aurelia
    Action Escape
    Poznań

    Wiarygodna opinia

    Nie jesteśmy tu sami...

    29.12.2018 | data wizyty: 25.05.2018

    Klimat:

    Mógłbym napisać, że atmosfera tego pokoju powala na kolana, ale byłoby to karygodne niedomówienie - klimat tego miejsca rzuca nam się twarz, składa jaja w samym serduchu, po czym rozsadza klatkę piersiową z takim entuzjazmem, że flaki latają wokół niczym konfetti! Emocje zaczęły się już w poczekalni - dostaliśmy mundur, broń, ekwipunek, cele misji… Wszystko przeprowadzone tak profesjonalnie, że wchodząc do środka, podskakiwałem z ekscytacji jak spadochroniarz na linii wysokiego napięcia. Zarówno moment wejścia, jak i wyjścia, został przeprowadzony GENIALNIE i sprawia, że nie jest to typowa ucieczka, lecz prawdziwa, niezapomniana przygoda.

    Już po tytule wiadomo, co można zastać w środku: będą to owoce prac jajogłowych naukowców, jak i owoce cyklu rozrodczego jajogłowego kosmity. Nic natomiast nie jest w stanie nas przygotować na niesamowity pokaz artystycznego rzemiosła, jakim wykazali się Twórcy “Aurelii” przy tworzeniu rekwizytów. Pozycja pod względem fabularnym i wystrojowym jest jedną z najlepszych, jakie widziałem - po prostu wielkie “WOW!”.

    Zagadki:

    Każdy z członków naszej ekipy dostał na starcie inną rolę oraz inny rynsztunek, ale oczywiście wszystkie otrzymane przedmioty są tak naprawdę własnością całej drużyny. Pierwszym wyzwaniem jest więc pamiętanie o tym, co się w ogóle dostało;) Pokój wydaje się dosyć trudny - można już się nieźle zatrzymać na pierwszej zagadce, a potem wcale nie jest łatwiej. Łamigłówki za to są niesamowicie kreatywne, a efekty ich rozwiązania powinny przyjemnie Was zaskoczyć.

    Wrażenia:

    Jestem nieco zszokowany słabymi ocenami wystawianymi przez innych graczy, ale rozumiem je po części. Action Escape osiągnął mistrzostwo we wzbudzaniu ekscytacji, a że umysły escapowiczów są bardzo wydajne, to każdy sobie wyobrażał sceny z hollywoodzkiego filmu ze sobą w roli głównej. Rzeczywistość nigdy nie dorówna potędze ludzkiej wyobraźni, więc gdy ktoś widzi w myślach diamentowe góry, a dostaje “jedynie” parę sztabek złota, to może przeżyć rozczarowanie. Pamiętajcie, że pomimo wszystkich opisów, "Obcy" nadal jest ESCAPE ROOMEM i jako taki zawsze będzie mieć swoje ograniczenia.

    Ogólnie:

    Świetne zagadki w fantastycznym wykonaniu. Bardzo dobra historia, od wstępu w poczekalni aż do ostatecznej ucieczki. Poczucie przeżycia fantastycznej przygody po opuszczeniu pomieszczenia. Podsumowując: jest to pokój z gatunku wybitnych i chyba najlepszy, jaki do tej pory zobaczyłem w Poznaniu. Polecam:)

  • Escape room Na Dzikim Zachodzie

    Na Dzikim Zachodzie
    Element
    Bydgoszcz

    Wiarygodna opinia

    Wild Wild West

    11.06.2018 | data wizyty: 29.04.2018

    Klimat:

    Historyczni kowboje byli brudnymi, zarośniętymi poganiaczami bydła, którzy spędzali kilkanaście godzin dziennie na kiepsko płatnej pracy - kto by chciał się wcielać w takie postacie? Na szczęście my przenosimy się do hollywoodzkiego westernu, kiedy to po Wielkich Równinach grasowały same przystojne łapserdaki, których dni upływały na ujeżdżaniu koni i porywaniu panien. I vice versa.

    Pokój mimo średnich rozmiarów zdołał w sobie jakoś zmieścić miasto, obóz Indian i cały płaskowyż pomiędzy nimi. Oczywiście część z tego jest 2D, ale najważniejszy obiekt - bank - stoi niewzruszenie i tylko czeka, by się do niego dobrać. To właśnie jest zadanie dla naszej szajki! Kradzieży dokonujemy w całkiem gustownie urządzonej lokalizacji i fani kowbojskiej atmosfery powinni być usatysfakcjonowani.

    Zagadki:

    Przemyślane, zróżnicowane i dobre. Moment “włamu" jest kulminacyjnym momentem zabawy, ale i poza nim spotka nas sporo ciekawostek do rozwiązania. Jeżeli chodzi o trudność, to raczej leżą po tej lżejszej stronie lamiglówkowego spektrum, więc mniej doświadczeni gracze także będą tu mogli dobrze się bawić.

    Wrażenia:

    Nasz drużynowy haker, sobie tylko znanym sposobem, przełamał przedwcześnie zabezpieczenia banku (ponoć to pierwszy taki przypadek), ale jeszcze drzwi nie zdążyły zaskrzypieć, gdy do pokoju wleciał jak błyskawica nasz Mistrz Gry, doradzając, byśmy jednak dostali się do placówki bardziej tradycyjną drogą. Jakby Gustaw Securitas tak reagował na próby włamów, to złodzieje by się już na progu domostwa odbijali od naprężonych klat ochroniarzy. Wielki szacunek dla obsługi - nie dość, że przesympatyczna, to najwyraźniej przed monitorem popijają kawę z Red Bullem, by gra się gładko toczyła:)

    Ogólnie:

    “Na Dzikim Zachodzie” to lekki, przyjemny escape, wypełniony dobrą zabawą jak pustynia piaskiem. Dodatkowymi plusami są niesamowicie pozytywna obsługa i klimaty westernu, których w Polsce za często się nie widuje. Piąteczka!

  • Escape room Obłęd

    Obłęd
    Break The Brain
    Bydgoszcz

    Wiarygodna opinia

    Agagaga gugu! Hihihi! AAAA!!!

    11.06.2018 | data wizyty: 29.04.2018

    Klimat:

    Fabuła wgniata nas w fotel z siłą dziadka siadającego przed telewizorem ze szklanką ciepłego mleka. Otóż wyobraźcie sobie, wchodzimy do starego budynku i musimy się z niego wydostać! Ciężko się oprzeć wrażeniu, że już to gdzieś przerabialiśmy... Jeżeli definicją szaleństwa jest powtarzanie w kółko tych samych rzeczy, to jako zaawansowany escapowicz już chyba jestem kompletnym wariatem:)

    Niedostatki narracyjne wybaczam całkowicie, gdyż klimat pokoju jest niesamowity! Wnętrze zostało bardzo dobrze zaaranżowane, a w powietrzu czuć, że czai się tu coś mrocznego… Szpital psychiatryczny żyje swoim własnym, paranormalnym życiem i kilka razy na pewno będziecie podskakiwać ze strachu. Weźcie kaftan bezpieczeństwa i solidnie owińcie wokół miednicy, bo układ wydalniczy może wysiąść po starciu z niektórymi efektami!

    Zagadki:

    Komunikacja: oto słowo-klucz, które w tym escapie otworzy Wam niejedne drzwi. Została ona tutaj zrealizowana MISTRZOWSKO i jest dla mnie jednym z dwóch największych atutów tej pozycji. Same łamigłówki są także niesamowicie zróżnicowane i satysfakcjonujące, genialnie wykorzystując charakterystyczne cechy pokoju. Twórcy nieraz zaskoczą swoją przebiegłością w tworzeniu zagadek i gwarantuję, że szczęki tak Wam opadną, że będą Was przez tydzień boleć kolana od ciągłego uderzania w żuchwę.

    Wrażenia:

    Rzadko kiedy udaje mi się porządnie wystraszyć w escape roomach, więc tym bardziej cieszy fakt, że Obłędowi ta sztuka się udała. Atmosfera pełna napięcia jest drugim, potężnym argumentem, by ten pokój odwiedzić!

    Ogólnie:

    Pozycja, którą zasłużenie umieszczam na mojej liście Wartościowych Pokojów Godnych Polecenia Każdej Osobie Zafascynowanej Ucieczkami (nazwa w trakcie ustalania). W Obłędzie czekają na Was niesamowite i unikatowe przeżycia - raz będzie to satysfakcja z rozwiązania świetnie przygotowanej zagadki, kiedy indziej okrzyk strachu. Jeżeli lubicie te klimaty, to musicie odwiedzić Obłęd! Jak nie lubicie, to też go odwiedźcie, bo jest to jeden z lepszych escapów w kraju:)

Zobacz więcej opinii: 1 2 3 ... 7 8 9
Ta strona używa cookies

Możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce. Niektóre funkcje witryny mogą wtedy nie działać.

Poznaj naszą politykę cookie.

OK, ROZUMIEM