JediPrzemo
  • Escape room Odyseja kosmiczna

    Odyseja kosmiczna
    Quest Hunt
    Warszawa

    Wiarygodna opinia

    Na statku kosmicznym

    03.12.2019 | data wizyty: 10.11.2019

    "Odysja kosmiczna" była naszym drugim pokojem tego dnia w QH i pozostawiła trochę lepsze wrażenia. Przede wszystkim główna część pokoju jest wykonana bardzo klimatycznie i faktycznie można się poczuć jak na statku kosmicznym. Efektu mogłaby dopełnić więcej prawdziwych ekranów z wyświetlanymi informacjami zamiast statycznych plastików z wygrawerowanymi napisami, ale i tak było dobrze! Gorzej było w [spojler], które wyglądały trochę jak zrobione na doczepkę. Przydałoby się też co jakiś czas poodkurzać, zwłaszcza w korytarzach, ponieważ przemieszczając się nimi zbiera sie sporo kurzu. Zdecydowanie nie jest to pokój dla kobiet w ciąży i osób mających problemy z kręgosłupem.

    Zagadki były w miarę różnorodne, choć dominowały szyfry. Było też sporo matematyki, ale jeśli ktoś zna kolejność działań to sobie poradzi. Kilka razy zdarzyło nam się zaciąć, ale tym razem obyło się bez podpowiedzi. Niestety, ponownie się okazało, że jedna zagadka nie została przygotowana i mieliśmy kłódkę, która niczego nie zamykała. Ostatecznie wyszliśmy 5 minut przed czasem.

    Obsługa zapracowana, po wszystkim wpadła do nas nie przerywając jedzenia i spytała tylko czy wszystko było jasne. Dopytaliśmy o jedną rzecz i wyszliśmy, ponieważ okazało się, że druga grupa również własnie rozwiązała wszystkie zagadki i nią też trzeba było się zająć. Wyszliśmy bez pożegnania i zachęty do odwiedzenia kolejnego pokoju. Może warto zatrudnić dodatkową osobę?

  • Escape room Świat to za mało

    Świat to za mało
    Quest Hunt
    Warszawa

    Wiarygodna opinia

    Powstrzymując doktora Yes

    03.12.2019 | data wizyty: 10.11.2019

    "Świat to za mało" pozostawił nas z dość mieszanymi uczuciami. Z jednej strony wygląd pokoju był poprawny, ale czasem widac było jego budżetowość. Niekóre elementy już były mocno zużyte i poszarpane i niby to może się zgadzać z fabułą, ale mam wrażenie, że bardziej tu jednak chodziło o lata eksploatacji. Znajdziemy tu całkiem sporo elektroniki, ale też nie wywołuje ona efektu "wow", choć może to kwestia, że jesteśmy juz doświadczona ekipą. Męcząca była zbyt głośna muzyka, która czasem potrafiła naprawdę głośno ryknąć i skutecznie nas zagłuszała.

    Zagadki były rozmaite: kłódki, szyfry, zamki, trudno dostępne obszary i spostrzegawczość. Twórcy starali się żebyśmy korzystali z całego pokoju a nie tylko z [spojler]. Niestety widać było, że ER był przygotowywany w pośpiechu, ponieważ jedna ze skrytek była od początku otwarta i straciliśmy trochę czasu na jej rozwiązywanie, gdyż nie wiedzieliśmy, że tak nie powinno być. Z pokoju wyszliśmy w trzy osoby na styk z czasem.

    Obsługa była bardzo zajęta, ponieważ jedna pani musiała obsługiwać jednocześnie 2 lub 3 pokoje, stąd był problem z długim oczekiwaniem na podpowiedzi. Nie pomagał też brak podsłuchu w pokoju, więc mistrzyni gry musiała się domyślać na jakim etapie jesteśmy.

  • Escape room Przeklęty Obraz

    Przeklęty Obraz
    Black Cat Escape Room
    Warszawa

    Co się z nimi stało?

    03.12.2019 | data wizyty: 30.11.2019

    Pokój od samego początku wciąga nas w klimat swoim wykonaniem. Faktycznie możemy się tu poczuć, jak w pracowni malarza, a lecąca w tle muzyka przenosi nas do Paryża. Efekty masy pracy włożonej w w ten ER są widoczne na każdym kroku, a pod względem mechanicznym wszystko bardzo dobrze działało. Finał jest zaskakujący i twórcom udało się zachowac tajemnicę do samego końca.

    Zagadki są klimatyczne: każda w jakiś sposób nawiązuje do fabuły lub sztuki jako takiej. Znajdziemy tu kilka kłódek oraz szyfrów, ale również łamigłówki oparte na spostrzegawczości, a nawet na zdolnościach manualnych. Jedna zagadka była tak nietypowa, że zacięliśmy się na niej i nie obyło się bez podpowiedzi, ale koniec końców wyszlismy z pokoju jakieś 10 minut przed czasem. Byliśmy w dwie osoby i myślę, że nie ma sensu iść tu w więcej niż cztery, ponieważ sam pokój nie należy do największych. W pewnym momencie staje się również nieliniowy, a większość zagadek można rozwiązywać w kilka osób, ale myślę, że takim rozsądnym optimum jest trio.

    Po wszystkim przemiła pani Nikola znalazła dużo czasu żeby omówić z nami pokój i jego zagadki. Polecam!

  • Escape room Przygoda na dnie oceanu

    Przygoda na dnie oceanu
    FunEscape
    Warszawa

    Czy to na pewno łódź podwodna?

    19.10.2019 | data wizyty: 28.09.2019

    Już na samym początku powiem, ze rozczarowałem się tym pokojem i nie bardzo rozumiem czemu był w ogóle otwarty tego dnia. Nie spodziewałem się drugiego Nautilusa, ale wystrój był bardzo ubogi i w żadnym momencie nie czułem się jakbym naprawdę był w łodzi podwodnej. Parę elementów marynistycznych to moim zdaniem trochę za mało, nie wspominając o tym, że warto czasem wyczyścić niektóre z nich... Dodajmy do tego fakt, że przez brak szyby w jednym miejscu mieliśmy możliwość oglądania i słyszenia wszystkiego na korytarzu prowadzącym do innych pokojów. Okazało się też, że jeden z istotnych elementów był zepsuty, co sprawiło, że błędnie zinterpretowaliśmy jedną z informacji. Budowa pokoju bardzo niewygodna: system podpowiedzi wymusza ciągłe bieganie po schodach, a sytuacji nie poprawia fakt, że jest tam strasznie duszno i pewnym momencie nie chce się ruszać sprzed postawionego wentylatora.

    Zagadki starały się być różnorodne, ale w większości szukaliśmy szyfrów i kluczy do kłódek. Znalazło się miejsce dla odrobiny elektroniki, ale widać, że to pokój zrobiony w starszym stylu. Generalnie na miejscu właściciela zastanowiłbym się na odświeżeniu pokoju nie tylko pod względem wizualnym, ale i technicznym.

    Obsługa bardzo dobra: naszym przewodnikiem był bardzo miły pan, który robił wszystko żebyśmy bawili się jak najlepiej, ale pomimo jego najszczerszych chęci wyszliśmy rozczarowani.

  • Escape room Przeszłość zaczyna się dziś

    Przeszłość zaczyna się dziś
    FunEscape
    Warszawa

    Cofając się w czasie

    19.10.2019 | data wizyty: 28.09.2019

    Pokój pełen efektów specjalnych oraz bardzo starannie wykonanego wystroju. Śmiało mogę powiedzieć, że jest to jeden z bardziej klimatycznych pokojów w jakich byłem i widać masę pracy włożonej w przygotowanie dekoracji i pasujących do nich zagadek. Najbardziej spodobała mi się druga część i mam wrażenie, że to ona była właściwym pomysłem na ER, ale z powodu ograniczonej liczby łamigłówek zdecydowano się go rozbudować żeby rozrywka nie trwała zbyt krótko.

    Zagadki na miejscu są przeróżne: elementy zręcznościowe, logiczne i spostrzegawcze. Nie przypominam sobie żadnej kłódki, za to fani elektroniki będą tu mieli masę frajdy. Niestety, DUŻY MINUS za to, że jedna z zagadek zacięła się w sposób absurdalnie prosty do uniknięcia i musiała interweniować obsługa, która dostarczyła nowy zestaw. Nie rozumiem, czemu zdecydowano się akurat na takie rozwiązanie, ponieważ z tego co się dowiedzieliśmy to nie tylko my napotkaliśmy na podobny problem. Wyszliśmy kilka minut przed czasem z paroma podpowiedziami. Byliśmy w dwie osoby i myślę, że właśnie duety i tria będą się najlepiej tutaj bawić.

    Obsługa bardzo miła, pomimo później godziny znaleziono po wszystkim czas na omówienie zagadek i rozmowę.

  • Escape room Cela Śmierci

    Cela Śmierci
    Enigmat Escape
    Gdańsk

    Szukanie, szukanie, szukanie

    30.09.2019 | data wizyty: 15.09.2019

    Pomimo wielu opinii (w tym przekonania twórców), że to pokój dla początkujących, to nie jestem tego taki pewien. Klimatycznie jest to ciężki pokój. Ponura atmosfera celi śmierci utrzymuje się przez całą wizytę i konsekwentnie nam towarzyszy w każdej zagadce. Wyposażenie jest minimalistyczne, ale pasuje to klimatem i nie należy niczego innego oczekiwać.

    Zagadki nie należały w swojej budowie do trudnych i nie było ich zbyt wiele, ale część z nich była bardzo czasochłonna. Tak jak w tytule recenzji: szukania jest ogromna ilość i nie byliśmy jeszcze w pokoju, w którym położono tak duży nacisk na ten aspekt. Najbardziej ceniona jest tu spostrzegawczość i muszę przyznać, że polegliśmy na niektórych kryjówkach. W jednym przypadku dostając w podpowiedzi miejsce znajdowania się przedmiotu mimo dokładnego przeszukania wskazanego miejsca nadal nie byliśmy w stanie znaleźć poszukiwanej rzeczy, byliśmy w prawdziwym szoku! Nie jestem pewien czy to taki dobry pokój dla początkujących, którzy oczekiwaliby chyba więcej emocji i różnorodności. Ostateczni wyszliśmy kilka minut po czasie.

    Po wszystkim spędziliśmy jeszcze sporo czasu na miłej rozmowie z obsługą, która opowiedziała więcej o pokoju oraz wymieniła się doświadczeniami z innych.

  • Escape room Skarb Gdańskich Korsarzy

    Skarb Gdańskich Korsarzy
    Enigmat Escape
    Gdańsk

    Gdzie ten skarb?

    30.09.2019 | data wizyty: 15.09.2019

    Pod względem wyposażenia pokój nie jest najbogatszy, ale klimatycznie wszystko doskonale do siebie pasuje. Mimo wszystko czasami powracało wrażenie nie do końca wykorzystanej przestrzeni i trochę więcej mebli na pewno by nie zaszkodziło. Historia opowiadana przez pokój nie jest najważniejsza i dość szybko można o niej zapomnieć, ale tak jak wspomniałem, klimat dało się odczuć dzięki samemu wystrojowi.

    W pokoju byliśmy w dwie osoby i myślę, że to trochę za mało, jak na trudność zagadek. Znajdziemy tu trochę kłódek, geografii, elementów zręcznościowych oraz spostrzegawczości. Nie ma tu wiele elektroniki, ale to pasuje do fabuły pokoju. Pomimo zaliczenia już wielu pokojów, to znaleźliśmy tu kilka całkiem nowych dla nas elementów. Bez podpowiedzi się nie obyło, ale też nie wyszliśmy z przeświadczeniem, że coś nie miało sensu, lub nie dało się na to wpaść.

    Obsługa był bardzo miła i po wszystkim znaleziono czas na omówienie zagadek i wyjaśnienie ich działania. Polecam!

  • Escape room The Final Show

    The Final Show
    Zorkout Escape Rooms
    Gdańsk

    Gdzie ten magik?

    30.09.2019 | data wizyty: 14.09.2019

    Zadziwiające ile rzeczy można ukryć w tak małym pokoju, bo istotnie, był to jeden z najmniejszych escape roomów w jakim byliśmy! Jeśli chodzi o wyposażenie, to początkowo nie robi ono zbyt dużego wrażenie: nie jest źle, ale też nie zachwyca. Z czasem dużo bardziej je docenimy i uwierzymy, że faktycznie znajdujemy się w garderobie iluzjonisty! W trakcie gry poznajemy jego historię , która prowadzi do zaskakujących wniosków! Fabuła została dopracowana i widać, że nie doklejono jej na siłę, ale obudowano wokół niej wszystkie zagadki.

    Pokój wypakowano elektroniką, ale zwolennicy bardziej tradycyjnych rozwiązań również znajdą tu kilka kłódek dla siebie. Wysoko ceniona jest tu spostrzegawczość oraz zdolność nieszablonowego myślenia. Chyba jednak twórcy pokoju podążają innym tokiem myślenia, niż my, ponieważ potrzebowaliśmy niemało podpowiedzi.

    Obsługa profesjonalnie się nami zajęła i nawet dając podpowiedzi starała się robić to w taki sposób, żebyśmy sami się domyślili, co dokładnie mamy zrobić. Po wszystkim jeszcze omówiliśmy najtrudniejsze zagadki oraz inne pokoje. Polecam!

  • Escape room Tajemnica 61. Kilometra

    Tajemnica 61. Kilometra
    Zorkout Escape Rooms
    Gdańsk

    Szukając złotego pociągu

    30.09.2019 | data wizyty: 14.09.2019

    Poszukiwania złotego pociągu zaprowadziły nas do Gdańska, niedaleko starówki. Pokój nie jest największy, ale widać, że twórcy chcieli go maksymalnie wypełnić klimatem i zagadkami. Wiele elementów wystroju prowadzi bezpośrednio do rozwiązania łamigłówek, do czego najbardziej przyda się spostrzegawczość. Jest to spory plus, ponieważ dzięki takiemu rozwiązaniu mamy wrażenie, że każdy element jest istotny dla fabuły. Choć byliśmy w lepiej urządzonych pokojach, to muszę przyznać, że wyposażenie jest klimatyczne i dobrze buduje odpowiedni nastrój.

    Wśród zagadek dominują kłódki i szyfry, ale znajdziemy tu również trochę elektroniki. Może mieliśmy gorszy dzień, a może nie mogliśmy się wstrzelić w sposób myślenia twórców, ale nie obyło się bez podpowiedzi. Odnieśliśmy przez to wrażenie, że niektóre zagadki nie były zbyt intuicyjne, zwłaszcza, że pojawiło się też parę mylących informacji. Ostatecznie wyszliśmy kilka minut przed czasem, ale bez podpowiedzi zajęłoby nam to dużo dłużej.

    Bardzo miła obsługa nie narzucała się z podpowiadaniem, ale widać było, że jesteśmy obserwowani, ponieważ po każdej prośbie o pomoc natychmiast przekazywano nam potrzebne informacje. Ogólnie polecam!

  • Escape room Ale Cyrk!

    Ale Cyrk!
    Escape Time
    Gdańsk

    Z wizytą w cyrku

    30.09.2019 | data wizyty: 14.09.2019

    Jest to jeden z najbardziej niezwykłych pokojów w jakich byłem! Przede wszystkim opiera się on na zabawie i uwolnieniu swojego wewnętrznego dziecka. Rozwiązywanie zagadek i ucieczka jest na drugim planie, co wcale nie jest złym pomysłem! Wystrój jest bardzo kolorowy i razem z oprawa muzyczna przenosi nas wprost na cyrkowa arenę. Jedyna uwaga co do wyposażenia jest taka, że miejscami widać już delikatne ślady zużycia niektórych elementów.

    Najbardziej zapadają w pamięci zagadki zręcznościowe, aczkolwiek znalazło się też trochę miejsca na logikę i spostrzegawczość. Nie znajdziemy tu żadnej kłódki, ale za to pokój wypełniono mnóstwem elektroniki. Ogólnie wyszliśmy bez podpowiedzi jakieś 20 minut przed czasem.

    Obsługa była bardzo miła i pomimo później pory to po wszystkim znalazła czas żeby z nami porozmawiać i omówić kolejne elementy pokoju. Polecam!

Zobacz więcej opinii: 1 2 3 4