Włóczykij
  • Escape room Kwatera szpiega 1989: Kryzys warszawski

    Kwatera szpiega 1989: Kryzys warszawski
    Dom z Ulicy Wiązów
    Krosno

    Borsuki zgłaszają wykonanie zadania!

    21.03.2020 | visit date: 22.02.2020

    Warszawa, rok 1989. Polskę odwiedza prezydent USA- George Bush. Służby Bezpieczeństwa powołują nas do wykonania tajnej misji, ponieważ zdymisjonowany prorosyjski generał Edward Maksymowicz najprawdopodobniej planuje zamach na prezydenta, a realizatorami jego planu są polscy żołnierze znajdujący się w ochronie wojskowej Łazienek Królewskich na czas biegu prezydenta. Naszym zadaniem jest zweryfikowanie tych informacji i ewentualne powstrzymanie zamachowców.
    Podzielono nas na dwa oddziały. Grupa Alpaki działa w terenie w Łazienkach. My, tj. Grupa Borsuki, mamy za zadanie inwigilację tajnej kwatery generała.

    Misja przebiega prawidłowo, chociaż wcale nie jest aż tak łatwo. Przeczesujemy półki i szafki, otwieramy wszystkie kłódki, zaglądamy w każdy kąt, by znaleźć odpowiednie dokumenty zawierające dane potencjalnych zamachowców. Udało się! Pierwszy etap zakończony pozytywnie. Ale to nie koniec naszej misji! Teraz musimy jak najszybciej rozbroić bombę i uratować amerykańską głowę państwa.
    Zostało nam jakieś 20 minut. Współpracujemy, wpisujemy szyfry, łamiemy kody, rozgryzamy mechanizmy, robimy wszystko, co w naszej mocy, by prezydent USA nie zginął. W ostatnich sekundach udaje nam się rozbroić bombę i uratować Georga Busha. Misja wykonana, bez odbioru!

    Podsumowując: nie spodziewałam się tak dobrego pokoju! Wystrój może nie robi piorunującego wrażenia, ale jest solidny i w klimacie, zawiera kilka prawdziwych elementów z lat 80-tych. Atmosferę oprócz rekwizytów buduje ścieżka dźwiękowa oraz światła. Fabuła wciąga bez reszty. Do tego zagadki nie odbiegają od tematyki, są logiczne, choć nieszablonowe, czasem złożone i wymagające. Właściciel to przesympatyczny człowiek, z mnóstwem pozytywnej energii i pasji do ER.

    W Rzeszowie skończyliśmy wszystkie pokoje szybciej niż przewidywał nasz grafik, dzięki czemu udało nam się jeszcze w drodze powrotnej do domu odwiedzić Kwaterę Szpiega w Krośnie. Odwiedziliśmy ją co prawda zupełnie spontanicznie i nieplanowo (był to nasz siódmy pokój tego dnia), ale po świetnej zabawie, wrażeniach i emocjach jakie wynieśliśmy z Domu z Ulicy Wiązów na pewno chętnie kiedyś tutaj wrócimy!

  • Escape room Muzeum Tortur

    Muzeum Tortur
    WydostanSie Escape Rooms
    Rzeszów

    Pierwsze muzeum, do którego wybrałam się tak ochoczo!

    21.03.2020 | visit date: 22.02.2020

    Do muzeów raczej zbyt często nie chodzimy, ale muszę przyznać, że muzeum tortur nas zaintrygowało. Zafascynowani średniowiecznymi maszynami nawet nie zwróciliśmy uwagi na szybko upływający czas. Nagle... zgasło światło. Jedno z nas zginęło i znalazło się w miejscu, w którym nikt nie chciałby się znaleźć... Niesamowite krzyki, a chwilę później... głucha cisza. Czyżby muzeum poza godzinami otwarcia nie było już tylko muzeum? Zrozumieliśmy, że żarty się skończyły. Albo będziemy współpracować i wyjdziemy stąd razem, albo wszyscy zostaniemy tu na zawsze...

    Dobra, koniec ściemniania ;) W rzeczywistości nie było wcale strasznie. I tej atmosfery niepewności i strachu zdecydowanie mi zabrakło. Było kilka elementów i rekwizytów nawiązujących do torturowania, ale na tym klimat się właściwie kończył. Również rozmowy zza ściany nie pomagały wczuć się w sytuację i miejsce, w którym się znaleźliśmy.

    Pokój liniowy, więc polecam 2-3 osobom. Zagadki łatwe i logiczne. Do jednego elementu można się trochę przyczepić, bo znak klucza zazwyczaj odbierany jest jako zagadka, a nie scenografia, więc można powiedzieć, że trochę wprowadza w błąd.

    Dla rozpoczynających swoją przygodę i tych, którzy jeszcze nie odwiedzili zbyt wielu ER, pokój jest ok, w bardziej doświadczonych uciekinierach pozostawia znaczny niedosyt.
    Myślę, że moje wrażenia najlepiej opisuje szóstka ("ten pokój był w porządku - to był miło spędzony czas, ale oczekiwaliśmy czegoś więcej") i taką też ocenę ogólną zostawiam.

    Na koniec jeszcze kilka słów o największym plusie tego pokoju, czyli obsłudze. Wojtek (o ile dobrze zapamiętałam imię), to sympatyczny, przyjazny i chętny do rozmów Mistrz Gry.

    Będąc przy ostatniej opinii pokojów od firmy WydostanSie chciałabym również jeszcze raz bardzo podziękować Właścicielowi za dostosowanie do nas godzin rozgrywek, dzięki czemu mogliśmy jednego dnia odwiedzić wszystkie pokoje na Podkarpaciu.

  • Escape room Bunkier 2 : Biuro Komendanta

    Bunkier 2 : Biuro Komendanta
    WydostanSie Escape Rooms
    Rzeszów

    Nie taki przebiegły ten pan komendancik...

    21.03.2020 | visit date: 22.02.2020

    Jako agenci wywiadu wojskowego przyjechaliśmy do Rzeszowa, by wykonać specjalną misję. Po przybyciu do bazy poinformowano nas, że losy jednego z tutejszych zabytkowych budynków są zagrożone. Schemat działania był zatem prosty- włamujemy się do biura komendanta, rozgryzamy jego plan, a następnie niepostrzeżenie wychodzimy.

    Po drodze czekało na nas wiele kłódek do otwarcia, różne logiczne zagadki do rozwiązania, trochę zadań manualnych i zręcznościowych do wykonania, a i garstki elektroniki nie zabrakło.
    Dość łatwo i sprawnie rozszyfrowaliśmy zamiary komendanta i opuściliśmy jego biuro, tym samym ratując zabytkowy budynek, a przy okazji zdobywając doświadczenie i przeżywając świetną przygodę.

    Pokój jest ciekawy i klimatyczny, myślę, że przypadnie do gustu każdemu, a szczególnie wielbicielom militarnej tematyki.

    Dla obsługi ponownie zostawiam 10 gwiazdek- za profesjonalizm, uśmiech i rozmowę.

  • Escape room Czarna Dziura

    Czarna Dziura
    WydostanSie Escape Rooms
    Rzeszów

    Przygoda w Czarnej Dziurze

    16.03.2020 | visit date: 22.02.2020

    Opuściliśmy Chatę Wiedźmy, ale nie nacieszyliśmy się długo wolnością, bo chwilę później trafiliśmy w jakieś dziwne, ciemne, (pozornie) puste miejsce.

    Byliśmy we czwórkę i nie da się ukryć, że było ciasno, często ktoś stał, czekając, aż inni rozwiążą zagadkę, a czasem nawet nie wiedział, co robi druga osoba, bo było zbyt ciemno. Dlatego już na początku zaznaczę, że pokój polecam 2, maksymalnie 3 uciekinierom, po pierwsze ze względu na ograniczoną przestrzeń (pomieszczenie nie jest duże), po drugie- liniowość zagadek (żeby nikt nie musiał się nudzić i mógł brać aktywny udział w rozwiązywaniu zadań), a po trzecie- małą ilość światła (może ewentualnie dodatkowa latarka przy większej liczbie graczy, żeby nie trzeba było chodzić gęsiego za światłem? ;)).

    Ze względu na mrok, trudno napisać coś więcej o wystroju. Ale klimat jest. Na początku czuliśmy się jakbyśmy byli w czarnej du... ;) W sumie niewiele się myliliśmy, bo byliśmy w końcu w czarnej dziurze.

    Trzeba przyznać, że niektóre zagadki są wymagające i złożone, a wszechobecna ciemność nie ułatwia wykonania zadań. Oprócz logicznego myślenia przyda się również umiejętność współpracy, łączenie faktów, spostrzegawczość i trochę cierpliwości.

    Może dlatego, że znów poległa nasza spostrzegawczość, a może przez brak latarki, która powinna być od samego początku, a niestety ktoś zapomniał jej włożyć w odpowiednie miejsce (zdarza się nawet najlepszym i wcale nie mamy tego za złe), straciliśmy dużo czasu na pierwszej zagadce i potem musieliśmy się wyścigować z czasem. Mimo to, pod względem zagadek, pokój podobał mi się najbardziej ze wszystkich czterech w tej firmie.

    Twórcy "Czarnej Dziury" pokazali, że bez nakładu większych środków finansowych można zbudować ciekawy klimat i w stosunkowo małej przestrzeni ukryć wiele zagadek. Grunt to mieć dobry pomysł i umiejętnie go zrealizować.

    Obsługa ponownie świetnie się spisała, nie dawała konkretnej podpowiedzi, ale naprowadzała na dobry trop i pomogła nam opuścić tę czarną, choć w gruncie rzeczy całkiem fajną, dziurę.

  • Escape room Chata Wiedźmy

    Chata Wiedźmy
    WydostanSie Escape Rooms
    Rzeszów

    Puk, puk... Czy ktoś tu mieszka?

    16.03.2020 | visit date: 22.02.2020

    Nasza dzisiejsza historia będzie dosyć krótka. Wędrując po lesie natrafiliśmy na starą chatkę. Z zewnątrz wyglądała całkiem przyzwoicie, dlatego postanowiliśmy wejść, by poprosić o kubek gorącej herbaty, trochę się ogrzać i odpocząć. Zapukaliśmy kilka razy, ale nikt nie odpowiedział. Ku naszemu zdziwieniu domek nie był zamknięty na klucz, więc otwarliśmy lekko uchylone drzwi i weszliśmy do środka. Jak się potem okazało, nie był to dobry pomysł, bo szybko się zorientowaliśmy, że właścicielką jest zła wiedźma, która akurat wybrała się na sabat. Ale nagle drzwi się zatrzasnęły, więc było już za późno, by się wycofać. Sami możecie sobie wyobrazić, co działo się później...

    Zagadki stosunkowo dość proste, logiczne, polegające głównie na otwieraniu kłódek i zadaniach manualnych. Część rekwizytów to scenografia, dlatego czasem trzeba się zastanowić czy coś się przyda czy nie, aby bezpiecznie wydostać się z chatki. Jest również jeden element, który odwraca nasze oczy od zadania i trochę myli, ale można to uznać jako celową zmyłkę.

    Wydawałoby się, że bardziej doświadczonych graczy raczej nic tu nie zaskoczy, a jednak... pozory mylą. Mi bardzo przypadła do gustu szczególnie jedna zagadka, z którą nie spotkałam się nigdzie wcześniej (pamiętajcie, że pozory mylą! ;)).

    W porównaniu do innych mieszkań czarownic, wystrój tej chatki trochę odbiega od norm socjalnych ;) Odniosłam wrażenie, że niektóre przedmioty, niekoniecznie są związane z tematyką, inne po prostu nadgryzł ząb czasu.

    Jest to najstarszy pokój w firmie WydostanSie, ale mimo, że na niektórych elementach i kłódkach widać upływające lata, to Właściciel dba, by wszystko działało sprawnie.
    Obsługa bez zarzutu- miła, uśmiechnięta i profesjonalna.

  • Escape room Count Dracula

    Count Dracula
    Lock Ness Strefa Zagadek
    Rzeszów

    Wyprawa do Siedmiogrodu

    16.03.2020 | visit date: 22.02.2020

    Po ciężkiej, ale pozytywnie zakończonej misji (godzinę wcześniej udało nam się ochronić świat przed zniszczeniem i uratować ludzkość) postanowiliśmy trochę odpocząć i udać się na wycieczkę krajoznawczą do Rumunii.

    Od zawsze fascynowała i zachwycała nas ta historyczna kraina, otoczona aurą tajemniczości i licznymi niedomówieniami. Do tego mnóstwo zabytków i fantastyczna przyroda. Wszyscy się chyba domyślają, że chodzi oczywiście o Transylwanię.

    No i kiedy tak zwiedzaliśmy piękny, stary zamek, krótko mówiąc (a raczej pisząc)... znów wpakowaliśmy się w niemałe tarapaty. Musieliśmy odnaleźć legendarnego Drakulę, by pokrzyżować jego plany. Po drodze jednak czekało nas sporo zadań i zagadek.

    Pokój przygotowany ciekawie i z pomysłem. Dobrze dobrane i klimatyczne rekwizyty, wkomponowane w fabułę. Fajnie wykorzystane również naturalne walory i dostępna przestrzeń. No, może z małym wyjątkiem, bo na pewnym etapie gry miałam poczucie niepotrzebnej pustki (ale to już przedyskutowaliśmy z miłym i profesjonalnym Właścicielem i trochę rozumiem jego spojrzenie na ten temat, chociaż i tak nadal trzymam przy swoim i szkoda mi tych kilku zagadek, które mogłyby tam być, a jednak ich nie ma ;)).

    Zagadki są logiczne, oryginalne i zróżnicowane (kłódki, zadania manualne, nieco elektroniki). Niektóre wymagają poruszenia szarymi komórkami (ale nie należą do wybitnie trudnych), inne są łatwe. Dzięki tej przeplatance trudności, gra przebiega płynnie i sprawnie. Część zadań można rozwiązywać równolegle, więc nikt się nie nudzi i każdy na pewno znajdzie coś dla siebie.

    Na zakończenie jeszcze raz dziękuję Właścicielowi za możliwość wcześniejszego rozpoczecia gry i miło spędzony wspólnie czas.

    Polecamy ten pokój. My bawiliśmy się w nim bardzo dobrze. Hrabia Drakula to jeden z najlepszych scenariuszy, jakie obecnie ma do zaoferowania Rzeszów.

  • Escape room Na ratunek ludzkości

    Na ratunek ludzkości
    Lock Ness Strefa Zagadek
    Rzeszów

    Ratujemy świat!

    16.03.2020 | visit date: 22.02.2020

    Nadszedł czas na Podkarpacie. W końcu, po wielu nieudanych próbach zebrania ekipy i zgrania terminów udało nam się wyjechać. Cel - Rzeszów. Wyjechaliśmy wcześnie rano, aby pozwiedzać i pooglądać jak najwięcej... oczywiście ER :p

    Pierwszym punktem na mapie była firma Lock Ness Strefa Zagadek. Właściciel przyjął nas bardzo życzliwie i z uśmiechem na twarzy, choć gdyby nie my to mógłby jeszcze spać spokojnie (bo kto normalny wstaje do pracy po 8 w sobotę? :)), więc jeszcze raz bardzo dziękujemy.

    Na rozgrzewkę postanowiliśmy uratować świat. Pokój umeblowany jest dość skromnie, ale klimatycznie. Atmosfera jest zachowana nie tylko przez wystrój i rekwizyty, ale również dźwięki, które towarzyszą nam w czasie zabawy. Zagadki zróżnicowane, wszystkie związane z tematyką pokoju. Trudność określam jako średnią. Najgorzej było nam ruszyć z miejsca, potem - mając świadomość, że losy świata (jego istnienie lub zagłada) są w naszych rękach - poszło już znacznie szybciej.

    Ps. I oczywiście plus za niestandardowy, dobrze dopasowany do tamtejszych czasów sposób komunikowania się!

  • Escape room Kopalnia węgla

    Kopalnia węgla
    Exciting Escape Room
    Warszawa

    Co dzieje się w kopalni, zostaje w kopalni

    04.03.2020 | visit date: 16.02.2020

    Kopalnia węgla to punkt obowiązkowy nie tylko dlatego, że znajduje się w Warszawie, ale przede wszystkim dlatego, że kryje w sobie mnóstwo tajemnic i niespodzianek.

    Wystrój nie robi ogromnego wrażenia, ale jest solidny i dość autentyczny, za co oczywiście ogromne brawa. Nie zabrakło odpowiednich dźwięków oraz niezbędnych narzędzi potrzebnych każdemu górnikowi, także klimat jest.

    Scenariusz gry spójny i przemyślany, zagadki nietuzinkowe i różnorodne, w znacznym stopniu oparte na elektronice i zadaniach manualnych, choć kłódeczka też się znajdzie. Ostatnia zagadka była widowiskowa i na pewno każdy zapamięta ją na dłużej.

    Po skończonej zabawie mogliśmy zamienić kilka zdań z Właścicielem (niestety tylko kilka, bo pędziliśmy do kolejnego room'u). Ale zarówno z mistrzowania, jak i z tych kilku minut rozmowy da się wyczuć, że jest to bardzo pozytywny człowiek, pełen optymizmu i pasji. Jak wrócimy do Muzeum to na pewno pogadamy dłużej ;).

    Podsumowując, odwiedziny w kopalni węgla mogą być bardzo ciekawym zajęciem- idealnym nawet na pochmurny, niedzielny dzień. Odwaliliśmy tutaj kawał dobrej, choć brudnej roboty, ale byliśmy w pełni usatysfakcjonowani tym, co działo się w podziemiach.

  • Escape room Stara Szafa

    Stara Szafa
    Świat Zagadek
    Warszawa

    Trusted review

    Niech żyje Aslan! Niech żyje Narnia!

    04.03.2020 | visit date: 16.02.2020

    Marzyliście kiedyś, by odwiedzić Narnię? Tak, tak, piszę o tej cudownej krainie, do której mała Łucja, Zuzanna, Piotr i Edmund przenieśli się za pośrednictwem przypadkowo odkrytej, starej, czarodziejskiej szafy.
    My mieliśmy taką możliwość!

    Wybraliśmy się do Świata Zagadek, gdzie czekała na nas ważna misja, ale i fantastyczna zabawa. Otóż jako dziennikarze mający ostatnio niemałe kłopoty (jak widzicie z pisaniem u mnie kiepsko ;)) otrzymaliśmy ostatnią szansę, by nie zostać zwolnionymi z pracy. Mieliśmy włamać się do domu pana Ambrożego, a następnie przynieść dowody na istnienie Narnii. Przyjemne z pożytecznym, czego chcieć więcej!

    Bez wahania i bez większych trudności znaleźliśmy się w małym, przytulnym pokoiku profesora. Następnie, co prawda nie tak przypadkiem jak Łucja, ale z lekkim wysiłkiem udało nam się przedostać do bajecznego świata Narnii. Było pięknie i kolorowo, wszystkie zwierzęta nam pomagały (no może z wyjątkiem sów ;)) i można by rzec, że cały wszechświat nam sprzyjał cobyśmy jednak swojej roboty nie stracili.

    Pokój jest bardzo ciekawy i klimatyczny. W czasie gry zmienia się atmosfera i za te urozmaicone klimaty oczywiście ogromny plus.

    Room ma wiele nawiązań (zarówno zagadkowych jak i fabularnych) do powieści C.S. Lewisa oraz jej ekranizacji, co wielbiciele Aslana na pewno dodatkowo docenią! Sama cieszyłam się w niektórych momentach jak dziecko, delektując się tymi smaczkami.

    Zagadki zróżnicowane, nieszablonowe. Wielbiciele tradycyjnych rozwiązań znajdą w środku wiele kłódek i zadań manualnych, ale i fani elektroniki na pewno się nie zawiodą, a pozytywnie zaskoczą niektórymi rozwiązaniami. Kolejna świetna rzecz to właśnie kłódki- są po prostu genialne!

    No i ostatni, ale równie ważny i fantastyczny element tego ER, to nasza przewspaniała Mistrzyni Gry. Jak sama stwierdziła, "buzia jej się nie zamyka" (podobnie zresztą jak i mi), a my uwielbiamy takie osoby.

  • Escape room Tajemnica starej kamienicy

    Tajemnica starej kamienicy
    Escape Room Majdańska 18 Warszawa
    Warszawa

    Niepozorna, stara kamieniczka, a kryje w sobie tak wiele...

    04.03.2020 | visit date: 16.02.2020

    Tajemnicę starej kamienicy odkryłyśmy zupełnie przypadkowo. Miałyśmy w planie odwiedzić Pokój hotelowy- miejsce zabójstwa, ale jak to czasem mówią, złośliwość rzeczy martwych sprawiła, że znalazłyśmy się właśnie w opuszczonej kamienicy.

    Przechodząc przez kolejne etapy gry odkrywamy fabułę i mroczne sekrety tego budynku.

    Klimat na początku bardzo fajny, z czasem jednak pewne elementy ten klimat jakby trochę resetują. Przestrzeń nie jest duża, za to dobrze wykorzystana. My byłyśmy we dwie i było idealnie. Myślę że 3 osoby to już rzeczywiście max, aby móc oddychać i nie deptać po sobie ;)

    Zagadki niczym mnie nie zaskoczyły, jednak były bardzo przyjemne i zróżnicowane (kłódki, elektronika, zadania manualne). Jedna kłódka ma dość kiepskie umiejscowienie i niektóre literki wpisywałyśmy "na czuja", więc może warto byłoby ją troszkę przesunąć lub bardziej oświetlić, bo jak czytałam w innej opinii- nie tylko my miałyśmy z nią problem.

    Dziewczyna z obsługi bardzo sympatyczna i uprzejma, otwarta na wszelkie sugestie, chętna do rozmów.

    Bawiłyśmy się tutaj bardzo dobrze i z pewnością wrócę jeszcze do ostatniego nieodwiedzonego pokoju tej firmy.

View more reviews: 1 2 3 ... 17 18 19