Escapers

Escapers

0

Brak opinii

|

PL 176

Polska: 176. miejsce

|

0/10

Escape Room z niepowtarzalnym klimatem. Doświadczenie w tworzeniu scenografii, charakteryzacji i rekwizytów teatralnych pozwoliło nam stworzyć świat w którym... [więcej]

0 Brak pokoi

0 Brak oddziałów

Opis firmy

Escape Room z niepowtarzalnym klimatem.
Doświadczenie w tworzeniu scenografii, charakteryzacji i rekwizytów teatralnych pozwoliło nam stworzyć świat w którym zapomnicie o rzeczywistości. Jednocześnie postawiliśmy na dużą ilość ciekawych rozwiązań i zagadek elektronicznych.

Wejdźcie... Zamknijcie za sobą drzwi... Rozgośćcie się w naszym świecie

Ostatnie opinie

Kicekpicek
Kicekpicek

Podróżnik
34 pkt

8 opinii

Konsternacja

29.04.2019 | data wizyty: 22.04.2019

Wiarygodna opinia

Kicekpicek 8 opinii

byliśmy w 3 osoby. Pokój super przygotowany, kilka bardzo bardzo ciekawych rozwiązań manualnych i naprawdę sporo dobrej zabawy.
W naszym wypadku jedna z kłódek była od razu otwarta, co było niedopatrzeniem obsługi w przygotowaniu, ale przez to spędziliśmy trochę czasu nad jednym z elementów, bo wiedzieliśmy, że powinien być użyty a nie mogliśmy znaleźć, jak. Okazało się, że tam miał być jeden z kluczy, więc mimo tego, że element był bezużyteczny, mieliśmy chwilę nad nim ;)
jedyne co się nam nie do końca podobało to bardzo mocny efekt stroboskopowy, aż męczący.

Ocena ogólna: 9/10

Obsługa: 10/10

Klimat: 10/10

Poziom trudności: Średni

Gripp
Gripp

Nawigator
127 pkt

44 opinie

Zapraszamy, zapraszamy!!! Przedstawienie dziś wam damy!

17.02.2019 | data wizyty: 26.01.2019

Gripp 44 opinie

Do miasta przyjechała jakaś trupa cyrkowa. Nigdy nie byłem fanem klownów a dobrowolne przebywanie w ich towarzystwie uznawałem za znak skrajnego masochizmu. Niby wesoły ludzik, uśmiechnięty od ucha do ucha…ale coś z nimi zazwyczaj jest nie tak. Nie ma tak wesołych ludzi…Z czego oni się tak cieszą?!
Wiadomość o przyjeździe cyrku dziwadeł zelektryzowała mnie na miejscu. Gazety zaczęły reklamować to wydarzenie prześcigając się na krzykliwe nagłówki. A ja czułem jakiś taki dziwny strach przemieszany z niepokojem. Znacie to uczucie gdy ściska was w żołądku i wyskakuje wam gęsia skórka..?! Właśnie tak się czułem tamtego dnia. Coś zaczęło mi mówić, że to nie będzie dobry czas…Czułem, że coś się wydarzy….

I tego sobotniego dnia wydarzyło się. Ciążące we mnie poczucie nadchodzącego zła w końcu objawiło się. Zaginęła nasza przyjaciółka. Wszystkie ślady wiodły wprost do cyrku dziwadeł…TEGO cyrku dziwadeł. Nie dało rady uniknąć wycieczki wprost w trzewia miejsca, które uznawane jest w powszechnym obiegu za zabawne…

Dla fana American Horror Story, Cyrk dziwadeł jest obowiązkowym punktem na mapie ER’ów. Dla mnie był to drugi pokój nawiązujący do tej antologii horroru. I przyznam, że szedłem tam z lekkim poczuciem niepewności, czy pokój spełni moje oczekiwania względem odwzorowania i wykorzystania potencjału drzemiącego w AHS. Udało się. Może trochę przedwcześnie opisuję werdykt, ale wyszedłem z Cyrku dziwadeł w pełni ukontentowany. Było bardzo dobrze…A trochę więcej na temat samego pokoju i zabawy w tekście poniżej :)

Cyrk dziwadeł określony jest jako horror. Takim powinien być i może ze względu na pewne mocne akcenty można próbować wpisać ten ER w gatunek horrorów. Jednak według mnie jest to bardziej mroczny thriller. W końcu straszenie nie jest przypisane tylko i wyłącznie do horrorów :)

Zabawa trwa 75 minut i jest to czas, w którym da się rozwiązać wszystkie przygotowane zagadki - a jest ich tutaj dosyć sporo. Nasza drużyna potrzebowała do tego 75 minut i 8 sekund (plus dwie małe podpowiedzi ;) ). Pokój nie należy do łatwych. Trzeba znać się już trochę na zabawach typu ER. Doświadczenie nie jest tutaj wrogiem, a być może będzie sprzymierzeńcem.

Zabawa toczy się w cyrku. Miejsca jest dosyć sporo, jednak drużyny powyżej 4 osób mogą czuć się już lekko stłoczone. Jest to cyrk, ale nie za duży ;) Wykończenie pomieszczenia i użyte rekwizyty bardzo klimatyczne i w pełni wpisujące się w atmosferę historii. Do tego jest jeszcze nastrojowe oświetlenie, nadające całości mroczniejszego efektu. Pokój wypełnia muzyka - lekka i wesoła, jak to w cyrku;)

Zagadki - jak już wspomniałem, jest ich tutaj sporo. Ilość i jakość według mnie na doskonałym poziomie. Nie ma tutaj powielania schematów. Każda zagadka to praktycznie inny mechanizm. Nie ma tutaj ciągłego biegania z kluczami od jednej do drugiej kłódki. Jest zdecydowanie coś innego - dla każdego coś miłego :) Nasza ekipa nie narzekała na nudę. Wspólnymi siłami rozwiązywaliśmy poszczególne etapy prowadzące do finałowego rozwiązania.

Całość zabawy mocno zakorzeniona jest w świecie wykreowanym w amerykańskim serialu. Jako fan - szczególnie pierwszych 4 części - uważam, że praca włożona w przygotowanie tego pokoju jest na najwyższym poziomie i widać to w każdym najdrobniejszym elemencie. Bardzo polecam. Ja tą przygodę mam już za sobą (niestety), ale napiszę tylko - WARTO!!!

Ocena ogólna: 10/10

Obsługa: 10/10

Klimat: 10/10

Poziom trudności: Trudny

Gripp
Gripp

Nawigator
127 pkt

44 opinie

Stary człowiek i…jego tajemnica

16.02.2019 | data wizyty: 26.01.2019

Gripp 44 opinie

Leonarda da Vinci nie trzeba przedstawiać chyba nikomu. Człowiek-instytucja. Samo wymienienie profesji, którymi parał się ten wybitny człowiek zajęłoby mnóstwo miejsca i czasu. Był on tak doskonały w tym co robił i tak bardzo wszechstronny, że można podejrzewać, iż jest to lekko naciągane. Jeden człowiek, a tyle zdolności i tyle wiedzy. Wizjoner swoich czasów, którego ślad odcisnął się dosyć dobitnie na historii ludzkości.

Tylko w czasie podróżować nie potrafił. Chyba…bo kto go tam wie. Ileż tajemnic po sobie jeszcze pozostawił?! Jedno jest pewne - jedną tajemnicę można odkryć odwiedzając właśnie ten Escape Room.

Wkraczając do świata Leonarda da Vinci trzeba liczyć się, że będziemy musieli zderzyć się ze światem w swojej analogowej formie. Nie ma mowy o cyfrowych rozwiązaniach znanych z czasów nam współczesnych. I tak właśnie jest w warsztacie mistrza. Analogowo! Bardzo analogowo i dzięki temu bardzo adekwatnie do tematu zabawy. Zatem, jeśli ktoś ma chociaż odrobinę nadziei, że będzie tutaj elektronika…to raczej nie tym razem. (raczej…bo jest jej odrobina, która wpisuje się w całość historii, jednak nie odgrywa ona tutaj zbyt dużej roli).

Pokój urządzono w klimacie przygodowym. Nie biegamy tutaj z batem niczym Indiana Jones, nie zwiedzamy lochów zamczyska, nie robimy włamu do banku…ale robimy włam do warsztatu Leonarda. I jak na warsztat z XVI w. to wizualnie pokój się broni. Dużo drewna. Dużo dziwnych wihajstrów. Jest bardzo klimatycznie (ach ten kredens i jego drzwiczki;) ). Widać tutaj sporo włożonej pracy, aby uzyskać ciekawy efekt dla oka. I to cieszy.

Jak jest włam to musi być jakiś fant, po który przyszliśmy. I fant gdzieś faktycznie się znajduje. Przez 60 minut mam okazję na przeszukanie pracowni, aby znaleźć to, po co przyszliśmy. Czasu mogłoby się wydawać, że mało, ale bez nerwów…Chłodna głowa, podział obowiązków i zadań i jest bardzo duża szansa na odnalezienie zguby w ciągu tego czasu. Nam zajęło to ok 45 - 50 minut bez jakiegokolwiek pośpiechu z malutką podpowiedzią na samym końcu…

Zagadek jest dosyć sporo. Są momenty dla tych bystrzaków, którzy lubią przeszukiwać. Jest coś dla tych manualnych. Cierpliwi nudzić się też nie będą. Jak kogoś główka nie boli, to znajdzie dla siebie także coś, co może przyprawić o ból głowy :) Dla każdego coś miłego. I ku przestrodze - jest to pokój drużynowy. Jeśli ktoś przyjdzie licząc na rozwiązanie całości solo, to się srogo zawiedzie. Czasem trzeba najzwyczajniej w świecie skorzystać z pomocy, aby ruszyć dalej ;)

O ile samego mistrza Leonarda raczej tutaj nie napotkacie, to istnieje spora szansa spotkania z obsługą pokoju. Bardzo duży plus za obsługę. Strzegli, by wszystko poszło zgodnie z planem. Po zabawie bardzo miło można było pogadać na temat pokoju i nie tylko. Spędziliśmy dodatkowo kilkanaście minut na gawędzeniu o ER’ach. Dla mnie liczy się gra, ale wszystko co jest wokół gry również jest istotne. A taka rozmowa z mistrzami gier to również ważny smaczek.

Pokój dla grup średniozaawansowanych. Jeśli ktoś ma już z trzy-cztery pokoje na koncie i czuje o co chodzi w tego typu zabawach, to myślę, że może próbować swoich sił i tutaj. Zagadki są różne. Jednak ich poziom trudności nie jest wyśrubowany w kosmos. Bardzo miłe miejsce dla spędzenia czasu przy wspólnej zabawie ze znajomymi. Polecam i dodam na koniec, że warto zachować porządek w warsztacie mistrza :)

Ocena ogólna: 10/10

Obsługa: 10/10

Klimat: 10/10

Poziom trudności: Średni

odwczorajnadrzewie
odwczorajnadrzewie

Skaut
58 pkt

8 opinii

Smoczy zawod

16.02.2019 | data wizyty: 20.01.2019

Wiarygodna opinia

odwczorajnadrzewie 8 opinii

Byliśmy wcześniej w cyrku dziwadeł, nie bawiłam się nigdzie indziej tak dobrze więc oczekiwania co do Smoka miałam duże. Pokój jest dość podniszczony, tu prośba do odwiedzających, nie drapcie tych ścian 🙈 więc myślę że przenosiny do nowej lokalizacji będą na plus, bo ogólnie scenografia jest imponująca. Naprawdę zaskakująco rozwiązana przestrzeń, co wydaje mi się wizytówką tej firmy ❤️. Zagadki spójne, pasujące do fabuły, ale trudność zdecydowanie przeszacowana. Nie mamy dużego doświadczenia w er, a pokój rozwiązaliśmy w pół godziny. Trochę szukania, trochę ustawiania, trochę rozkmuny, wszystko tylko jakoś mało... Jak okazało się że to już koniec nie wiedzieliśmy co powiedzieć. Dodatkowo jeden mechanizm, bardzo fajny i spójny zresztą działa trochę na słowo honoru, bo trzeba się nakombinowac żeby go dobrze ustawić, tak bez jakiegos fabularnego sensu. Ogólnie to bardzo fajny pokój, bardzo fajnie ludzie i jak tylko się zadomowią w nowym miejscu zamierzamy do nich wrócić do pozostałych dwóch pokoi, po prostu nie zdążyłam się dobrze wczuć a już było po frytkach. Może tak nam te zadania po prostu podeszly? Także tak trochę sama nie wiem co czuje i trwa to już od miesiąca 🙈 tu muszę przyznać,pokój nie chce wyjść mi z głowy. 😉

Ocena ogólna: 7/10

Obsługa: 10/10

Klimat: 8/10

Poziom trudności: Łatwy

OlaLa
OlaLa

Skaut
94 pkt

21 opinii

Rewelacja..

15.02.2019 | data wizyty: 07.12.2018

OlaLa 21 opinii

Co ja mogę więcej powiedzieć niż poprzednicy? Ja jestem zachwcona ich ER. Kazdy pokoj dopracowany, ludzie tam pracujący to pasjonaci. Po wyjściu z pokoju długo rozmawialismy o wystroju i muszę przyznać, że sporo pracy zostało w niego włożone. Ale to widać w każdym miejscu. Nic dodac, nic ujać ;-) i czekamy na następny pokój!!

Ocena ogólna: 10/10

Obsługa: 10/10

Klimat: 10/10

Poziom trudności: Trudny