Menu Szukaj Czym jest escape room? Wszystkie pokoje Promocje Vouchery prezentowe Zaloguj się
Escape room Pokój Greya

Pokój Greya

Szczecin | Zachodniopomorskie | Dragon Escape Room

8.8/10
Szczecin: 24. miejsce | Zachodniopomorskie: 28. miejsce | Polska: 566. miejsce

  • 2-5 osób
  • początkujący
  • 60 minut
  • Przygodowy

Już sama nazwa mówi, czego możecie się spodziewać.
Idealne miejsca na wieczory panieńskie, kawalerskie i nie tylko.

  • Możliwość gry po angielsku
  • Od 18 lat
Adres

Dragon Escape Room

Jana i Jędrzeja Śniadeckich 3A
Szczecin

Strona WWW +48 518 800 518 Wyznacz trasę
Cennik

Od 2 do 4 osób - 100 zł
5 osób - 120 zł

Godziny otwarcia

od 12:00 do 21:00

Inne pokoje w tym miejscu

Poznaj 25 opinii o tym pokoju

8.8/10

Szczecin: 24. miejsce
Polska: 566. miejsce

Obsługa 8.8/10

Klimat 9.0/10

0

12

10

3

0

Napisz opinię

Musisz się zalogować, aby dodać opinię.
Zaloguj się

Oznacz pokój

Musisz się zalogować, aby oznaczyć pokój.
Zaloguj się

  • SandrexP

    SandrexP

    Liczba recenzji: 24 Profil FB

    Z dużym dystansem

    06.06.2018 | data wizyty: 28.05.2018

    Pokój wart do przejścia dla samej dawki humoru jaką ze sobą niesie. Zagadki są łatwe, pokój ma fajny klimat.

    Zdjęcie grupy na Facebook
    (kliknij, by zobaczyć zdjęcie na Facebook)
  • Lukasz S. 1

    Lukasz S. 1

    Liczba recenzji: 12

    Duża dawka humoru

    11.02.2018 | data wizyty: 10.02.2018

    Pokój oceniam na pomiędzy łatwy a średni. Nie do końca jest dla grup początkujących, bo mając za sobą kilkanaście innych pokoi mieliśmy niezłą zagwozdkę w dwóch miejscach.
    Wprowadzenie mogłoby być ciut lepsze ale nie ma co narzekać, bo liczy się bardziej sam pokój. Rozpoczęcie bardzo ciekawe. Klimat fajnie oddany, może nie do końca jak w filmie ale tematyka zachowana. Ciekawe zagadki ale jedna dość mocno niedopowiedziana i zamiast podpowiedzi otrzymaliśmy bezpośrednie polecenie co zrobić. Jedna z kłódek 3cyfrowych powinna być wymieniona, ponieważ została otworzona bez znalezienia kodu... generalnie polecam w 100% bo zabawa świetna, tylko szkoda, że nie wszystkie rekwizyty można wziąć do zdjęcia

  • Daria 1

    Daria 1

    Liczba recenzji: 12

    Pokój do pośmiania się

    11.02.2018 | data wizyty: 30.12.2017

    Pokój w ciekawym klimacie, ale miejscami niedopracowany. Niektóre zagadki dość mocno nielogiczne, jednak pewne rozwiązania zastosowane w pokoju zdecydowanie innowacyjne.:)
    Pokój Greya jest miejscem do pobawienia się, natomiast nie bardzo dla osób szukających klasycznego escape roomu.

  • MarcinChefPL

    MarcinChefPL

    Liczba recenzji: 7 Profil FB

    Pierwsze koty za płoty

    18.06.2018 | data wizyty: 05.02.2018

    Grey był moim pierwszym ER, w którym byłem, stąd poziom oceny jego trudności może nie być do końca adekwatny. Jak na pierwszy pokój, to wybór średnio trafiony, gdyż rozwiązawanie zagadek nie zawsze wymagało poruszania się z punktu A do B, co było utrudnieniem. Sam klimat - duży plus. Początek niepozorny, a z każdym następnym krokiem robi się coraz ciekawiej. Mimo, iż pokój został niezdobyty (jako jedyny jak narazie), to ocena pozytywna.

  • Agatka J.

    Agatka J.

    Liczba recenzji: 13 Profil FB

    Mial potencjal

    06.05.2018 | data wizyty: 20.10.2017

    Niby pokoj Greya, niby byl. Rożne jego zabawki - no byly. Czegos tu brakowało, jakiejs spójności, klimatu. Powsadzanie do pokoju paru erotycznych zabawek nie tworzy pokoju Greya.
    Zagadki raz lepsze raz gorsze. Byl moment,ze nudzilsimy sie wszyscy strasznie i siedzielismy. Po prostu mi sie nie podobało, pokoj tak jakby byle jak zrobiony.
    Dobrze,ze byly te zabawki bo chociaz tyle radości dla chłopaków bylo. Nie poleciłabym

  • Jakub K. (Escape Hunters Szczecin)

    Jakub K. (Escape Hunters Szczecin)

    Liczba recenzji: 52 Profil FB

    Grey :)

    25.10.2017 | data wizyty: 18.07.2017

    Bardzo śmieszny pokój. Można się trochę zatracić na zwiedzaniu pokoju zamiast rozwiązywaniu zagadek. Zagadki logiczne i niektóre bardzo oryginalne i zachowane w klimacie. Polecam

  • aslawniak

    aslawniak

    Liczba recenzji: 5

    Fajne ale jednak lekkie rozczarowanie

    03.11.2017 | data wizyty: 01.11.2017

    Pokój sam w sobie Ok ale sporo czasu straciliśmy ze względu na to że podpowiedzi miały być podawane gdy mistrz gryz pnączy że się zatniemy a otrzymaliśmy je dopiero gdy jawnie o nie zapytaliśmy. Gdy poprosiliśmy o podpowiedź mistrz gry nie za bardzo wiedział „gdzie jesteśmy”. Zagadki same w sobie bardzo fajne pokój spory ale nie umywa się do dwóch pozostałych (wyspa i milioner duuuzzzzooo fajniejsze).

  • Koliber

    Koliber

    Liczba recenzji: 43 Profil FB

    Spoko loko młoda foko

    23.03.2017

    Pokój, ciekawy lecz nie zrobił na mnie jakiegoś wrażenia.

    Gra, dla naszej 4 os. ekipy była płynna a miejsce było ciekawie urządzone. Zabawki erotyczne itp.

    Dobry dla początkujących graczy.

  • rywin87

    rywin87

    Liczba recenzji: 19

    Nie ma szału

    12.04.2017

    Pokój ma dosc oryginalny temat jak na escape room jednak nie potrafiono moim zaniem zrobić z tego wielkiego użytku.
    Zrobiony chyba bardziej by pojsc sie pośmiać i powydurniać ze znajomymi przed impreza niż aby traktować go jako wyzwanie ucieczki.

  • Krzysztof  Z.

    Krzysztof Z.

    Liczba recenzji: 75 Profil FB

    Ucieczka z sex-shopu

    08.05.2017 | data wizyty: 18.02.2017

    Klimat:

    Wiecie, że “Pięćdziesiąt twarzy Greya” powstawało pierwotnie jako fanfiction sagi “Zmierzch”? Ten fakt mi wystarczył, by nie czytać i nie oglądać tego tytułu, ale chyba jak większość populacji wiem mniej więcej o czym jest. Christian Grey to zadbany facet z wyższej półki; człowiek sukcesu, którego jedynym odstępstwem od salonowej kultury jest zamiłowanie do BDSM. Pomieszczenie należące do takiego jegomościa powinno więc teoretycznie być pełne klasy i profesjonalizmu, może z dodatkiem paru pejczy i bacików na ścianach. Fani serii na pewno więc się rozczarują, gdyż miejsce rozgrywki wygląda po prostu jak zwykły sexshop. Szczególnie rażą sztuczne genitalia (w większości męskie), które występują w ilościach hurtowych - czyżby głównemu bohaterowi coś wyrwano, że potrzebuje tylu substytutów? W pokoju oczywiście znajdziemy też kajdanki, łańcuchy i szpicruty, ale giną przygniecione przez całą masę pospolitszych gadżetów erotycznych.

    Specyficzny klimat został więc całkowicie rozrzedzony i zastąpiony powszedniością. Niestety, ale historii także żadnej nie ma - jak w przypadku wielu pokojów zaczyna się ona i kończy na wstępniaku fabularnym. Tutaj boli to nieco bardziej niż zwykle, bo w końcu escape brał inspirację z książki…A ostatecznie niezbyt dobrze ją widać.

    Trudność:

    Początek rozgrywki zapowiadał się bardzo dobrze, gdyż pierwsze wyzwanie było naprawdę interesujące. Późniejsze zagadki także były kreatywnie zrobione i dość nietypowe, chociaż chwilami miałem wrażenie, że logika nie jest do końca dograna a powiązania pomiędzy niektórymi elementami były zbyt wyszukane. Żadna z nich nie była niesamowicie ciężka, ale zajmowała odpowiednią ilość czasu. Tak więc pod względem technicznym łamigłówki są w porządku, ale należy pamiętać, że ich...hmm...otoczka wizualna definitywnie nie jest dla każdego.


    Wrażenia:

    Mam szczerą nadzieję, że już nigdy w życiu nie zobaczę tyle penisów w jednym pomieszczeniu, bo po wyjściu z pokoju miałem przez pół godziny falliczne mroczki przed oczami. A poza tym, to raczej nic mi w pamięci szczególnie nie zapadło. Ot, raz tylko udało nam się otworzyć panel, za którym się znajdowała pokaźna część elektroniki pomieszczenia - trochę dziwne, biorąc pod uwagę, że pokój był dość nowy w chwili, gdy przychodziliśmy.

    Ogólnie:

    Escape roomy o tematyce seksualnej zawsze mnie nieco intrygowały, bo zastanawiałem się w jaki sposób są w stanie na siebie zarobić. Nie każdy przecież jest na tyle bezpruderyjny, by wybierać się w takie miejsca, a dodatkowo z puli potencjalnych klientów są automatycznie “wycinane” grupy rodzinne i posiadające osoby niepełnoletnie. Dragon Escape postawił więc na pokój bazowany na popularnej franczyźnie, co w teorii mogło zwabić sporo klientów. Niestety, jeżeli takie jest założenie, to najważniejsza część pokoju - klimat - nie za bardzo się nie udał. Grey pozostaje dobrą pozycją i może nawet wznosi się leciutko ponad przeciętność, ale trzeba pamiętać, by wchodzić do niego z otwartym umysłem.

Zobacz więcej opinii: 1 2 3

Inne pokoje w tej okolicy

Ta strona używa cookies

Możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce. Niektóre funkcje witryny mogą wtedy nie działać.

Poznaj naszą politykę cookie.

OK, ROZUMIEM