Komnata Tajemnic

Komnata Tajemnic

81

81 opinii

|

PL 124

Polska: 124. miejsce

|

8.2/10

Firma Komnata Tajemnic posiada 1 pokój. By go odwiedzić potrzebujesz 60 minut. [więcej]

1 1 pokój

1 1 oddział

Opis firmy

Firma Komnata Tajemnic posiada 1 pokój. By go odwiedzić potrzebujesz 60 minut.

Adres oddziału Moszna

Moszna

Moszna Zamek

Moszna, ul. Zamkowa 1

47-370 Zielina

Pokoje dostępne w oddziale Moszna

Ostatnie opinie

Łukasz Key
Łukasz Key

Podróżnik
41 pkt

6 opinii

W krzywym zwierciadle..

16.09.2019 | data wizyty: 02.05.2019

Łukasz Key 6 opinii

Klimat rodem z "Alicji w krainie czarów" to główna zaleta tego magicznego pokoju. Zagadki przyjemne, logiczne i idealne dla świeżaków, nie mniej dostarczające frajdy również bardziej zaawansowanym uciekinierom. Podobno pobiliśmy rekord czasowy, nie pamiętam czy to było 13 min przed czasem, jednakże byliśmy w 4 osoby (2 pary) i 2 były mocno początkujące.

Ocena ogólna: 10/10

Obsługa: 10/10

Klimat: 10/10

Poziom trudności: Łatwy

Aleksandra Michalik
Aleksandra Michalik

Świeżak
14 pkt

2 opinie

Ciekawa komnata z zaskakującymi elementami

28.06.2019 | data wizyty: 01.06.2019

Aleksandra Michalik 2 opinie

Zaskakująco ciekawy pokój - nie spodziewałam się tego w takiej atrakcji turystycznej jak Zamek Moszna. Ciekawe zagadki - niektóre proste, niektóre dość trudne i abstrakcyjne. Zagadki nieliniowe, przez co trudno było ocenić czy idzie się dobrym tropem. Nieszablonowe rozwiązania i spora niespodzianka sprawiły, że ten pokój na długo pozostanie w naszej pamięci. Był to trzeci escape room, który odwiedziłam. Niestety nie udało nam się znaleźć rozwiązania w wyznaczonym czasie.

Ocena ogólna: 10/10

Obsługa: 10/10

Klimat: 9/10

Poziom trudności: Trudny

agatasliwa1993
agatasliwa1993

Świeżak
9 pkt

1 opinia

Tejemnice Zamku

07.06.2019 | data wizyty: 05.06.2019

agatasliwa1993 1 opinia

Pierwszy pobyt w Komnacie Tajemnic będę długo wspominać.
Od samego wejścia było wszystko super. Scenografia przepiękna jak w lesie.
Pan Animator wszystko nam szczegółowo wytłumaczył i służył pomocą przez cały czas czekając za drzwiami.
Cała nasza grupa wyszła zadowolona ponieważ udało nam się odnaleźć wszystkie zagadki.
Serdecznie i z czystym sumieniem polecam !!

Ocena ogólna: 10/10

Obsługa: 10/10

Klimat: 10/10

Poziom trudności: Średni

Porcelanka
Porcelanka

Podróżnik
27 pkt

6 opinii

To nie ta bajka

02.06.2019 | data wizyty: 02.05.2019

Porcelanka 6 opinii

Malowniczy zamek, niczym z bajki, wyrastający pośrodku niczego, z mnóstwem legend i pogłosek. Jedna z nich głosi, że na zamku znajdowała się Komnata Tajemnic, z zagadkami dla odwiedzających Hrabiego. I oto wchodzimy do współczesnej "Komnaty...", która ma cieszyć turystów.
Ogromne podekscytowanie psuje już na samym początku godzina wejścia. Właściciel wprowadza nas w błąd - podaje błędną godzinę, przez co, choć myślimy, że mamy jeszcze pół godziny, zaalarmowani telefonem pędzimy na wieżę, w której jest zlokalizowany pokój. Wita nas Mistrz Gry, który ma nas wprowadzić w klimat. I tu już zaczynamy mieć wątpliwości, co się dzieje. Wejście do komnaty sprawia, że głupieję jeszcze bardziej. Oto coś na wzór Szalonego Kapelusznika i domku Hagrida. Przede wszystkim - paskudnie, ale to paskudnie brudno. I to nie to, że coś się zakurzyło. Tam po prostu nikt nie sprzątał co najmniej od kwartału. Wszystko się lepiło od brudu. No ale trudno - od godziny w budzie nikt nie umarł, jakiś potencjał jest. W toku rozgrywki pojawiają się dwa rewelacyjne momenty - [spojler] (i tym nic nie zdradzam, bo zaskoczenie jest związane z rozwiązaniem jednej z zagadek) i [spojler]. Po prostu rewelacja, świetny pomysł i mega emocje. Ale... zdarzyło nam się utknąć, zmuszeni byliśmy wykorzystać jedną z podpowiedzi (dwóch dozwolonych). Po pierwsze moje zdziwienie budzi fakt, że Mistrz Gry absolutnie nie ma pojęcia, w którym momencie gry się znajdujemy i nie potrafi nas wesprzeć, najpierw wypytuje "z czym mamy problem". Druga rzecz - pytam, co z [spojler]. W odpowiedzi słyszę, że nie mam się tym przejmować, bo [spojler] jest wyłączone z rozgrywki i nic tam nie ma. Więc jedna z osób, która od dobrych kilku minut przeszukiwała [spojler], walcząc z syfem (tak, to już nie brud, a syf) i zdechłymi biedronkami, tracąc mnóstwo sił i czasu, opuszcza [spojler]. Na koniec gry dowiadujemy się od Mistrza, że "tam powinna być taka tabliczka". Dlaczego więc wprowadził nas w błąd, mówiąc, że nic nie ma?! I dlaczego tej tabliczki z ELEMENTEM GRY tam nie było? Bardzo niefajny był też komentarz, gdy nie zadziałał jeden z mechanizmów zagadek, że "no czasem tak się zdarza, że to nie wychodzi". No naprawdę - za to płacimy niemałe pieniądze (bo to jeden z droższych pokoi), by zagadki miały wadliwe mechanizmy i by wprowadzano nas w błąd?
Szkoda, bo miejsce i pomysł dawały szansę na super pokój. Niestety, potencjał nie został wykorzystany. I nawet element DODATKOWY, który jest pewnym novum i wartością dodaną, nie poprawia wrażenia.

Ocena ogólna: 4/10

Obsługa: 4/10

Klimat: 2/10

Poziom trudności: Średni

Odpowiedź firmy Komnata Tajemnic

Witamy!
Przede wszystkim jest nam bardzo przykro, że jesteście Państwo niezadowoleni z pobytu w Komnacie Tajemnic do tego stopnia, że postanowiliście wystawić aż dwa negatywne komentarze z jednej wizyty.
Bardzo poważnie potraktowaliśmy sprawę. Jest to jedna z nielicznych krytycznych uwag w stosunku do naszego pokoju. Biorąc pod uwagę to, że aktualnie Komnatę Tajemnic obsługuje nowy animator, którego cały czas jeszcze szkolimy - zgodzimy się z niektórymi Państwa zarzutami. Jednocześnie uważamy, że niektóre Państwa uwagi są przesadzone. Przede wszystkim temat czystości w Komnacie Tajemnic, który dość brutalnie Państwo skomentowaliście: Komnata jest stylizowana na stary pokój, jest tutaj dużo elementów leśnych jak mech czy bluszcz, dlatego też niełatwo utrzymać pokój z taką scenografią sterylnie czysty. Dotychczas uczestnicy chwalili nas za użycie naturalnych rozwiązań scenograficznych i nigdy nikomu nie przeszkadzało to, że występuje tu trochę kurzu (zdecydowanie nie jest tak tragicznie jak to Państwo ujęliście w swych dosadnych komentarzach).
Nie zgodzimy się także z zarzutem w stronę naszego animatora, który według Państwa, nie wiedział w którym momencie gry się Państwo znajdujecie. Szkolimy animatorów, aby przed udzieleniem podpowiedzi zadawali właśnie takie kurtuazyjne pytania: W czym mogę Państwu pomóc?; Z czym macie Państwo problem?. Nigdy nie wiadomo do której zagadki grupa chce uzyskać odpowiedź, często, prosząc o podpowiedź, uczestnicy zastanawiają się nad kilkoma zagadkami naraz, a bezpośrednia podpowiedź animatora: Zróbcie TO i TO z lusterkiem; Otwórzcie TO używając TEGO niejednej grupie zepsułaby grę(nasz scenariusz nie jest liniowy). Nie wspominając już o tym, że animator unika dawania bezpośrednich odpowiedzi na zagadki, a stara się dwoma zdaniami naprowadzić grupę w prawidłowe miejsce, aby nie pozbawić grupy radości samodzielnego rozwiązania zagadki. Zaręczamy w 100%, że animator miał Państwa cały czas na "podglądzie".
Kończąc, pomimo, iż nie zgadzamy się z większością Państwa zarzutów- bierzemy Państwa komentarze na poważnie i jest nam niezmiernie przykro, że nie byli Państwo zadowoleni z pobytu u nas.
Wiatru w żaglach! Życzymy powodzenia w dalszych przygodach!

Kabat
Kabat

Podróżnik
35 pkt

13 opinii

Dużo szumu o nic...

07.05.2019 | data wizyty: 02.05.2019

Kabat 13 opinii

Kurczę... jak tu napisać rzetelną recenzję pokoju, którego nie udało się ukończyć? Nie jest łatwo, ale spróbuję, bo można wygrać i mieć uczucie niedosytu, można przegrać i mimo to być zadowolonym, a tutaj...

1. Klimat - przepiękny, bajkowy wręcz, magiczny zamek w Mosznej skłaniał ku przygotowaniu magicznego pokoju, tymczasem... trafiliśmy na jakąś omszałą leśną polanę, która jednocześnie trochę kojarzyła się z przejściem do Narnii, a trochę z drugą stroną lustra... Niby klimat jest, ale jakoś tak kompletnie nie związany z samym miejscem, w którym jesteśmy. A [spojler] to już kompletne nieporozumienie, nie dość, że klimat znika, to jeszcze ten brud... Generalnie rozumiem, że nie jesteśmy w sali operacyjnej, gdzie wymagana jest sterylność, ale przydałoby się chociaż trochę posprzątać, by zabawy nie psuły rozmyślania "jak tu się nie pobrudzić" (bo to co naprawdę myślimy nie przejdzie przez cenzurę). :P

2. Obsługa - chłopak w sumie sympatyczny, uraczył nas interesującą ciekawostką w drodze do komnaty, ale im dalej w las tym więcej drzew. Zacznę od tego, że umówieni byliśmy na godzinę 15:40 (potwierdzone SMS'em) tymczasem o 15:15 obsługa poszukiwała nas, bo wejście "ponoć" miało być o 15:20. W efekcie obiad kończyliśmy w pośpiechu byle jak najszybciej przybyć na miejsce i już nerwowość się niepotrzebna wkradła. Później dowiedzieliśmy się (to w sumie standard), że jeśli czegoś nie można podnieść/otworzyć gdyż jest przytwierdzone to znaczy, że tego elementu nie mamy ruszać. Sęk w tym, że na koniec okazało się, że jedną z takich rzeczy trzeba było niemal rozkręcić, by przejść do kolejnego elementu. W tym momencie zostaliśmy po raz pierwszy wprowadzeni w błąd. Kolejna przykrość to niemal 10 minut przeszukiwania miejsca, które nie było sprzątane chyba od jesieni zeszłego roku, a gdy w końcu zdecydowaliśmy się zmarnować jedną z podpowiedzi usłyszeliśmy "tam nic nie ma"... A teraz najlepsze - na koniec pan oznajmił nam, że właśnie TAM powinien być jeden z poszukiwanych przez nas elementów. To zdecydowanie przelało czarę goryczy. W tej sytuacji fakt, że jedna z zagadek mimo poprawnego użycia dostępnych elementów nie pokazała nam rozwiązania to naprawdę drobiazg (dowiedzieliśmy się tylko że "czasami faktycznie to bardzo słabo widać"). W ogóle można było odnieść wrażenie, że obsługa pokoju mimo zapewnienia, że wszystko słyszy, kompletnie nie orientowała się na jakim jesteśmy etapie i w czym trzeba nam pomóc (gdy już zdecydowaliśmy się z pomocy skorzystać).

3. Zagadki - bardzo nierówny poziom, ale to akurat nie jest wadą. Niektóre są banalne, inne naprawdę wymagają pogłówkowania. Generalnie każda do rozpracowania po krótszej lub dłuższej chwili... gdyby w ogóle dostało się szansę jej rozpracowania (o czym sporo napisałem wyżej). Mój zachwyt wzbudziło [spojler]. :D Bardzo spodobały mi się także 2 czy 3 inne pomysły, a reszta po prostu była.

Ogólnie - nie żałuję samego pobytu, ale oczekiwania były zdecydowanie większe. Potencjał może nie zmarnowany, ale na pewno nie w pełni wykorzystany.

Ocena ogólna: 4/10

Obsługa: 3/10

Klimat: 7/10

Poziom trudności: Średni

Odpowiedź firmy Komnata Tajemnic

Witamy!
Przede wszystkim jest nam bardzo przykro, że jesteście Państwo niezadowoleni z pobytu w Komnacie Tajemnic do tego stopnia, że postanowiliście wystawić aż dwa negatywne komentarze z jednej wizyty.
Bardzo poważnie potraktowaliśmy sprawę. Jest to jedna z nielicznych krytycznych uwag w stosunku do naszego pokoju. Biorąc pod uwagę to, że aktualnie Komnatę Tajemnic obsługuje nowy animator, którego cały czas jeszcze szkolimy - zgodzimy się z niektórymi Państwa zarzutami. Jednocześnie uważamy, że niektóre Państwa uwagi są przesadzone. Przede wszystkim temat czystości w Komnacie Tajemnic, który dość brutalnie Państwo skomentowaliście: Komnata jest stylizowana na stary pokój, jest tutaj dużo elementów leśnych jak mech czy bluszcz, dlatego też niełatwo utrzymać pokój z taką scenografią sterylnie czysty. Dotychczas uczestnicy chwalili nas za użycie naturalnych rozwiązań scenograficznych i nigdy nikomu nie przeszkadzało to, że występuje tu trochę kurzu (zdecydowanie nie jest tak tragicznie jak to Państwo ujęliście w swych dosadnych komentarzach).
Nie zgodzimy się także z zarzutem w stronę naszego animatora, który według Państwa, nie wiedział w którym momencie gry się Państwo znajdujecie. Szkolimy animatorów, aby przed udzieleniem podpowiedzi zadawali właśnie takie kurtuazyjne pytania: W czym mogę Państwu pomóc?; Z czym macie Państwo problem?. Nigdy nie wiadomo do której zagadki grupa chce uzyskać odpowiedź, często, prosząc o podpowiedź, uczestnicy zastanawiają się nad kilkoma zagadkami naraz, a bezpośrednia podpowiedź animatora: Zróbcie TO i TO z lusterkiem; Otwórzcie TO używając TEGO niejednej grupie zepsułaby grę(nasz scenariusz nie jest liniowy). Nie wspominając już o tym, że animator unika dawania bezpośrednich odpowiedzi na zagadki, a stara się dwoma zdaniami naprowadzić grupę w prawidłowe miejsce, aby nie pozbawić grupy radości samodzielnego rozwiązania zagadki. Zaręczamy w 100%, że animator miał Państwa cały czas na "podglądzie".
Kończąc, pomimo, iż nie zgadzamy się z większością Państwa zarzutów- bierzemy Państwa komentarze na poważnie i jest nam niezmiernie przykro, że nie byli Państwo zadowoleni z pobytu u nas.
Wiatru w żaglach! Życzymy powodzenia w dalszych przygodach!