Pogrzebani

    Pogrzebani

    Pewnego dnia budzisz się w skrzyni, pogrzebany żywcem. Wypalone na deskach mistyczne symbole utwierdzają Cię, że jesteś w tragicznej sytuacji. W trumnie znaj... [więcej]

    1-2 osoby

    60' minut

    Thriller

    eksperci

    73 opinie

    Polska: 385. miejsce
    Warszawa: 51. miejsce

    Fabuła pokoju

    Pewnego dnia budzisz się w skrzyni, pogrzebany żywcem. Wypalone na deskach mistyczne symbole utwierdzają Cię, że jesteś w tragicznej sytuacji. W trumnie znajdujesz worek z kilkoma przedmiotami, wśród nich jest flara i telefon z jednym numerem. Ten sam los spotkał nie tylko Ciebie. Tylko Wasza spostrzegawczość i współpraca mogą Was uratować.

    (Gra dla ludzi o mocnych nerwach, skrzynie posiadają wentylację i przyciski bezpieczeństwa)

    Ważne informacje

    Dostępne języki gry

    angielski

    polski

    Adres i inne pokoje

    SHOW ESCAPE - Warszawa

    ul. Żeromskiego 44/50 lokal 111
    (5 klatka) PIWNICA

    Inne pokoje w tym miejscu

    Oceny pokoju

    8 .0

    8/10 Obsługa: 9,2/10 Klimat: 8,8/10 Poziom trudności: Bardzo trudny Ilość opinii: 73
    Zaloguj się

    Musisz się zalogować, aby oznaczyć pokój.

    liwia.zakiewicz03
    liwia.zakiewicz03

    Świeżak
    12 pkt

    5 opinii

    To było coś!

    30.08.2020 | data wizyty: 22.06.2020

    liwia.zakiewicz03 5 opinii

    O wow! Niesamowite przeżycie, którego szczerze mówiąc początkowo się obawialiśmy. Był to dla nas zdecydowanie test komunikacji,który udało nam się zdać. Klimat pokoju jest niesamowity i niepowtarzalny. Mimo wielu escape roomów, które odwiedziliśmy ten jest wyjątkowy. Warto zwrócić uwagę również na niesamowitą, w pełni profesjonalną i niezwykle sympatyczną obsługę. Jestem skłonna stwierdzić, że nie spotkałam się nigdy z lepszą obsługą. Serdecznie pozdrawiamy Pana Michała :) i polecamy ten pokój wszystkim poszukiwaczom adrenaliny i dobrej rozrywki.

    Ocena ogólna: 9/10

    Obsługa: 10/10

    Klimat: 10/10

    Poziom trudności: Trudny

    locked.hunters
    locked.hunters

    Skaut
    84 pkt

    7 opinii

    Mieszane uczucia

    03.09.2019 | data wizyty: 09.08.2019

    locked.hunters 7 opinii

    Zacznijmy może od tego, że nasze doświadczenie już jakieś jest mamy zrobionych ponad 50pokoi. Pierwszy minus to sam wygląd "trumny", który według mnie jest mało klimatyczny i jest poprostu zwykłą skrzynią. Wchodziliśmy do pokoju i do trumny mega zajarani, ale entuzjazm minął niestety po 15minutach... Czemu? Mimo, że obaj dobrze się znamy i uważam, że była między nami super komunikacja to nie byliśmy w stanie z tego wyjść. Żeby nie spoilerować, całą koncepcję trumny i wyjścia z niej zrozumieliśmy i rozkminiliśmy, ale przy nie których powiedzmy "pojedynczych zagadkach" kompletnie stanęliśmy i koniec. W trumnie jest mega gorąco i duszno co akurat uważam, że ma swój klimat i odzwierciedla faktyczne warunki panujące w trumnie.
    Podsumowując, uważam, że Show escape powinno przerobić lub zrobić łatwiejszą wersję tego pokoju i klienci by decydowali, którą wersję wybierają. Rozumiem, że pokój jest jakby dla elity i jeżeli ktoś wyjdzie to może czuć się wyjątkowy, ale jeżeli tak jak zostaliśmy poinformowani, że od pół roku nikt z niego nie wyszedł to ja bym się zastanowił czy może czegoś nie zmienić. Trudność tego pokoju i jego nie których zagadek zabiła nam kompletnie zabawę i od połowę czasu to była zwykła męczarnia. Jest to nasza ocena tego pokoju i rozumiemy, że ktoś może się tam świetnie bawić i tego życzymy wszystkim przyszłym uciekinierom.

    Ocena ogólna: 4/10

    Obsługa: 10/10

    Klimat: 4/10

    Poziom trudności: Bardzo trudny

    Swistakk
    Swistakk

    Przewodnik
    416 pkt

    164 opinie

    Sześć stóp pod ziemią

    05.06.2019 | data wizyty: 29.05.2019

    Swistakk 164 opinie

    Sześć stóp pod ziemią - no właśnie, pewnie coś koło tego będzie, a chyba nawet więcej, biorąc pod uwagę, że gramy w piwnicy ?.

    Powiem tak ... ten escape room jest ... dla koneserów ?. Jest to na pewno ciekawe i unikalne doświadczenie. Jednak jest ono bardzo różne od standardowego escape roomu (masło maślane, inaczej nie nazwałbym go unikalnym :P). Jedna różnica - bycie zamkniętym w dwóch trumnach - jest dość oczywista. Ale nawet poza tym, to zagadkowo też jest zupełnie inaczej. Zdecydowanie nie polecałbym go początkującym eskejpowiczom zarówno poprzez całokształt doświadczenia jak i wyjątkowo wysoki poziom trudności. Ta inność dla tych, którzy mają niedużo pokoi na koncie będzie raczej minusem, który będzie się powoli wraz z rosnącym doświadczeniem zamieniał w plusa.

    Wystrój jakby to powiedzieć - surowy. Niezbyt luksusowe trumny, gołe dechy pomazane jakimś długopisem i dość ciemno. Chyba się można było tego spodziewać ;).

    Co do zagadek, to pokój jest wyjątkowo trudny. Z tych, które odwiedziłem dla mnie był zdecydowanie najtrudniejszy. Jest to w jasny sposób związane z tym, że w takim statystycznym escape roomie, to na każdą zagadkę mają szansę spojrzeć cztery osoby i każda z nich ma do jej rozwiązania pełne informacje. Natomiast tutaj każda z osób ma w swojej trumnie jakieś zagadki i w sporej części informacje potrzebne do ich rozwiązania znajdują się w trumnie drugiej osoby. To znaczy często zagadka może być rozwiązana przez tylko jedną osobę i to jeszcze na podstawie opisów tego co widzi druga osoba, a wiadomo, że nawet najlepszy opis nie będzie się równał spojrzeniu na coś samemu. No ale ok, prawię jakieś oczywistości teraz :P. Nawet gdyby otworzyć obie trumny i postawić te dwie osoby koło nich, aby obie widziały jednocześnie zawartość obu trumien, to byłby to ciągle ciężki kawałek chleba do zgryzienia. Do tego dochodzi kwestia, że mamy do czynienia tak naprawdę z jedną zagadką złożoną z wielu pomniejszych elementów. Do tego o ile w standardowym escape roomie, otwieramy jakieś kłódki, szafy na magnesy, przejścia do następnych pomieszczeń, tak tutaj od pokoju feedback, że wykonaliśmy coś dobrze jesteśmy w stanie otrzymać przed wyjściem bodajże dwa razy, a niektóre nawet zamierzone pomysły mogą się wydać dziwne (tzn. nawet jak się wpadnie na dokładnie zamierzoną drogę rozwiązania, to nie zawsze się ma myśl "o tak, to zdecydowanie robi sens!"), choć jednak nie zarzucałbym ogólnie dużego braku logiki. Do tego z racji bycia ścisłymi matematycznymi umysłami mi w ogóle przez głowę nie przeszła jedna kluczowa do zrozumienia całego mechanizmu myśl, w której zostało użyte moim zdaniem "abuse of notation" (jestem przekonany, że chodzi mi o to samo na co też narzekali Zagadkowcy w swojej opinii, ale oczywiście nie mogę wchodzić w szczegóły).

    Nam niestety poszło dość kiepsko. Mam wrażenie, że padliśmy ofiarą komunikacji. Ale nie w sensie, że się kiepsko/mało komunikowaliśmy tylko wręcz przeciwnie :P. Prawie że nonstop coś do siebie mówiliśmy, opisywaliśmy co jak wygląda itd. i mam wrażenie że przez tę całą godzinę zabrakło nam jakichś takich chwil przystanięcia i zastanowienia się jak to wszystko może działać i na czym mogą polegać kolejne zagadki i jak działa ten cały mechanizm, bo wiadomo, że ciężko się jednocześnie myśli oraz mówi/słucha i tak oto cały czas zleciał nieubłaganie, a nam trudno było sobie przypomnieć więcej niż jakieś dwie rzeczy, które rozkminiliśmy w trakcie gry xD.

    Co do samej trumny to może nie jest tak, że jest bardzo niewygodna, ale też jakiegoś komfortu zbytniego nie ma. Leży się na gołych dechach, obrócić na brzuch się niby można (ale po co ktoś miałby to robić?), a obrócić tak aby mieć głowę tam gdzie się miało nogi to raczej nie ma szans, ale też chyba nie byłoby po co takiego manewru wykonywać. Trochę opinii wspomina, że jest wentylacja, natomiast u nas jej nie było. Wiatraczek niby był wmontowany, ale stał w bezruchu i był pokryty kurzem. Może się zepsuł (w obu trumnach xD?), a może według obsługi końcówka maja nie jest jeszcze odpowiednim czasem na jego aktywację :P. W efekcie w trumnie było raczej duszno i ciepło i z tej racji zdecydowanie polecałbym się tam wybierać w jakimś wygodnym ubiorze w stylu t-shirt i krótkie spodenki aniżeli w stylu koszula i jeansy :P. Ale no "taki mamy klimat", człowiek nie idzie zamykać się w trumnie aby doświadczać luksusów jak wylegiwanie się na plaży w leżaczku z drineczkiem przy świecącym słoneczku :P.

    Pan z obsługi z jednej strony ok, z drugiej jakoś tak chyba chciał wszystko załatwić na rach-ciach. Po tym jak nie wyszliśmy to prędko nam wytłumaczył zagadki, których nie rozwiązaliśmy i prędziutko "to co, robimy zdjęcie?" a po zdjęciu szybko "to chodźmy już na górę" a brakło jakichś takich standardowych "jak się podobało?" lub "czy wszystko jasne?", ogólnie pytań w odpowiedzi, na które to my moglibyśmy coś powiedzieć i jeszcze chwilę pokontemplować nad tym co się działo, bo na pewno miałbym jeszcze kilka pytań, ale trochę nie było dane mi je zadać.

    Ocena ogólna: 9/10

    Obsługa: 9/10

    Klimat: 9/10

    Poziom trudności: Bardzo trudny

    Julia G.
    Julia G.

    Podróżnik
    35 pkt

    12 opinii

    Nie taki diabeł straszny

    20.02.2019 | data wizyty: 14.02.2019

    Julia G. 12 opinii

    Do tego escape roomu podchodziłam bardzo sceptycznie widząc jak niewielu osobom udało się z niego wyjść przed czasem. Nie było jednak tak strasznie jak sądziłam. Najgorszy jest rozruch i skapowanie o co dokładnie w tym wszystkich chodzi (tutaj niestety traci się właśnie te potrzebne na końcu kilka minut), później wszystko przebiega sprawnie, a zagadki wcale nie są zbyt skomplikowane. Sukces zależy od komunikacji między partnerami. Obsługa super, klimat fajny, zagadki spójne i sensowne. Na koniec brakuje 5ciu minut, niemniej i tak czuję się usatysfakcjonowana.

    Ocena ogólna: 8/10

    Obsługa: 10/10

    Klimat: 8/10

    Poziom trudności: Średni

    niosący_światło
    niosący_światło

    Nawigator
    125 pkt

    67 opinii

    #Myśleć trzeba do końca - nawet 6 stóp pod ziemią!

    10.02.2019 | data wizyty: 10.02.2019

    niosący_światło 67 opinii

    Pokój jakich mało. Właściwie słyszałem tylko o dwóch takich pokojach. Dwoje ludzi zamkniętych w oddzielnych skrzyniach. Każdy ma jakiś element łamigłówki. Razem muszą się skomunikować, porozumieć, aby ułożyć całość zagadki i dojść do rozwiązania.
    To był główny argument, aby udać się do tego pokoju.
    Jest klimatycznie. Zwłaszcza, gdy wita Was okrutnie szczupły, wysoki młody człowiek z długimi i ciemnymi włosami (niczym wampir jakiś :). Po krótkiej rozmowie dowiadujemy się, że nie wyjdziemy ze skrzyń. Ciarki na plecach.
    Klimat na wysokim poziomie.

    Wystrój klimatyczny. Bunkier lotniczy z lat 50-tych. Dwie drewniane skrzynie dużych rozmiarów.

    To chyba tyle plusów. Zagadkowo pokój bardzo trudny. Trudność zagadkowa, moim zdaniem, zbudowana jest w koło braku pewnych danych do sprawnego rozwiązania zagadki. Bardzo dużo rzeczy należało zgadnąć, zamiast wynieść z jakieś informacji z desek skrzyni. Przez to pokój zrobił się mało intuicyjny.
    Po grze dowiedzieliśmy się, że pokój był konstruowany przez osobę, która nigdy nie była w żadnym ER. To chyba wyjaśnia braki.

    Pan z obsługi młody, miły, ale trochę jakby z innego świata - innego niż świat ER'ów. Więcej opiszę przy drugim pokoju jaki odwiedziliśmy u tego dostawcy w tym dniu (ShowShank).

    Ocena ogólna: 5/10

    Obsługa: 7/10

    Klimat: 10/10

    Poziom trudności: Bardzo trudny

    Zobacz wszystkie opinie (73)

    Przeżyj niesamowitą przygodę

    Zostań bohaterem i rozwiąż zadania ukryte w ekscytujących historiach

    Pokoje dla doświadczonych graczy

    Zmierz się z prawdziwym wyzwaniem w najtrudniejszych pokojach