Swistakk
  • Escape room Kopalnia Złota

    Kopalnia Złota
    Strych
    Chorzów

    Trusted review

    Rewelacja w Chorzowie

    19.02.2019 | visit date: 11.02.2019

    Przyznam, że gdy się wybierałem do tego pokoju, nie miałem jakichś wielkich oczekiwań. Może i niesłusznie, bo oceny i pozycję w rankingu ma dobre, ale jakoś nie zwróciłem na to uwagi wcześniej. Wybraliśmy go jako coś co jest blisko Fabryki Czekolady, którą chcieliśmy koniecznie odwiedzić. O jak się myliłem! Pokój jest ś w i e t n y!

    Już od samego początku czujemy świetny klimat. Jedna osoba ma szczególny _ubaw_ :P. Zaczyna się całkiem łatwo, ale tak prosto już nie będzie w żadnym momencie. Pokój jest nieliniowy, co jest zawsze dla mnie dużą zaletą. Zagadki są bardzo fajne, sprawiają dużo satysfakcji jednocześnie nie będąc bardzo trudnymi. Sam Indiana Jones nie powstydziłby się takiej przygody w tak fajnie oddanej kopalni opanowanej przez duchy! Co więcej, spotkało nas coś bardzo ciekawego, czego w Polsce jeszcze w żadnym ER nie doświadczyłem :). Wszyscy byliśmy bardzo zadowoleni po wyjściu stąd i zgodnie twierdziliśmy, że ten pokój był rewelacyjny i tym samym wskakuje wysoko w moich osobistych rankingach.

    Do tego całe doświadczenie jest utrwalane poprzez rozmowę z bardzo sympatycznym właścicielem, który z pasją opowiada o tym jak tworzył ten escape room - takich ludzi nam trzeba :).

    Must see na Śląsku! Niech wędruję w górę w rankingu, bo mu się to zdecydowanie należy!

  • Escape room Dictator's secret headquarters

    Dictator's secret headquarters
    8 Gates Escape Room
    Warszawa

    Trusted review

    Rekordowa kwatera

    19.02.2019 | visit date: 05.01.2019

    Jakiś czas po odwiedzeniu Osadzonych w Bunkrze postanowiliśmy pójść do Tajnej Kwatery Dyktatora. Osadzeni postawili poprzeczkę bardzo wysoko (mój aktualny TOP1 w Warszawie!), więc i oczekiwania były spore.

    Pokój nie da się ukryć, że jest dobrą propozycją, gwarantuje super zabawę z elementami zaskoczenia :). Zagadki ciekawe, pomysłowe, oryginalne i dające satysfakcję. One stanowią główną siłę pokoju moim zdaniem. Programiści powinni docenić jeden smaczek, który wymaga przygotowania fancy oprogramowania ;), ale aby nie spoilować nie będę wchodzić w szczegóły. No w zasadzie to wiele rzeczy tutaj wymagało w budowie solidnych skillów z programowania, ale ta jedna raczej wyjątkowo niespotykana w ERach :P. Na pewno polecam ten pokój.

    Można usłyszeć/wyczytać, że pomiędzy pokojami w 8gates jest jakaś zależność fabularna i Tajna Kwatera Dyktatora jest prequelem do wydarzeń w Osadzonych, ale nie przejmowałbym się tym za bardzo. Akurat strona fabularna tych pokoi nie wydaje mi się szczególnie mocna - jest dość generyczna i mało konkretna (ale w porównaniu do jakości samych pokoi wydaje się to malutkim minusem) - absolutnie nic złego się nie stanie jak się najpierw odwiedzi Osadzonych, a potem Kwaterę. Przynajmniej pod względem zaspokojenia fabularnego, bo nie da się ukryć, że Osadzeni są na pewno mocniejszym pokojem, a taki być może warto odwiedzić jako drugi, jeżeli ma się w planach do odwiedzenia obydwa, ale jeżeli ma się wybrać jeden, to zdecydowanie Osadzonych. Oczywiście nie jest to zniechęcanie do także bardzo dobrej Kwatery, ale ja po prostu Osadzonych mógłbym wychwalać i się nad nimi zachwycać w kółko ;).

    Nie byłbym sobą gdybym przy tej opinii nie połechtał sobie ego i nie wspomniał, że udało nam się pobić rekord :D. Rzeczywiście szło nam bardzo gładko i jak wyszliśmy mieliśmy wrażenie, że to może być rekord i rzeczywiście był - 27 minut 20 sekund :). Na razie nasz pierwszy na koncie. Choć jak przypominam sobie, co się działo, to szczerze mówiąc przyznam, że moja w tym zasługa była raczej niewielka xD. No i przyznam, że rekord 34 minut w sąsiednich istotnie trudniejszych Osadzonych w Bunkrze wydaje mi się istotnie większym wyczynem ;p. Ale rekord to rekord, na &%$# drążyć temat?

  • Escape room Moriarty sp. z o.o.

    Moriarty sp. z o.o.
    Quest Cage
    Katowice

    Dostaliśmy offera od Moriartego

    19.02.2019 | visit date: 31.12.2018

    Pokój Moriarty jest bardzo solidną propozycją. Przedstawiona jest nam kompletna historia, mamy konkretne zadanie do wykonania.

    Jedną z rzeczy, które zawsze dla mnie bardzo plusują jest całkiem spory metraż i jego dobre wykorzystanie. Uczucie przechodzenia do kolejnego pomieszczenia uzależnia chyba jeszcze bardziej niż uczucie otwieranej kłódki :). A pod tymi względami ten pokój powinien usatysfakcjonować :).

    Co do zagadek to fajne i dużo, co oczywiście na plus. Znajdzie się kilka bardzo ciekawych mechanizmów i manualnych zagadek. My byliśmy w 5 osób i miałem wrażenie, że się nigdzie nie blokowaliśmy, a i tak zeszło nam to 60 minut.

    Bardzo dobrze zrealizowany scenariusz oraz klimat detektywistycznej przygody. Momentami naprawdę można się poczuć jak bandziorki na tajnej misji :).

    Szczerze mówiąc przyznam, że po wyjściu z tego pokoju miałem wrażenie, że był bardzo dobry, ale nie odczułem jakiegoś wielkiego zachwytu. Teraz jak sobie przypominam każdą rzecz po kolei, to się sobie dziwię.
    Ciekawe zagadki? Są!
    Różnorodne? Tak!
    Znajdą się manualne? I to nie jedna!
    Fajne mechanizmy? Są!
    Fajna przestrzeń? Jest!
    Dobrze zagospodarowana? Tak!
    Dobrze oddany klimat i sensowna historia? Są!
    Te rzeczy sprawiają, że pokój wygrywa swoją grywalnością i plasuje się bardzo wysoko we wszelkich rankingach. Must see na Śluńsku w przerwach pomiędzy chrupaniem brykietu. Ale żeby to było jedno must see w tych okolicach... Dziwnym trafem w przeciągu 1,5 miesiąca 3 razy wywiało mnie w te okolice na escape roomy (ekipy, z którymi chodziłem po ERach na tych 3 wyjazdac były, wyłączając mnie, rozłączne xD) i pokoje tam są naprawdę super. A jakie jeszcze? Można poczytać w moich innych opiniach (o ile już istnieją :P), bo reklamować innych firm tu pewnie nie wypada :P.

    No i do tego wyjątkowo sympatyczna dziewczyna w obsłudze, bardzo dobrze zrealizowane wprowadzenie i miła rozmowa przed grą i po niej :)

  • Escape room Silent Twin

    Silent Twin
    Pokoje Zagadek Escepcja
    Katowice

    Cichy bliżniak brzegi rwie

    06.02.2019 | visit date: 03.02.2019

    Na dźwięk smutnych wieści, że Escepcja jest zamykana w ciągu kilku dni stwierdziłem, że nie ma na co czekać i wybrałem się na dość spontaniczną wycieczkę z Warszawy, pomimo tego, że wcześniej odwiedzony przeze mnie Gabinet Dyrektora Cyrku II mi się spodobał, ale nie zachwycił aż tak. Chciałem odwiedzić wszystkie pozostałe trzy pokoje, ale niestety udało się wcisnąć tylko (lub aż) dwa pokoje - Klucz do Umysłu Wynalazcy (o którym moją opinię już można przeczytać) i Silent Twin. I o jak się cieszę, że się wybrałem na tę wycieczkę :).

    No nie ma co owijać w bawełnę, ten pokój to kompletny SZTOS! Aktualnie zajmuje miejsce w trzeciej setce rankingu pokoi w Polsce, a moim zdaniem zasługuje seryjnie na TOP10 co najmniej. Odwiedzane pokoje już nie będą takie same. Dla tego jednego pokoju mógłbym i całą Polskę przejechać jak nie więcej. Obstawiam, że pokój został stworzony bardziej z pasji i chęci dostarczenia świetnego doświadczenia na najwyższym poziomie dla "koneserów" tejże rozrywki, aniżeli z komercyjnych żądz, gdyż pomimo jego świetnej zawartości, z tego co rozumiem miał prowadzony marketing w postaci odradzania go wielu grupom, bo naprawdę jest bardzo trudny :P. Co pewnie poskutkowało mniejszą liczbą odwiedzin i opinii na lockme skąd niższa pozycja pomimo świetnej średniej i świetnej zawartości.

    Sam pokój jest owiany tajemnicą. Wprowadzenie jest ... zwięzłe :). Sama nazwa też w zasadzie nie wiem skąd się wzięła poza tym, że być może po prostu miała brzmieć mrocznie :D. Gdy zabawa się zaczyna to prędko czujemy jego klimat, jakbyśmy zostali zamknięci w kryjówce jakiegoś psychopaty, a wszystko to potęguje bardzo dobrze dobrana ścieżka dźwiękowa, na którą szczerze mówiąc bardzo rzadko zwracam uwagę, ale tutaj ciężko jej nie czuć. Wystrój naprawdę niesamowity.

    Zagadki świetnie wpasowane w klimat pokoju i naprawdę bardzo pomysłowe. Kilka z nich naprawdę powoduje eksplozję mózgu tym jakiego pozapudełowego myślenia one wymagają jednocześnie zachowując w sobie pełną logikę. Tak powinno się właśnie tworzyć trudne zagadki! Oczywiście poziom trudności zagadek można podnosić poprzez tworzenie coraz bardziej zawiłych idei za nimi, ale wtedy ryzykuje się utratą logiki za nimi stojącą, gdyż być może zamysł autora się rozbiega z tym co się wydaje uczestnikom, ale tutaj nie ma to miejsca, gdyż jak powiedziałem zagadki są naprawdę trudne, a zachowują w pełni swój sens, a stworzyć takie to sztuka. Niestety z racji wysokiego poziomu trudności potrzebowaliśmy niemało podpowiedzi, ale trochę rzeczy zawsze się też rozwiązało samemu :P.

    No i jeżeli jeszcze mogę coś wspomnieć, to uwielbiam przewrotność technicznej uwagi o karteczkach przed grą :). Choć to nie była jedyna przewrotna rzecz, szczegółów sobie oszczędzając :).

    Właściciel bardzo pozytywny człowiek, trzeba mieć wielką głowę aby taki pokój urządzić, liczę że jeszcze kiedyś o nim usłyszymy :).

  • Escape room Klucz do umysłu wynalazcy

    Klucz do umysłu wynalazcy
    Pokoje Zagadek Escepcja
    Katowice

    Mały ale wariat

    04.02.2019 | visit date: 03.02.2019

    Na dźwięk smutnych wieści, że Escepcja jest zamykana w ciągu kilku dni stwierdziłem, że nie ma na co czekać i wybrałem się na dość spontaniczną wycieczkę z Warszawy, pomimo tego, że wcześniej odwiedzony przeze mnie Gabinet Dyrektora Cyrku II mi się spodobał, ale nie zachwycił aż tak. Chciałem odwiedzić wszystkie pozostałe trzy pokoje, ale niestety udało się wcisnąć tylko (lub aż) dwa pokoje - Klucz do Umysłu Wynalazcy i Silent Twin. I o jak się cieszę, że się wybrałem na tę wycieczkę :).

    Klucz jest niewątpliwie pokojem malutkim, ale zadanek jest nawciskane całe mnóstwo. Pomimo tego że miałem wrażenie, że idzie nam całkiem sprawnie i tego że pokój był nieliniowy i dało się pracować nam wieloma rzeczami naraz, to i tak trochę brakło tych 70 minut, co tym bardziej świadczy o liczbie zagadek. Choć akurat krwi nam napsuło wysłużenie jednego urządzenia, a gdy dostaliśmy podpowiedź z nim związaną, to to co nam zostało do końca już rozwiązaliśmy prędziutko. Ale tak czy siak jeszcze nigdy nie byłem tak zaskoczony jak usłyszałem o rekordzie pokoju - 25 minut. No szacuneczek ogromny ekipo lockme.

    Bardzo urzeka scenografia tego pokoju, cały steampunkowy wystrój, świetny sufit - klimacik naprawdę mega, oddający laboratorium jakiegoś historycznego wynalazcy. Aż szkoda, że nie można było robić zdjęć i jakoś uwiecznić tego wystroju ;p.

    Ale tak czy siak po tym pokoju czekał na nas Silent Twin, który nawet Klucz zostawił w tyle, zapewne można przeczytać dalszą część relacji z mojej wyprawy na stronie tego pokoju ;).

  • Escape room Gabinet Dyrektora Cyrku II

    Gabinet Dyrektora Cyrku II
    Pokoje Zagadek Escepcja
    Katowice

    Porządny klasyczny pokój

    03.01.2019 | visit date: 30.12.2018

    W porządku pomysł, dobre wykonanie, zabawa gwarantowana. Zagadki trzymają poziom, znajdą się nawet takie ciekawsze manualne. Wszyscy byliśmy zadowoleni po wizycie. Jednak po zrobieniu ~50 ERów przyznam, że trochę zabrakło mi jakiegoś wyraźniejszego smaczku, który by mnie jakoś zaskoczył - pokój jest dość standardowy, ale w tej swojej klasyczności trzyma wysoki poziom. Choć znajdą się też całkiem oryginalne elementy, ale raczej mniejszego kalibru. Może po prostu byłem zbyt rozochocony nietypowością ERu, z którego bezpośrednio przyszedłem do tego. Od początku jesteśmy zalani oceanem kłódek i rzeczy, za które można się złapać, zatem zajęcie znajdzie się dla wielu osób, nieliniowość oczywiście na plus.

    Poziom trudności taki średni/średni+. Zagadek dużo i nie wszystkie oczywiste, ale spora część klasycznych, co pewnie sprzyja grupom z większym doświadczeniem, które takie rzeczy robią szybciej, a pomimo tego jednak zajęło nam to 65 z 70 minut z jedną podpowiedzią.

    To co mnie uderzyło na minus to pewien brak logiki w dwóch miejscach. Mieliśmy do czynienia z pewnym ciągiem kilku zagadek, który kończył się otrzymaniem wskazówki, która z oczywistych względów była kompletnie niepotrzebna. Z czymś w tak oczywisty sposób bezsensownym chyba się jeszcze nie spotkałem. Druga rzecz, o której chcę wspomnieć była pierwszą rzeczą odkrytą od razu po wejściu do pokoju, po wykonaniu której otrzymaliśmy wskazówkę, której nie wykorzystaliśmy aż do samego wyjścia. Gdy spytaliśmy po grze o wytłumaczenie po co to było, to otrzymaliśmy bardzo niejasne wytłumaczenie w stylu "yy, bo tu była rzecz X i tam była rzecz X no i ... trzeba kojarzyć" - nie mam pojęcia jak ta wspomniania rzecz mogłaby jakkolwiek pomóc w rozwiązaniu tej domniemanie docelowej zagadki (którą oczywiście rozwiązaliśmy bez skojarzenia z tą pierwszą rzeczą, bo do teraz nie widzimy sensownego połączenia). No ale na szczęście żadna z tych rzeczy nie wpłynęła w znaczący sposób na naszą grę.

    Pani z obsługi dość specyficzna, dysponuje dokładnie jednym tonem głosu, dość nas rozśmieszyło gdy słyszeliśmy "(...)musicieodzyskaćpozytywkędziadkaniepozwólcieabydostałasięonawręcekobietyzbrodączyktośchceiśćdotoalety" :P. Wcześniej natomiast najpierw zostaliśmy zapytani o nasze doświadczenie, a po otrzymaniu odpowiedzi, że jest niemałe (tak w przedziale od 10 do 50) zostaliśmy użyczeni szczegółową prezentacją standardowych kłódek oraz szeregiem najbardziej podstawowych zasad współżycia z eskejpami (tzn. nie używajcie siły, rady w stylu, że jak ktoś coś zauważy to nie chowa do kieszeni po cichu tylko mówi innym itd.). Do tego otrzymaliśmy bardzo mylącą dla nas radę "nie róbcie bałaganu, bo możecie się zablokować". Zrozumieliśmy ją tak, że w tym pokoju nie można używać złotej zasady "jak coś nie jest przymocowane, to można to przestawić" - w końcu każdy wielokrotnie słyszał od początkujących osób (albo sam mówił) - "ej nie ruszajcie tego, bo może to jest specjalnie tak ustawione". W trakcie gry zobaczyliśmy takie miejsce, które rzeczywiście wyglądało jakby to "specjalnie było tak ustawione i nie można ruszać", trochę spanikowaliśmy, bo jednak zdążyliśmy ruszyć i nie byliśmy pewni, czy dobrze pamiętamy jak było na początku i próbowaliśmy te elementy jakoś wykorzystać, jednak po grze się okazało, że to po prostu była kolejna rada rodem dla początkujących, której wydźwiękiem miało być standardowe "nie róbcie bałaganu, abyście wiedzieli co jest wykorzystane, a co nie" - tylko po prostu niefortunnie sformułowana. Na plus za to, że po grze podszedł do nas pewien pan (być może właściciel?) i wypytał nas o wszelkie wrażenia i wyglądał na realnie zainteresowanego naszym zwrotnym feedbackiem.

    Do tego na plus, że cena bardzo przystępna, nie pamiętam kiedy ostatnio zapłaciłem dwucyfrową kwotę i to jeszcze za solidny pokój dla 4 osób i to w niedzielę.

  • Escape room Po drugiej stronie...

    Po drugiej stronie...
    Activity Escape Room
    Katowice

    Wiele skrajnych odczuć

    03.01.2019 | visit date: 30.12.2018

    Podobnie jak w przypadku pokoju "Zmieniając rzeczywistość" w Warszawie mam całkiem sporo skrajnych odczuć co do tego escape roomu, zarówno bardzo dobrych jak i złych.

    Zacznijmy od dobrych. Pokój jest naprawdę MEGA pomysłowy. Pomysł na całokształt jest niesamowity. Głównie chodzi o typ zagadek, które w sporej części są nietypowe i manualne, a po części jak to nawet zaznacza obsługa - siłowe (co dość rzadko spotykane w ER :P). Ale nie trzeba jednak być żadnym osiłkiem aby wszystko się udało, więc się nie bójcie. Do tego wystrój jest niesamowity, umieszczenie Alicji w steampunkowym klimacie jest bardzo ciekawym pomysłem, który został świetnie zrealizowany. Nieraz zdarzało mi się patrząc na jakąś ozdobę wykrzyknąć "Wow, ale SUPER", co nie jest dla mnie częstym zjawiskiem. Wspominana przed grą instalacja za siatką oraz cały sposób jej działania są zachwycające. Naprawdę mega zajarany jestem całym pomysłem i wykonaniem, zawtóruję za innym komentarzem "Właśnie takiej pomysłowości trzeba w ER"!

    Niestety czas na złe strony. Mam wrażenie, że pokój jest dość niezadbany i przydałaby mu się konkretna renowacja, gdyż zdarzyła nam się naprawdę duża liczba nieprzewidzianych sytuacji, które wprowadzały nas w liczne konfuzje. Część z tych sytuacji wynika w pewnej mierze z "mechanicznego" stylu działania pokoju, gdzie łatwiej aby jakiś element jednej wielkiej machiny jaką jest ten pokój nie zadziałał niż w jakimś pokoju sterowanym elektroniką i magnesami.
    Raz dostaliśmy nagrodę za zagadkę (aby uniknąć spoilerów nie chcę specyfikować czym będą wspominane nagrody, ale chodzi z grubsza o wszelakie kluczyki lub inne przedmioty w jakiś sposób przydatne do przechodzenia pokoju) pomimo tego, że wiedzieliśmy, że zagadki nie zrobiliśmy. Dwa razy dostaliśmy nagrodę za zagadkę, bo gdzieś pogrzebaliśmy rączkami, pomimo tego, że zagadek nie zrobiliśmy (i nie wiedzieliśmy, czy sprawiedliwie coś znaleźliśmy, czy po prostu mieliśmy zbyt wścibskie rączki). Raz okazało się, że nagroda za zagadkę jest niezbyt przydatna, bo wcześniej wpadliśmy na pomysł jak obejść się bez niej (nawet nie domyślając się jej istnienia). Raz z powodu pewnego niedopatrzenia w przygotowaniu pokoju zostaliśmy mocno wprowadzeni w konsternację i porzuciliśmy prawidłowy pomysł na rozwiązanie zagadki, co nas skutecznie przyblokowało na dłuższą chwilę (choć w tym przypadku wierzę, że to jednorazowy wyskok). Raz wiedzieliśmy jak coś zrobić, ale z powodu niejasnych instrukcji sądziliśmy, że to "nielegalne". Raz mieliśmy możliwość zrobienia czegoś, ale słusznie sądziliśmy, że to "nielegalne" (i tym razem takie było) - ten kawałek był akurat wynikiem zniszczenia przez czas i klientów, ale wypadałoby to jakoś naprawić.

    Pokój jest naprawdę bardzo nietypowy i ta jego nietypowość jest niesamowita, ale wiele wspomnianych usterek skutecznie przeszkodziło nam czerpać z niego pełnię przyjemności. Starałem się być uczciwym graczem i nie korzystać z rzeczy, o których wiedziałem, że nie zdobyliśmy ich uczciwie, ale łatwo było stracić rachubę w tym co mamy nielegalnie, w tym co w zasadzie to nie wiemy czy legalnie i w tym co legalnie, ale ciągle nie wiemy jak wykorzystać i dodatkowo dostać trochę frustracji przez wspomniany element, który nas zablokował. Pokój ma wielki potencjał i powinien być w mojej ścisłej topce, ale niestety jest on trochę niezadbany/niedopracowany, co znacznie obniżyło nasze końcowe doznanie. Z wielkim bólem serca wystawiam mu tylko 9, gdyż bardzo chciałbym wystawić 10, ale po takiej liczbie niefortunnych zdarzeń nie mogę wystawić pełnej noty.

    Z mniej istotnych kwestii to jeszcze wspomnę o strojach. W opisie jest napisane, że "Specjalnie przygotowane stroje, skutecznie utrudniają im niektóre czynności, co sprawia że współpraca między nimi staje się niezbędna.". Po tym kawałku wydaje mi się, że słusznie nastawiłem się, że te stroje mają bardzo duże znaczenie dla gry i są bardzo pomysłowo i przemyślanie wplecione w całokształt gry (że ktoś ma np. jakoś unieruchomione/usztywnione ręce, ktoś nogi, ktoś może usztywniony tułów przez co nie może się schylać). Jednak było to trochę niepotrzebne rozpalenie nadziei, bo "merytorycznego" wpływu na grę te stroje nie mają praktycznie żadnego. Na zdjęciu z opinii lockme można zobaczyć jak owe stroje wyglądają i przekonać się, że ich główny wpływ na grę jest jedynie dodaniem trochę klimatu, a poza tym to głównie wkurzają, bo kapelusz ciągle spada na boki, a w jakimś innym stroju ciągle się jakiś rzep odpina, ale w większy sposób na wykonywane akcje to one nie wpływają.
    Do tego widziałem wielką konsternację na twarzach dziewczyn z naszej grupki w trakcie zakładania im jakichś nakryć głowy (ze względów higienicznych). Ja może nie mam aż takich oporów aby założyć jakiś kapelusz, który przede mną nosiło wiele innych osób, ale rozumiem, że dla niektórych może to być niekomfortowe, więc skoro te stroje tak czy siak mają jedynie dodawać klimatu, a nie wpływają istotnie na grę, to może uczynić to bardziej opcjonalnym?

  • Escape room Narnia

    Narnia
    Team Exit - Pokoje zagadek -Escape Room 24
    Warszawa

    Narnia

    02.01.2019 | visit date: 02.12.2018

    Po napisaniu obszernej i pełnej zachwytów opinii do Osadzonych w Bunkrze tutaj powinno mi pójść szybciej :P. Choć kto wie w zasadzie, tutaj może trzeba będzie opisać dużo innych rzeczy :P.
    Pokój zagadkowo nie jest taki zły, zagadki mają sens, w porównaniu do reszty pokoju jest to raczej jego lepsza strona. Jedna (taka manualna) nawet bardzo oryginalna i pomysłowa. Choć znalazły się też elementy, które spowodowały moją konfuzję, bo wydały mi się nielogiczne.
    To co mi głównie utkwiło w pamięci, to liczba awarii. Kilka razy gdy miało być puszczone jakieś nagranie dźwiękowe, to było albo puszczone złe (np. dość wcześnie usłyszeliśmy początek nagrania, że wyszliśmy i gratulacje) albo po angielsku (tzn. zrozumieć bym zrozumiał, ale było to dość dziwne) i były przerywane po kilku sekundach. Do tego fatalny design w jednym miejscu, który powoduje, że w pewnych warunkach bardzo łatwo jest się zablokować co wymaga interwencji obsługi (ciężko mi to pojąć jak można stworzyć coś co aż tak niesamowicie wskazuje uczestnikom aby zrobili coś zupełnie niepoprawnego, co skutkuje blokadą). Gdy zawołaliśmy Pana z obsługi, który ewidentnie był nam w tamtym momencie potrzebny, to przyznał, że nie jesteśmy ani pierwsi ani ostatni, którym się tak stało, zatem widać, że obsługa/właściciele są doskonale świadomi takiego scenariusza, ale mają to w pompie aby to poprawić.
    Aby nie było tak jednostronnie, to powiem, że mocniejszą stroną pokoju jest klimat. Niektóre elementy są wykonane całkiem dobrze i fajnie. Choć jednak aby i tu nie było tak kolorowo, to powiem, że nie da się ukryć, że część wyposażenia jest mocno budżetowa. Czy to pewna rzecz jeszcze w oryginalnym plastikowym opakowaniu z supermarketu, czy to kiepsko pomalowana piłeczka pingpongowa, czy coś z wzorkiem z zupełnie innego świata.

    Do tego odniosłem wrażenie, że obsługa dość mało profesjonalna. Po grze jak rozmawialiśmy o pokoju, to tak się odnosił, że ta Narnia to w zasadzie taka dla dzieci, dość prosta i ogólnie taka meh, nie za fajna. Chyba pierwszy raz się spotkałem z sytuacją, gdzie obsługa się źle wypowiadała o ich pokoju, to raczej jedna z najbardziej podstawowych rzeczy, których mają nie robić. No i jak już zrobiliśmy tę rzecz, która nas zablokowała, to powinien być natychmiastowy znak dla obsługi, że sami powinni zainterweniować, a musieliśmy sami się przekonać, że jednak to nie powinno tak działać i ich wezwać.

    Co mnie jeszcze nie pasuje to dość wysoka cena w porównaniu do reszty rynku. Pokój raczej należy do słabszej części ERów, a cena dość wygórowana. Być może kwestia położenia w centrum handlowym? Jak już się wybierać do tej firmy, to bardziej polecam Marsa. Całkiem w porządku pokój, który oceniłem na takie 9+.

  • Escape room Mission Post-apo: Chapter II - Prisoned in a Fallout

    Mission Post-apo: Chapter II - Prisoned in a Fallout
    8 Gates Escape Room
    Warszawa

    Wybuchowy bunkier!

    02.01.2019 | visit date: 30.10.2018

    tl;dr - dla mnie bez wahania TOP1 w Warszawie

    Ten pokój jest ŚWIETNY! Od dawna zamierzałem się do niego wybrać, niektórzy znajomi byli już tam wcześniej i sobie bardzo zachwalali, ale nie spodziewałem się, że będzie on aż tak dobry.

    Pierwsza wielka zaleta to miejsce, w którym dzieje się akcja (i nie chodzi tu bynajmniej o umiejscowienie na mapie Warszawy :P) . Przyznam, że zawsze robi to na mnie zawsze spore wrażenie, gdy rzecz nie dzieje się w jakimś zwykłym mieszkaniu tylko chociaż częściowo w jakimś bardziej intrygującym miejscu, np. w murowanej piwnicy - a tutaj mamy do czynienia z autentycznym wojennym bunkrem!

    Kolejną wielką zaletą jest typ zagadek, które możemy tu napotkać. W standardowym escape roomie pełno jest klasycznych zagadek w stylu "znajdź gdzieś jakieś litery/cyfry i je spermutuj wg czegośtam" czy "znajdź jakieś dziwne znaczki i znajdź mapowanie tych znaczków na cyfry" albo "policz jakieś kształty i wklep to do kłódki". Tutaj mamy do czynienia z zupełnym przełamaniem wszelkich standardów i barier klasyki i moim zdaniem jest to pod względem zagadkowym najciekawszy i najbardziej oryginalny escape room w jakim kiedykolwiek byłem. Aby nie psuć zabawy nie będę opisywać, co dokładniej mam na myśli, ale zagadki naprawdę bardzo dobrze wpasowują się w klimat bunkra i realnie wykorzystują jego elementy. Nawet nieliczne zapchajdziury (tzn. klasyczne zagadki) robią pożytek z nietypowego otoczenia.

    Poziom trudności taki średni/trudny. My poradziliśmy sobie dość zwinnie, aczkolwiek pokój do prostych nie należy, chociażby ze względu na nietypowość zagadek.

    Podsumowując, genialne miejsce i jego wykorzystanie, genialne zagadki, moje TOP1 w Warszawie w pełni zasłużone (no nie byłem jeszcze w sporej części topki, ale jednak wybija się znacznie ponad wszelką resztę). Nie chcę wytykać palcami, ale niepojęte to jest dla mnie czemu nie jest wyżej w rankingu tylko ciągle przeskakuje się nawzajem z pokojami obok siebie w rankingu.

    Jedna rzecz, o której jeszcze wspomnę na boku jest taka, że urok bunkra jest taki, że miejscami łatwo sobie w nim zrobić krzywdę. Robiąc krok do tyłu warto się upewnić, że za naszymi plecami nie czycha coś, co chce się nam wbić w plecy, czy na głowę też warto uważać. Ale jak się będzie uważnym to się nic nie powinno złego stać, a nawet jak coś się stanie, to najwyżej będzie się miało poza zdjęciem jeszcze jakąś małą pamiątkę ;).

  • Escape room Jumanji

    Jumanji
    HURRY UP
    Wrocław

    Trusted review

    WHAT YEAR IS IT!?

    02.01.2019 | visit date: 28.10.2018

    Ja jestem jednym z największych przeciwników jakichkolwiek (nieanimowanych xD) filmów, zadawanie mi pytań "A oglądałeś XYZ?" miją się z celem, bo odpowiedź na nie brzmi na 99% "nie", ale dziwnym trafem Jumanji oglądałem dwa razy, z czego raz całkiem niedawno i już w podstawówce rozumiałem żart "Twoja stara przegrała w Jumanji" xD. Zaznajomienie z filmem jednak oczywiście jak najbardziej nie będzie potrzebne aby pokój przejść, choć pewnie pozwoli trochę lepiej się wczuć w klimat.

    Zagadki dość ciekawe, znajdą się i prostsze i trudniejsze, większość na logikę, choć manualna też się pojawi (choć i na nią można mieć dobry pomysł :D). Klimat i wystrój - podobnie jak w Smerfach - bardzo dobrze wykonane, z pomysłowymi i starannie stworzonymi rekwizytami.

    Co do poziomu trudności, to jest on pewnie trochę trudniejszy niż sąsiednia Wioska Smurfów, aczkolwiek poradziliśmy sobie z nim całkiem dobrze, oceniłbym go na średni/średni+. Jedna zagadka nas nieźle zablokowała, ale dzielnie się udało bez podpowiedzi, wystarczyło mieć oczy szeroko otwarte :P.

View more reviews: 1 2 3 ... 7 8 9 10 11 12 13