PrzemoCh
  • Escape room Pachnidło

    Pachnidło
    Escape Time
    Gdańsk

    Sztos! Ten pokój jest na naprawdę topowym poziomie w kraju!

    23.10.2019 | data wizyty: 19.10.2019

    Po wcześniejszych, raczej słabych doświadczeniach w Trójmieście do tego ER wybieramy się bez nastawiania na wielkie emocje. Po prostu - jesteśmy u znajomych na weekend więc musimy obowiązkowo zaliczyć jakiś pokój. Okazało się jednak, że trafiliśmy na perełkę. W mojej opinii jest to podobny poziom i klimat co choćby Łowca Głów i niewiele niższy niż Cyrk Dziwadeł.

    Jeżeli lubicie klimat grozy, to zdecydowanie pokój zrobi na Was wrażenie już od początku. Ale spokojnie! Osoby, które są obsrajportkami też raczej dadzą radę. Ja boję się wszystkiego, każdy "straszący" element mnie paraliżuje, jednak tutaj mimo mocnych akcentów historia bardzo mnie pochłonęła. Co prawda często chowałem się za znajomymi, ale byłem w stanie konstruktywnie działać i raczej przydałem się swojej ekipie ;)

    Klimat jest zbudowany w znakomity sposób poprzez wszystkie elementy gry. Wystrój, muzyka czy choćby system podpowiedzi jest tutaj dopracowany, spójny i budujący napięcie.

    Zagadki są zróżnicowane i bardzo ciekawe. Rozwiązania dają satysfakcję, a niektóre nawet mój ukochany (jednak coraz rzadszy) efekt WOW! Pomimo wielu pokoi na koncie tutaj spotkaliśmy się z KILKOMA zupełnie nowymi rozwiązaniami za co duży plus dla twórców.

    Poziom oceniłbym między średnim, a średniozaawansowanym. Do rozwiązania bez podpowiedzi raczej potrzebne jest jakieś doświadczenie. Naszej, całkiem doświadczonej czteroosobowej ekipie (około 50 pokoi na głowę) udało się wyjść niewiele przed czasem z jedną podpowiedzią (która tak naprawdę dotyczyła pewnego przeoczenia).

    Obsługiwał nas jak to zwykle bywa w ER pozytywny freak, z którym tradycyjnie już po dobrych pokojach przegadaliśmy po wyjściu z pół godziny. Mega szacunek dla twórców za ten pomysł i realizację, bo coraz mniej jest tak dobrych pokoi. Czekamy z niecierpliwością na otwarcie nowego!

    Podsumowując był to jeden z lepszych Eskejpów w jakich byłem. Napewno TOP 5! Polecam każdemu komu nie przeszkadza klimat grozy towarzyszący przez całą grę. Z czystym sumieniem daję 10!

  • Escape room Dom mordercy

    Dom mordercy
    Black Cat Escape Room
    Warszawa

    Wiarygodna opinia

    Dosyć przerażający klimat, który robi robotę

    20.09.2019 | data wizyty: 08.09.2019

    Pokój ma bardzo dobry wystrój, który tworzy klimat pozwalający wczuć się w grę. Mroczno, trochę brudno i przerażająco. To chyba najlepiej opisuje pierwsze wrażenia po wyjściu do pokoju.

    Fabuła pokoju dosyć wciągająca, ale to także w głównej mierze dzięki wystrojowi.

    Zagadki zróżnicowane, ciekawe, po przejściu kilkudziesięciu pokojów nadal pojawiło się coś nowego.

    Jeśli nie macie problemu z widokiem zwłok to pokój warto odwiedzić. Mimo, że ten escape jest już jakiś czas na rynku, nieprzypadkowo okupuje czołową 15. warszawskiego rankingu.

  • Escape room Kolonizacja Marsa

    Kolonizacja Marsa
    Świat Zagadek
    Warszawa

    Wiarygodna opinia

    Mało wciągająca kolonizacja Marsa.

    16.07.2019 | data wizyty: 15.07.2019

    Długo czekaliśmy na wizytę w tym pokoju. W końcu był jednym z nielicznych, które zostały nam do odwiedzenia z pierwszej 10 w Warszawie. Dlatego też nastawialiśmy się na kolejne WOW, tak jak w przypadku pozostałych topowych pokoi w Stolicy.

    Pokój był jednak dużym rozczarowaniem. Przytłaczająca ilość rekwizytów powodowała, że człowiek nie miał pojęcia za co się brać, co mocno zniechęcało. Na koniec okazało się jednak, że zagadek nie było wcale dużo i były stosunkowo łatwe. W pokoju znalazła się zaledwie jedna zagadka, która wszystkim się spodobała i która rzeczywiście dawała "fun".

    Wystrój był ok, aczkolwiek jak wspomniałem wyżej, bardzo przytłacza liczba elementów znajdujących się w środku.

    Tak jak jest w opisie pokoju, nie znajdziecie w nim żadnych kłódek. Większość rozwiązań jest elektronicznych. Jednak dwukrotnie zdarzyło się, że wykonaliśmy poprawnie zadanie po czym mechanizm zadziałał, a my nie mieliśmy o tym żadnego pojęcia. Mieliśmy dwa otwarte elementy, nie wiedząc, że są one otwarte, nie wiedząc, gdzie jeden z nich się znajduje, odkrywając to przypadkiem po pewnym czasie. Zdecydowanie lepiej powinno to być "oznakowane" tudzież "sparowane".

    Pokój był przedstawiany przez obsługę jako nieliniowy, każdy z czteroosobowej ekipy miał mieć coś do roboty. I rzeczywiście były takie momenty, ale były też takie, że dwie osoby próbowały rozwikłać dosyć zawiłą zagadkę, a pozostałe dwie snuły się po pokoju nie mogąc sobie znaleźć zajęcia.

    Podsumowując:
    - ogromna ilość elementów, która przytłacza
    - brak "informacji" w jakiejkolwiek formie dla gracza, że udało mu się rozwiązać zagadkę i zostało coś uruchomione/otwarte (w dwóch miejscach)
    - zagadki dosyć nudne (poza jedną)
    - stosunkowo mała liczba zagadek

    + duża ilość rekwizytów do pamiątkowego zdjęcia ;)

  • Escape room Śmierć w Bractwie

    Śmierć w Bractwie
    Questrooms
    Gdańsk

    Śmierć w bractwie? Czy może po prostu zgon?

    02.05.2019 | data wizyty: 29.04.2019

    Tytuł pokoju brzmi poważnie, ale jest bardzo mylący. Tematyka tego ER poważna zupełnie nie jest.

    Wchodząc do środka przenosicie się na zakończoną właśnie bibę. Od początku uderzył mnie dosyć tandetny wystrój. Entuzjazm towarzyszący mi zawsze przed wejściem do Escape Roomu zgasł totalnie kiedy zobaczyłem wnętrze. Mało zachęcające i banalne. Jeśli chodzi o zagadki to jest ich całkiem sporo. Część z nich ciekawa, wiele matematycznych klimatów, ale były też zupełnie nudne i proste. W pewnym momencie pokój zaskakuje, jednakże od tego momentu stał się dla mnie zupełnie niespójny. Opinia obsługi na ten temat zupełnie do mnie nie trafiła.

    Pokój jest dosyć trudny. Nam w dwie osoby udało się wyjść w ostatniej minucie z dwiema podpowiedziami, ale w cztery osoby, które trochę chodzą po eskejpach można spokojnie wyjść przed czasem.

    Kilka kwestii, które także negatywnie wpłynęły na mój odbiór. Drzwi do pokoju bardzo cienkie, słychać wszystko co się dzieje na korytarzu. Słychać też pokój obok i to do tego stopnia, że zaczęliśmy nasłuchiwać, bo byliśmy pewni, że coś się dzieje u nas. Nie podobało mi się też, że obsługa omawia pokój w jego wnętrzu. Słabe to. Uważam, że w momencie wejścia do pokoju od razu powinniśmy zostać sami, a wszystkie informacje powinny być przekazane nam przed wejściem.

    Podsumowując:
    + duża liczba zagadek
    + moment zaskoczenia

    - banalny wystrój
    - niespójność pokoju
    - tematyka (kwestia gustu)
    - brak wyciszenia pokoju
    - wprowadzenie do pokoju przez obsługę w jego wnętrzu

    Jeszcze co do obsługi. Poza faktem, że wprowadzenie jest w środku pokoju, co mi się nie podoba (ale traktuję to jako słaby standard) to obsługa bardzo zaangażowana. Jeden kolega mega w porządku, drugi bardzo dużo mówi, ale raczej nie jest zainteresowany słuchaniem opinii klienta, ale to już dla Was zagadka, o kogo chodzi :)

  • Escape room Napad na bank

    Napad na bank
    Akcja Ewakuacja nr 1 Warszawa
    Warszawa

    Udany, choć nie łatwy napad!

    29.04.2019 | data wizyty: 21.03.2019

    Pierwsza sprawa: obsługa. Bardzo duży plus za rozwiązanie kryzysowej sytuacji. Mieliśmy inną rezerwację, jednak została ona odwołana przez firmę z powodów niezależnych od nich. Wybrnęli jednak znakomicie, proponując drugi, równie dobry pokój. Dodatkowo z okazji urodzin Żony czekała na nas na koniec słodka niespodzianka. Dzięki, dobra robota! Takie szczegóły wyróżniają najlepszych.

    Co do samego pokoju. Wchodzimy i od razu wielkie WOW. [Spojler] Rewelacja, coś, czego próżno szukać w innych pokojach. Zagadki nie były bardzo trudne, ale do łatwych na pewno też nie należały. Jako doświadczona para musieliśmy się nad nimi nieco zastanowić, potrzebowaliśmy jednej czy dwóch podpowiedzi, aby pójść dalej, ale daliśmy radę. W dwie osoby wyszliśmy dosłownie w ostatniej minucie rozgrywki Całą zabawę utrudniają wspomniane już wcześniej [spojler].

    Podsumowując:
    + mega klimat
    + [spojler]
    + zagadki
    + obsługa i ich zaangażowanie

    Bardzo fajna zabawa!

  • Escape room Apokalipsa

    Apokalipsa
    iESCAPE
    Olsztyn

    Wiarygodna opinia

    Bardzo ciekawy pokój

    29.04.2019 | data wizyty: 04.11.2018

    Niestety byliśmy tam na tyle dawno temu, że nie jestem w stanie dodać konkretnej opinii, jednak pamiętam, że wyszliśmy bardzo zadowoleni. Pokój dosyć trudny, ale miał ciekawe zagadki i rozwiązania. Na pewno śmiało go polecam.

    iESCAPE

    Odpowiedź iESCAPE

    Dziękujemy za polecenie i za tak miły komentarz choć minęło już trochę czasu od gry. Bardzo nas to cieszy, że zagadki były ciekawe i że byliście Państwo zadowoleni. Dziękujemy i zapraszamy ponownie :)

  • Escape room Upiór z Alt Allenstein

    Upiór z Alt Allenstein
    iESCAPE
    Olsztyn

    Wiarygodna opinia

    Ekstra klimat i dreszczyk emocji!

    18.11.2018 | data wizyty: 04.11.2018

    Na pierwszy ogień idzie to co zastajemy tuż po przekroczeniu progu firmy. A jest to bardzo fajna obsługa, która świetnie wprowadza w klimat, jest mega profesjonalna i nie daje się wyprowadzić z równowagi naszymi żarcikami i dobrym humorem :) cały czas powaga, w końcu wchodzimy do upiornego pokoju... Poza tym fajnie obrendowane wszystkie elementy poczekalni w barwach firmy, duży plus.

    Co do samego pokoju... Przede wszystkim nie jest aż tak straszny, jak zapowiada obsługa. Piszę to po to, żeby osoby, które się wahają ze względu na strach nie miały oporu przed wejściem. Warto! Owszem, jest świetny klimat grozy, ale po skoncentrowaniu się na zagadkach, człowiek zapomina o strachu. Wystrój jest rewelacyjny. Bardzo dopracowany. Łatwo wczuć się w historię. Zagadki także bardzo wciągające, różnorodne i w większości dające satysfakcję z rozwiązania. Tworzą logiczną całość i fajnie są ze sobą powiązane. Byliśmy w cztery osoby, połowa składu ma za sobą około 30 pokoi na głowę, druga połowa po kilka, ale każdy miał co robić i mógł się wykazać.

    Jedyny minus to tak naprawdę zakończenie zabawy. Fajnie byłoby opuścić pokój innymi drzwiami, niż tymi, którymi się do niego wchodziło ;) Ale to szczegół w porównaniu do ogromnej satysfakcji, jaką daje wizyta w tym Escape Roomie!

    iESCAPE

    Odpowiedź iESCAPE

    Dziękujemy bardzo za opinię. Bardzo miło nam czytać takie komentarze. Cieszymy się ogromnie, że pokój się podobał, że zagadki i klimat Państwu odpowiadały, no i oczywiście, że nasza ekipa dała radę :) Jeśli chodzi o wyjście, nie mamy technicznych możliwości, aby zastosować rozwiązanie, o którym Pan pisze, ale przyznajemy, że też bardzo chcielibyśmy je wprowadzić. Może kiedyś... Tymczasem serdecznie pozdrawiamy Państwa drużynę i zapraszamy do naszych pozostałych pięciu pokoi.

  • Escape room El Dorado

    El Dorado
    We Want Out
    Łomża

    Pokój zepsuty zagadkami, bardzo frustrujący jednak ze szczyptą zachwytu.

    05.11.2018 | data wizyty: 02.11.2018

    Zacznę od tego, że bardzo trudno ocenić ten pokój jednoznacznie.

    Od początku da się wyczuć mocno początkujący poziom ekipy prowadzącej ten ER. Już przed wejściem do pokoju dostajemy informację, że jeśli element X nie będzie działał, to ekipa wejdzie do środka i nam go naprawi/wymieni, co w mojej opinii jest niedopuszczalne. Do pokoju wchodzi się z opaską na oczy... w ręku. Po zamknięciu w pokoju jesteśmy proszeni o założenie opaski, aby wysłuchać wprowadzającą historię. Moim zdaniem nie ma to sensu. Albo wchodźmy z zasłoniętymi oczami od początku, albo nie dawajmy opasek wcale.

    Kolejna rzecz to nawał skomplikowanych, wieloetapowych zagadek, których rozwiązanie nie daje żadnej satysfakcji. Mimo, że dwie z czterech osób z naszej ekipy jest mocno doświadczona, ledwo przeszliśmy 50% pokoju w 90 minut z wieloma podpowiedziami. Nie doszliśmy nawet do jedynego elementu zabawy, który jest naprawdę zaskakujący. Ale o tym później. Wracając do zagadek. Odnoszę wrażenie, iż ekipa tego ER chciała upchnąć do tego pokoju wszystkie zagadki, jakie przyszły im do głowy. Niektóre ciekawe, niektóre mniej, jednak ich wieloetapowość zabija rozgrywkę i mega frustruje. Szczególnie jedna [spojler] jest na tyle skomplikowana, że nawet po wytłumaczeniu na koniec przez obsługę dalej nie do końca wiedziałem o co w niej chodziło.

    Kolejny duży minus za brak chociaż odrobiny logicznego ciągu. Możliwość rozwiązywania mnóstwa zagadek na raz zaczyna być irytujące. W pewnym momencie okazało się, że rozwiązaliśmy zagadkę z pominięciem kilku innych i nie wiedzieliśmy, czy musimy się cofnąć czy możemy iść dalej.

    Klimat i wystrój przyzwoite, aczkolwiek było kilka elementów zupełnie nie pasujących do rozgrywki.

    Dwie kwestie techniczne też kompletnie niezrozumiałe. Pierwsza: po przejściu do [spojler] Mistrz Gry od razu daje informację przez krótkofalówkę, że należy wkręcić żarówki, aby mieć światło. Moja podpowiedź: albo niech te światło się świeci, albo dajcie do tego jakąś wskazówkę, żeby samemu na to wpaść. Bardzo nas ta niechciana podpowiedź zirytowała. Druga: (trochę SPOILER) Mistrz Gry przed wejściem przekazał nam krótkofalówkę z informacją, aby wciskać tylko jeden przycisk, by nawiązać łączność, ale żeby nie wciskać nic innego, żeby nie zmienić kanału itp. Na koniec okazało się, że w krótkofalówce była latarka, którą trzeba było wykorzystać w grze. Nie spotkałem się jeszcze z takim rozwiązaniem i bardzo mi się to nie spodobało, bo taki element nie powinien być traktowany jako element gry (a jedynie "koło ratunkowe"). Nawet gdybym tą latarkę zauważył, to nie używałbym jej z myślą, że to raczej oszustwo. Podpowiedź dla organizatorów: albo dajcie info, że można z tej latarki korzystać albo niech inna latarka/świeczka elektroniczna jest w pokoju.

    GIGANTYCZNY plus za pewne bardzo zaskakujące rozwiązanie. Takich elementów oczekuje się od najlepszych Escape Roomów i tutaj taki element odziwo wystąpił! Jednak to jeszcze zwiększyło nasze wkurzenie, ponieważ nie udało nam się do tego elementu samodzielne dojść (został zaprezentowany przez obsługę już po czasie).

    Podsumowując: przez ten ostatni element pokój jest z dużym potencjałem, jednakże mnóstwo elementów jest do poprawy, aby pokój był choćby niezły. Zachęcam właścicieli We Want Out by jak najwięcej jeździli do innych ER w Polsce, by podnosić poziom swojego doświadczenia i wiedzy, aby mogli rozwijać swoje pokoje, bo przed nimi jeszcze mnóstwo nauki. Jednak fajnie, że ktoś w Łomży zajął się tematyką ER.

  • Escape room Klątwa Tutenchamona

    Klątwa Tutenchamona
    Zagadkownia
    Warszawa

    Zabawa okej, jednak chyba nie poleciłbym tego pokoju.

    26.10.2018 | data wizyty: 22.10.2018

    Na wstępie, chciałem zwrócić uwagę na jedną ważną rzecz. Moja ocena, czyli 5, nie oznacza bardzo złej oceny. Niestety skala na LockMe w mojej opinii nie jest odpowiednio wykorzystywana przez oceniających i często niższa ocena niż 10 odbierana jest negatywnie. Otóż nie. Zacytuję to co jest napisane po kliknięciu na 5: "Ten pokój był OK - miał pewne ciekawe elementy, ale w innych aspektach mogłoby być lepiej". I dokładnie tak ten pokój oceniam.

    Zanim o pokoju, jedno zdanie o obsłudze, żeby była jasność. Obsługa na najwyższym poziomie. Bardzo miło jak to zwykle w eskejpach bywa. Za to duży plus.

    Co do samego pokoju. No niestety, ale rynek wystrzelił do przodu i może przez to mój niedosyt. Widać, że jest to raczej pokój "niskobudżetowy". Pomimo ciekawego wystroju, to jednak niezbyt dobrze zakamuflowane kable czy nienajlepszej jakości wykończenie obniża mocno ocenę. Pierwszy raz w escape roomie kilka razy zastanawiałem się czy mogę dotknąć dany element, bo bałem się, że np. odpadnie pół ściany. Widać też, że wiele elementów jest po prostu zużytych. Płytki na podłodze też w moich oczach trochę psują klimat piramidy (tak, wiem, że mam duże wymagania...). Rozumiem, że nie będziecie wymieniać podłogi na taką imitującą kamień (o samych kamieniach już nie mówiąc), żeby nieco poprawić efektowność pokoju. Ale już kłódki w piramidzie są dla mnie kompletnym nieporozumieniem. Na to już wpływ ma wyobraźnia twórców i można wymyślić inne zagadki, aby tego typu elementów niepasujących do klimatu zabawy uniknąć.

    Same zagadki dosyć ciekawe, choć moim zdaniem jedna niedopracowana/nieprecyzyjna, na czym straciliśmy kupę czasu i co w pewnym momencie mocno zaczęło nas irytować. Niektóre na prawdę udane i oryginalne co z kolei podnosi nieco odbiór i ocenę. Przy kilku mocno trzeba było pogłówkować i brak umysłu ścisłego w ekipie mocno może utrudnić zadanie.

    Podsumowując: pokój dosyć ciekawy, jednak kilka istotnych elementów niepasujących do tematyki mocno psuje klimat. Były zagadki ciekawe, ale też i irytujące co także popsuło nam trochę zabawę. Ogólnie pokój ok, na pewno nie polecam, jeśli ktoś w ostatnim okresie odwiedza głównie te z góry rankingu LockMe, bo wtedy rozczarowanie będzie jeszcze większe.

  • Escape room Asasino

    Asasino
    Master of Escape
    Warszawa

    Mega pokój! Byliśmy już w wielu i ten pokój jest zdecydowanie w naszym TOP 5!

    20.10.2018 | data wizyty: 15.10.2018

    Escape room robi już wrażenie od... wejścia do recepcji. Nie widziałem, by w jakiejkolwiek innej firmie już recepcja była tak ciekawie zaaranżowana. Skrytka na nasze rzeczy, toaleta, poczekalnia. Naprawdę duży plus za to. Wyróżniacie się tym na tle innych eskejpów.

    Za to sam pokój jeszcze bardziej powiększył mój zachwyt. Zagadki były ciekawe i wciągające, byliśmy we czwórkę i każdy znalazł coś dla siebie. Do rozwiązania jest wiele zagadek przez co cały czas coś się dzieje. Kilka naprawdę zaskakujących rozwiązań, dających ten uwielbiany przeze mnie efekt "WOW" w eskejpach.

    Do tego przemiła obsługa, jak zwykle zostajemy po wyjściu z pokoju pół godziny i rozkminiamy z obsługą.

    Jedyny minus to "straszenie" ;) poziomem trudności, informacja, że mało grup wyszło, po czym przechodzimy przez pokój jak burza bez ani jednego "zacięcia", nie mówiąc nawet o podpowiedzi. Wyszliśmy w niewiele ponad 40 minut, a ja zacząłem się zastanawiać, czy aby na pewno nie wyszliśmy przez przypadek, skoro miało być tak trudno. To jednak kompletnie nie wpływa na mój odbiór tego pokoju, który jest po prostu REWELACYJNY!

Zobacz więcej opinii: 1 2