Dayman
  • Escape room Plan na włam

    Plan na włam
    Wyjście Awaryjne
    Bydgoszcz

    Włam w starym, dobrym stylu!

    03.10.2019 | data wizyty: 13.09.2019

    Pokój odwiedziliśmy w trakcie naszego drugiego tripu do Bydgoszczy. Większość pokoi Wyjścia Awaryjnego przeszliśmy w Warszawie, więc fajnie, że udało nam się odwiedzić ten jeden w oryginalnej lokacji :D Pierwszy dzień wycieczki - Plan na Włam to świetny pomysł na rozpoczęcie z przytupem!

    Chociaż pokój ma już swoje lata i miejscami widać w nim upływ czasu (głównie w dekoracjach), to wciąż budzi wiele pozytywnych emocji i wrażeń. Zagadki są ciekawe, dobrze skonstruowane, pasują do klimatu i są wpasowane w fabułę i całość scenariusza.

    Wystrój chociaż przez pokój przeszła już cała masa grup, to wciąż wygląda naprawdę porządnie! Fajne elementy, które sprawiają, że łatwo zapomnieć, że to nie prawdziwe kasyno :) Największy plus za stół oczywiście!

    Obsługa na najwyższym poziomie, zostaliśmy poprowadzeni bardzo profesjonalnie! Super, że znaleźliście czas na dyskusje z nami o pokojach <3 Dla takich osób z radością chodzi się po escape roomach. Chociaż to już ostatni pokój WA, który nam został, a najnowszy scenariusz pewnie odwiedzimy w Warszawie, to mam nadzieję, że jeszcze się kiedyś spotkamy :D

    Jeśli chodzi o trudność scenariusza, to wydaje mi się, że to pokój dla każdego. My byliśmy po długiej podróży, trochę zmęczeni, nie rozgrzani, a udało nam się wyjść bez podpowiedzi w dosyć dobrym czasie ;) Wszystkie zagadki przechodziło się płynnie, żadna nie powodowała zdenerwowania, czy irytacji. Ale mogę sobie wyobrazić, że graczom bardzo początkującym niektóre zadania mogą sprawić problem.

    Trochę szkoda, że scenariusz Plan na Włam nie jest dostępny w Warszawie, bo z radością poleciłabym go moim znajomym na początek escape roomowej przygody, a wydaje mi się, że PNW to taka trochę lepsza wersja Celi ;)

    Krótko podsumowując - polecam wszystkim, na pewno warto odwiedzić i wykonać włam w starym, dobrym escapowym stylu!

  • Escape room Muzeum okultyzmu Państwa Warren

    Muzeum okultyzmu Państwa Warren
    Exciting Escape Room
    Warszawa

    Duchy, opętane przedmioty i inne siły nieczyste nam niestraszne!

    18.06.2019 | data wizyty: 10.06.2019

    W dobie zamykania escape roomów nowy pokój niesamowicie ucieszył naszą drużynę. Jak wspaniale, że branża wciąż żyje i nawet niektórym udaje się rozwijać! Budzi to pewne nadzieje i trzymam kciuki za innych właścicieli, aby udało się przełamać passę nieszczęść na rynku ;) Brawa dla Exciting Escape Room, za rozwijanie się pomimo przeciwności losu! A teraz na temat pokoju:

    Horror i straszniejsza tematyka są chyba naszą ulubioną, zawsze niesamowicie się boimy, ale udaje się pokonać lęki i to właśnie ten typ pokoju zapamiętujemy najlepiej. W tym wypadku może nie mogę powiedzieć, że było super przerażająco, ale pewien dreszczyk emocji i niepokój towarzyszy nam przez całą rozgrywkę. I to jest właście coś co lubimy, tworzenie złowrogiej atmosfery i nastrojowego klimatu przesiąkniętego grozą... ale bez przesady! Grupy, które nie przepadają za strachem też się tutaj odnajdą!

    Klimatycznie wszystko gra, czuliśmy się jak w najprawdziwszym muzeum okultyzmów (nie żebym kiedykolwiek w jakimś była)! Na osobną pochwałę zasługują rekwizyty, które wykonane są z dbałością, chociaż nie wiem, czy część z nich została autorsko wykonana przez właścicieli (tu się boję zapytać skąd pomysły i inspiracje?), czy raczej gotowa zakupiona online (tu z kolei boję się patrzeć na historię wyszukiwania i proponowane reklamy w związku z tym). Tak czy inaczej rekwizyty pierwsza klasa, zdecydowanie budzą niepokój i spełniają swoją rolę!

    Fabuła dosyć prosta, oparta na znanym już motywie, ale zdecydowanie dobrze wykonana, rozgrywa się raczej w tle niż gra pierwsze skrzypce, ale przecież takie było założenie. Tak czy inaczej ja osobiście doceniam, że fabuła jest i ma sens, bo to nie takie oczywiste. Nie trzeba się niczego domyślać, po prostu wchodzimy w gotowy scenariusz i odgrywamy swoją, notabene ciekawą, rolę.

    Zagadki fajne, ciekawe, zróżnicowane. Być może nie doznacie tu wielkiego zaskoczenia, ale jedno jest pewne - wszystko gra, pasuje do siebie i sprawia radość, a myślę, że to jest w escape roomach najważniejsze! Poza tym w większości ma fabularny sens, więc i ten punkt Exciting zaliczył śpiewająco.

    Obsługa na najwyższym poziomie, jak zawsze można zostać i pogadać o wszystkim co z branżą związane :D Mam nadzieję, że to nie koniec Waszych projektów i w głowach już powoli rodzi się pomysł na kolejny scenariusz! Osobiście chętnie odwiedzę, tak szybko jak się tylko pojawi.

    Podsumowując w paru słowach: było super, polecam wszystkim, nawet tym co za horrorami nie przepadają, bo warto!

  • Escape room W cieniu piramid

    W cieniu piramid
    Wyjście Awaryjne
    Warszawa

    Egipska Piramida na Domaniewskiej?

    07.03.2019 | data wizyty: 06.03.2019

    Bo escape roomem to już ciężko to nazwać. W teorii ma być pokój zaaranżowany na piramidę. W praktyce mamy po prostu piramidę, bardzo łatwo się zapomnieć, że to wciąż Warszawa i budynek na Domaniewskiej ;) Tym razem wzięliśmy pod uwage zapas czasu na wypadek korków (w przypadku Nautilusa utonęliśmy jeszcze zanim na dobre wypłynęliśmy) i podekscytowani stanęliśmy przed drzwiami prowadzącymi do starożytnego grobowca. Oczekiwania mieliśmy spore, dużo dobrego słyszeliśmy o Bydgoskim odpowiedniku, a i trochę na ten pokój czekaliśmy. Z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że to czego doświadczyliśmy we wnętrzu piramidy przerosło nasze oczekiwania i w pełni zaspokoiło wszelkie zmysły. W rozbiciu na konkretne elementy:

    Klimat: Jak już wspominałam, można sie było zapomnieć ;) Wszystko piękne, jeszcze nowiutkie, człowiek patrzy na dekoracje i szczęka opada! Wszystko wykonane z dbałością o nawet najmniejsze szczegóły. Cudo po prostu!

    Zagadki: Bardzo mocny punkt tego pokoju. Każda w pełni logiczna, dobrze wpasowana w fabułę i przyjemna do wykonania. Znalazły sie zagadki, które widzieliśmy po raz pierwszy, ale też bardziej standardowe - równie cieszące zadania. Każdy znajdzie coś dla siebie, trochę na zręczność (ale na odpowiednim poziomie, żeby każdy z członków drużyny mógł wykonać), coś na spostrzegawczość, gdzieś trzeba uruchomić pamięć, a innym razem stanąć ramię w ramię i wykorzystać pracę w zespole. Pokój nie ma ani jednej kłódki co dla jednych będzie plusem, dla innych minusem. Dla nas jest to informacja neutralna, ale wiem że wśród fanów escape roomów jest całe mnóstwo tych, którzy kochają bezkłódkowe pokoje! Wszystko pięknie zaaranżowane, działające i sprawne.

    Fabuła: Tak! Znajdziemy w tym pokoju i wątek fabularny! Fajnie zrobiony, z legendarnym efektem wow. Historię mamy spójną, Otoczenie fajnie reaguje na różne zmiany, do tego popowiedzi (podobno, bo tym razem udało się bez) i odmierzanie czasu też ładnie w to wszystko wpasowane, co dla nas stanowi zawsze miły dodatek do całości.

    Obsługa: Wszystko pięknie zagrało, nie mamy zarzutów. Pokój dopiero wystartował, a obsługa już profesjonalnie wszystko prowadzi :)

    Trudność: Taka w sam raz. Na pierwszy raz raczej nie mogę polecić, z drugiej strony na pewno nie jest też jakoś szczególnie masakrycznie ciężko. Dobrym przykładem jest fakt, że udało nam się wyjść przed czasem bez podpowiedzi pomimo fatalnego stanu jednego z naszych członków drużyny (okay, to byłam ja, ale wciąż myślę, że sporo udało mi się rozwiązać!!)

    Podsumowując - czyściutkie 10/10 bez żadnych zastrzeżeń. Na moją skalę na pewno jest to top Polski, ale to chyba nie jest zaskoczeniem dla nikogo :) Osobiście mój ulubiony pokój Wyjścia Awaryjnego! Życzę kolejnych takich super pomysłów i czekam na następny pokój! &lt;3

  • Escape room VR Małe przez poufne

    VR Małe przez poufne
    Escape Room BANK
    Warszawa

    Mały, ale wariat

    12.12.2018 | data wizyty: 12.12.2018

    Dla nas to było pierwsze pełnoprawne zetknięcie się z technologią VR i obawialiśmy się, że escape room w całości oparty na tych śmiesznych okularach może nie dokońca oddawać to, co w pokojach zagadek najważniejsze. Trzeba przyznać, że jest to zdecydowanie coś innego niż standardowy escape. Oczywiście są zagadki, dużo szukania, w naszej rozgrywce przydała się też współpraca (chociaż oczywiście można grać w pojedynkę), jako że jeden przedmiot wyśliznął mi się z wirtualnych rąk i poszybował nie tam, gdzie trzeba ;) Jest też klimat, ciekawie przemyślana kompozycja, zarys fabularny, który pomaga nam się wczuć w powierzone role... Jednak sama rozgrywka jest zupełnie inna, a przez to oryginalna. My bawiliśmy się dokonale mogąc przeprowadzać interakcję z otoczeniem. Nie wiem na ile taki rodzaj zabawy może się znudzić po przerobieniu większej ilości wirtualnych pokoi, ale wydaje mi się, że zależy to w dużej mierze od scenariusza, a więc tak samo jak w przypadku fizycznych pokoi. Podczas rozgrywki mogą się zdarzyć jakieś graficzne niedociągnięcia, ale w żaden sposób nie wpływa to na poziom gry, czy samą grywalność. Co najwyżej można się trochę pośmiać :D Super jest też uczucie skakania, polecam wszystkim, haha.
    Bardzo polecamy spróbować swoich sił w tej wirtualnej rozgrywce, szczególnie osobom, dla których ma być to pierwszy raz, my cieszyliśmy się ze wszystkiego jak dzieci :) Cieszymy się, że branża escape roomów się rozwija i powstają coraz to nowsze koncepcje i podejścia do tej rozrywki. Z niecierpliwością czekamy na kolejne propozycje tej firmy, czy to wirtualne, czy fizyczne!

  • Escape room Hunter

    Hunter
    Forest Escape
    Łódź

    Chata nasycona klimatem

    24.09.2018 | data wizyty: 13.08.2018

    Jeśli istnieje osoba, która nie wystawiła Hunterowi pełnej i okrągłej dziesiątki za klimat, to ja nie wiem co innego może zostać uznane za klimatyczne. Jak dla mnie Hunter to petarda! Ale zacznijmy od początku.

    Do chatki Tadeusza wybraliśmy się w nocy, jako ostatni escape tego dnia. Bardzo podekscytowani wypełniliśmy instrukcje związane ze skrzynką na listy i ruszyliśmy eksplorować ogromne domostwo, które już od zewnątrz robiło wrażenie.

    Hunter to przede wszystkim atmosfera i klimat, której nie spotkacie nigdzie indziej. Wchodząc do chatki czujemy się, jakbyśmy po prostu weszli komuś do domu i to nie byle jakiego! Cała masa rekwizytów, która jedynie podkreśla realizm i sprawia, że 3 razy zastanowimy się, czy to na pewno escape room ;) Jest to jedno z niewielu miejsc na mapie pokoi zagadek w Polsce, gdzie dużą rolę odgrywa zmysł węchu. I to nie pod względem rozwiązywania zagadek, ale klimatu. Zapach drewna, lasu, broni, czy nawet tam gdze trzeba benzyny! To jest coś co pozwoli graczom wejść w zupełnie inny świat. Często w pokojach wszystko jest do czegoś, tu jest zupełnie inaczej. Dom Tadeusza nie prowadzi graczy za rączkę, został on wypełniony po brzegi czym tylko się dało i myślę, że grupa, która chciałabym dokładnie sprawdzić każdy szczegół nie ukończyłaby rozgrywki przez jakieś 5-6 godzin.

    Wciąż jest to escape room (chociaż momentami trudno w to uwierzyć) i znajdziemy w tej pięknej chatce też zagadki i tajemnice do rozwiązania! Nie są one szczególnie wymagające, chociaż jak najbardziej trzeba kojarzyć fakty i być dosyć spostrzegawczym. Nie kojarzę żebyśmy spotkali się z jakimiś super innowacyjnymi rozwiązaniami, ale wszystko co spotkaliśmy w 100% pasowało nie tylko klimatycznie, ale też fabularnie.

    Skoro już przy fabule jesteśmy - jak świetnie, że jest tak pięknie nakreślona! Powolutku odkrywamy tajemnice Tadeusza, zdajemy sobie sprawę z niektórych rzeczy. Już czytając wprowadzenie ma się wrażenie, że to będzie dziwna przygoda. Wielkie brawa za zakończenie, które sprawiło, że miałam ciarki na plecach i czekam z wielką niecierpliwością na dalszy ciąg historii!

    Obsługa cudowna, cały czas miała na nas oko, udało się nawet nas zaskoczyć i sprawić, że poczuliśmy się niepewnie ;) Bardzo dziękujemy za rozmowę po grze, chociaż było już bardzo późno, a nas czekała droga powrotna do Warszawy. Dla takich escape roomów warto przejechać pół Polski (chociaż dla nas to były niecałe dwie godziny drogi :D).

    Już nie możemy się doczekać Waszych kolejnych scenariuszy, ponieważ obecnie wyczerpaliśmy źródełko leśnych pokoi.

    Bardzo mocno polecamy!

  • Escape room Postapo

    Postapo
    Forest Escape
    Łódź

    Uzbrojeni aż po uszy!

    13.09.2018 | data wizyty: 13.08.2018

    Podczas dnia spędzonego w Łodzi wiedzieliśmy, że zarówno Postapo jak i Hunter (Prolog odwiedziliśmy w zeszłym roku) będą dominować nad innymi escapami z tego miasta. W końcu jest to coś niepowtarzalnego i innego.

    Na miejsce przyjechaliśmy spóźnieni dobre 15 minut, na szczęście kojarzyliśmy już leśne tereny i biegiem ruszyliśmy do punktu, w którym mieliśmy zgłosić swoją gotowość. Miło, że nikt nie miał do nas pretensji, a że udało nam się zmieścić w czasie i jeszcze zostawić lukę między grupami, to mamy nadzieję, że nie narobiliśmy problemu :)

    Niestety nie udało się w to wszystko upchnąć wersji nocnej, ale z drugiej strony popołudniowa też jest świetna. Jest to chyba jedyny scenariusz Forest Escape, który tak dobrze przechodzi się mimo braku ciemności. Nawet lepiej, ponieważ mogliśmy każdej lokacji przyjrzeć się z bliska i jako fani postapokaliptycznych klimatów zachwycać się ogromem pracy włożonej w tak realistyczne dekoracje. Tak bardzo nam się podobały, że część z nich postanowiliśmy zabrać do kolejnych lokacji - jako element ekwipunku! Trzeba być dobrze wyposażonym w końcu nie wiadomo co na nas wyskoczy zza krzaków. Skażenie radiacyjne tworzy różne potwory :&gt;
    Tak czy inaczej - klimatycznie bomba! Szczególnie tej męskiej części drużyny się podobało, ale jako przedstawicielka damskiej części też doskonale wczułam się w atmosferę.

    Zagadkowo bardzo fajnie i ciekawie. Wszystko wpasowane w klimat i osadzone w fabule. Sporo zagadek, które możemy spotkać tylko w "pokojach" foresta głównie ze względu na teren. Szkoda, że w niektórych lokacjach nie mogliśmy pobyć dłużej, bo tak strasznie nam się podobały, ale kolejne wcale nie były gorsze!

    Obsługa na medal, bardzo miła, chętna do tłumaczenia i pomagania.

    Mamy nadzieję, że Wasze głowy wciąż pracują i wymyślace już kolejne scenariusze! I nieważne, czy Waszym kolejnym projektem będzie zupełnie nowy scenariusz, czy może kontynuacja, któregoś z tych co już wymyśliliście - na pewno przyjedziemy!

    Forest Escape to jedna z tych firm, dla których warto przejechać pół Polski albo i więcej! My na szczęście z Warszawy mamy blisko, ale bardzo mocno polecamy wszystkim!

  • Escape room Za kulisami Hollywood

    Za kulisami Hollywood
    House of Fun
    Łódź

    Nasza droga przyjaciółka Holly

    03.09.2018 | data wizyty: 13.08.2018

    Nasz przedostatni pokój podczas maratonu w Łodzi! Miałam spore nadzieje, że nas nie zawiedzie (a tego dnia spotkaliśmy na swojej drodze kilka gorszych pozycji), ponieważ bardzo spodobał mi się tematycznie. Nie ma zbyt wiele pokoi nawiązujących do wielkiego ekranu i tego co dzieje się za kulisami. W dodatku kryminał? Główna bohaterka zaginęła dawno temu, a sprawa nie została rozwiązana? Super!

    Zacznijmy od tego, że już sam lokal, w którym znajduje się pokój jest bardzo ładny. Schludnie, czysto, przestronnie, aż miło posiedzieć :) Obsługa bardzo miła, wygadana, ma wszystko to co potrzebne do pracy z ludźmi i prowadzenia escape roomu.

    Sam pokój co prawda niewielki, ale twórcom udało się zmieścić w nim całkiem sporo zagadek. Dużym plusem jest ilość fajnych rekwizytów, które można przymierzyć i naprawdę wkręcić się w klimat. No może, jako drodzy przyjeciele Holly powinniśmy raczej szukać wskazówek niż przebierać się na gwiazdy Hollywood, ale mniejsza z tym ;)

    Zagadki ciekawe, sprawne i dające satysfakcję. Wszystko logiczne i przemyślane i chociaż po tym pokoju spodziewajcię się raczej klasycznych rozwiązań (sufit się nie rusza, podłoga nie ucieka), to łamigłówki są naprawdę fajne. Wszystko rozwiązuje się płynnie i łatwo. Byliśmy we czwórkę i ładnie mogliśmy się podzielić zadaniami, aby na końcu zebrać rezultaty i podziwiać wyniki :D

    Wystrój bez fajerwerków, ale jak najbardziej adekwatny. Dużo rekwizytów, fajne wykonanie. Klimatycznie wszystko tak jak powinno być.

    Dużym plusem jest fabuła z ciekawym zwrotem akcji. W pokoju można się poczuć jak w filmie :)

    Polecamy wszystkim niezależnie od poziomu doświadczenia. Zagadki logiczne, a pokój zdaje się prowadzić gracza przez grę, więc myślę, że początkujący gracze także sobie poradzą.

    Czekamy na kolejne propozycje od House of Fun i na pewno wrócimy do Łodzi, gdy już coś otworzą :)

  • Escape room Klub dżentelmenów

    Klub dżentelmenów
    Escape8
    Wrocław

    Raz, dwa, trzy... uśmiech!

    28.08.2018 | data wizyty: 11.07.2018

    Ostatni pokój, który odwiedziliśmy we Wrocławiu przekonał nas, że jest to fantastyczne miasto z wieloma dobrymi pozycjami! Miło mieć fajne wspomnienia do samego końca :)

    Na wstępie warto wspomnieć o ciekawym i originalnym pomyśle na wprowadzenie. Zawsze doceniamy takie kreatywne pomysły! A ten nas wziął z zaskoczenia! Poza tym nie do końca wiedzieliśmy czego się spodziewać. Nazwa klub dżentelmenów brzmi dosyć tajemniczo...

    Pokój ma bardzo ciekawą koncepcję, która nie jest często wykorzystywana. Co prawda, czytaliśmy fabułę przed wejściem, ale nie zmienia to faktu, że udało się nas zaskoczyć. Klimatycznie super - wszystko tak jak powinno być. W tym pokoju motywacja do ukończenia go jest wyjątkowo duża, a przynajmniej mam wrażenie, że jakoś strasznie próbowaliśmy się uwinąć z wyznaczonymi zadaniami.

    Zagadki ciekawe, niektóre bardziej złożone, wymagające spostrzegawczości i szybkiego łączenia faktów. Wszystkie bardzo logiczne i układające się w całość. Udało nam się praktycznie bez zacięć przejść cały pokój, a to świadczy o tym, że można to zrobić naprawdę płynnie. Rozwiązania przynoszą satysfakcję z rozgrywki.

    Super pomysł na zakończenie rozgrywki, bo nie wystarczy uciec ;) Fabularnie ma to duże znaczenie i dzięki temu pokój wydaje się pełniejszy.

    Ciekawy sposób na podpowiedzi, co prawda nie skorzystaliśmy, ale sam pomysł oryginalny. Zawsze doceniamy wyjście poza krótkofalówki i ekrany w pokojach, więc brawa :) Nie potrafię ocenić praktyczności takiego rozwiązania, ale myślę, że swoje zadanie spełnia.

    Obsługa wzorowa, miła, pomocna i rozmowna.

    Polecamy ten pokój wszystkim, ponieważ jest czymś innym niż mogłoby się zdawać. A może po prostu ja rozumiem słowo dżentelmen inaczej? ;)

  • Escape room Opuszczony Teatr Lalek

    Opuszczony Teatr Lalek
    Secret Room - Brain Code
    Wrocław

    Mam wrażenie, że coś mnie obserwuje...

    28.08.2018 | data wizyty: 11.07.2018

    Na pokój zdecydowaliśmy się właściwe dlatego, że świetnie bawiliśmy się w pozostałych poprzedniego dnia. Poza tym zareklamowano nam, że istnieje bardzo trudna wersja ekspercka, a jako doświadczona ekipa, która przyjechała szukać wrażeń do Wrocławia nie mogliśmy się oprzeć ;)

    Pokój ma już swoje lata, więc nie jest tak zaawansowany technicznie i wystrojowo jak np. trylogia Brain Code, ale ma swój urok! Klimatycznie jest trochę dziwnie, lekko strasznie, mamy wrażenie jakby kilkanaście par oczu obserwowało nasze poczytania. Może i nie ma fajerwerków, ale jest porządnie! Podczas gry towarzyszł nam cały szereg przeróżnych emocji!

    W pokoju bawiliśmy się naprawdę dobrze. Rozwiązywanie zagadek przyniosło wiele radości oraz w porównaniu do większości pokoi, które wiedziliśmy było jakimś wyzwaniem. Zagadki zostały odpowiednio dopasowane do klimatu i atmosfery panującej w opuszczonym teatrze lalek.

    Jeśli chodzi o poziom trudności, to bardzo nam się spodobała koncepcja wyboru poziomu normalnego oraz eksperckiego. Sama koncepcja rozróżnenia tych poziomów też fajna. Po prostu na tym łatwiejszym pomijamy część zagadek oznaczonych w specjalny sposób. Proste i łatwe do zrozumienia :) Zrobiliśmy wersję ekspercką i osobiście uważamy, że nie była taka znowu bardzo trudna. W moim odczucie bliżej jej do średniego, ale może po prostu mieliśmy dobry dzień, więc ostatecznie oceniam na trudny - potrafię sobie wyobrazić, w których miejscach i na jak długo można się zaciąć :)

    Polecam pokój zobaczyć, może nie jest najnowszej generacji, ale warto zmierzyć się z czymś odrobinę trudniejszym :)

  • Escape room Obłęd

    Obłęd
    Exit19.pl
    Wrocław

    Słyszałeś to? Co to było? Ktoś tu jest?

    28.08.2018 | data wizyty: 09.07.2018

    Jako wisienka na torcie podczas dnia w Exit19 zostawiliśmy sobie wielce chwalony i wysławiany wrocławski Obłęd. Specjalnie zaplanowaliśmy tak, że wizyta w tej firme wypadała akurat w poniedziałek, a co za tym idzie - dodatkowe atrakcje w postaci aktora!

    Idąc do Obłędu niestety nie byliśmy w najlepszej formie (3 pokoje, przerwa na obiad i zbyt duża ilość pierogów zrobiły swoje), ale chyba nie było aż takiej tragedii, bo nawet w takich okolicznościach udało się wydostać, jeśli dobrze pamiętam z jedną wskazówką. Poziom trudności oceniam więc na średni - wszystko do zrobienia i logiczne.

    Fajny i pomysłowy sposób wprowadzenia, z którym co prawda spotkaliśmy się już nie raz, ale zawsze nas cieszy (albo martwi) i sprawia, że czujemy się mniej pewnie. Tutaj plus dla Pani z obsługi za sprawne oko i wychwycenie kto z kim w drużynie najbardziej lubi i umie pracować... i sprawienie, że tym razem nasza rozgrywka wyglądała inaczej. Ciekawy pomysł, trochę początkowo denerwujący, ale przydało się to naszej drużynie, więc dziękujemy! :)

    Wystrój i wielkość pokoju są zdecydowanie na plus. Klimat jak najbardziej oddany, wszystkie dekoracje wpasowane w 100%. Fajne zabiegi, które mają tworzyć atmosferę grozy jak najbardziej na nas działały. Były momenty wizualne, w których musiałam pozbierać szczękę z podłogi. Widać ogromną pracę, która została włożona w wykonanie tego pokoju. Do tej pory nie wiem na jakiej zasadzie działają niektóre sztuczki (mogę się tylko domyślać) i sprawia to, że pokój wydaje się dla mnie bardziej tajemniczy.

    Zagadki ciekawe, może niekoniecznie odkrywcze, ale wpasowane w klimat i fabułe. Rozwiązywanie sprawia radość, a ich wynik satysfakcję, chociaż z niektórymi trzeba się nieźle namęczyć! Każda łamigłówka wykonana z ogromną dbałością o szczegóły i za to należy się ukłon w stronę twórców. Znajdzie się coś na spostrzegawczość, na zręczność, na pomysłowość, na słuch, na współpracę, czy odwagę. Są zagadki elektroniczne, ale znajdą się też manualne - w skrócie dla każdego coś dobrego :)

    Fabularnie - bomba. Pokoje, które opowiadają historie są zawsze naszymi ulubionymi! Tutaj wszystko jest spójne i sensowne z dodatkiem grozy.

    Teraz przejdźmy do kwestii aktora w pokoju. Długo zastanawialiśmy się, czy decydować się na wersję z aktorem. Ostatecznie nasza decyzja została oparta na fakcie, że jedna z zaawansowanych grup odwiedziła Obłęd bez aktora, więc my chcieliśmy zrobić inaczej. Zdecydowanie dodawał on klimatu. Fabuła też miała większy sens, gdy miejscami pojawiała się tajemnicza postać. Było trochę straszniej, mroczniej.... Ale czy było warto za dodatkową kwotę? Nie wiem. Na pewno było super. Wrażenia niesamowite i niezapomniane! Ale cena sprawiła, że czuliśmy się trochę jak po cudownym posiłku w restauracji, tylko portfel trochę pustawy po wyjściu ;) Ocenę, którą wersję podjąć i czy warto zmierzyć się z aktorem zostawiam reszcie graczy! Nie żałujemy, że wybraliśmy właśnie też wersję, ale myślę, że opcja bez jest równie dobra! Szczególnie, że ta z jest tylko w poniedziałki i nie każdy ma możliwość akurat wtedy się wybrać.

    Obsługa w porządku, pomocna, chętna do rozmowy, chociaż bardzo nastawiona na obronę swojego pokoju, którego nawet nie próbowaliśmy w żaden sposób atakować, bo bardzo nam się podobał :)

    Myślę, że Obłęd to jeden z tych pokoi, które trzeba w swoim escapowym życiu zobaczyć. Robi naprawdę duże wrażenie! Warto było przyjechać z innego miasta! Polecamy szczególnie grupom, które lubią czuć dreszczyk grozy, ale nie chcą być sparaliżowani ze strachu. W moim odczuciu dobrze jest zrobić kilka innych pokoi przed odwiedzeniem Obłędu, ponieważ warto najpierw zapoznać się z różnymi mechanizmami w pokojach zagadek. Wtedy rozgrywka przyniesie o wiele więcej radości. Oczywiście czekamy na kolejne propozycje od Exit19 i jesteśmy pewni, że macie jeszcze nie jednego asa w rękawie.

    Pozdrawiamy cieplutko :)

Zobacz więcej opinii: 1 2 3 ... 6 7 8