Menu Search What is escape room? All rooms Special offers Gift vouchers Escape Room Game Log in
EscapeGirls&Friends
  • Escape room Sekrety krasnoludów

    Sekrety krasnoludów
    Maze in Mind
    Rybnik

    Trusted review

    Lubił krasnoludy. Byli z nich solidni funkcjonariusze i z natury szanowali prawo, w każdym razie pod nieobecność alkoholu [Terry Pratchett]

    27.11.2018 | visit date: 24.11.2018

    #87

    Krasnoludy, jako pierwszy do literatury wprowadził Tolkien, a pierwsi którzy wprowadzili je do escape room’ów to Maze in Mind. I zrobili to w swoim stylu – czyli magicznie i po mistrzowsku. Krasnoludy zamieszkały w Rybniku, tuż koło miejscowej Biedrony i Figlarni, i jeśli chcesz je spotkać to właśnie tam wygodnie będzie, jak zaparkujesz swe auto.

    Wprowadzenie i fabuła – szybko odetniesz się od zgiełku ulicy, z której nadszedłeś, bowiem zanim zaczniesz szukać krasnoludów w ich magicznym świecie, czeka cię pomysłowe wprowadzenie w grę. Takie, w trakcie którego od razu głową wskakujesz do zaplanowanej przez autora fabuły. Za to dodatkowy plus do zajebistości pomysłu, bo ten jest nietuzinkowy.

    Zagadki – dla nas to najważniejszy aspekt tej zabawy. Maze in Mind reprezentuje top jakość w tej branży, efekt wow jest gwarantowany, nawet wtedy kiedy ci twórcy robią i opisują swój pokój „dla początkujących”. Zagadki nawet te najprostsze podane są w postaci ciekawych i zaskakujących rozwiązań, wszystkie włożone są w piękne opakowanie. Szczególne propsy za cudowną zagadkę, która pozostawia gracza z pytaniem „naprawdę to tak zadziałało”? Pokój jest liniowy, zadania powiązane z tematem miejsca, działające jak należy. Część zagadek naprawdę jest maksi prosta, ale by utrudnić zabawę / zatrzymać na chwilę grających / uatrakcyjnić pokój dla bardziej doświadczonych grup (*niepotrzebne skreślić), pojawią się zadania stojące po drugiej stronie kija czyli trudne. Jest ich jednak mniej i w razie czego master gry czuwa. To czy pokój jest prosty czy jednak średni, jest wciąż przedmiotem naszych dyskusji, kilka dni po grze. Trudność gry podnosi duża ilość zagadek, co jest dobre i będzie powodować, że grupy początkujące raczej będą ocierać się o max. zaplanowany czas gry. Grupy 2 osobowe spokojnie mogą brać się za grę, pokój zgodnie z założeniami na max 4 osoby i to potwierdzamy. Czas gry wypełniony bardzo dobrze, chociaż można go dociążyć (co ma się zadziać w niedalekiej przyszłości). Pomimo opisu „dla początkujących” polecamy wszystkim grupom, choćby po to by rewelacyjnie poczuć się w przygotowanym dla nas świecie krasnoludów.

    Przygotowanie wnętrza – pokój wykonany bardzo solidnie, nie oszczędzano i jakość czuje się od pierwszego do ostatniego ruchu w pokoju. Nie ma niedoróbek, wystających kabli i zasłon zasłaniających okno z kratą. Całość zbudowana pięknie, w stylu chłopaków z Maze in Mind. Nawet miejsca, które nie grają i których nie należy dotykać, wytłumaczone są w klimacie odgrywanej historii. Wg skali lock me – zasłużona dycha – chociaż to doświadczenie nie było niespotykane, podobne przeżyliśmy w Waszej Chatce Czarownicy (nasz wciąż ukochany pokój).

    Gratulujemy, polecamy wszystkim wycieczkę do Rybnika, która aktualnie przy tej ilości świetnych ER, jest wyprawą na cały dzień. Trzymamy kciuki za to, by nie gasł Wam potencjał :) ps. no i nie klepcie konia za mocno 😉 😉

  • Escape room Fabryka Czekolady

    Fabryka Czekolady
    LOFTescape
    Chorzów

    Trusted review

    #76 czekoladki z chorzowskiej chatki

    26.11.2018 | visit date: 27.10.2018

    #76

    Przesłodkie miejsce. Słodkości przewijają się przez godzinę buszowania po escape roomie czym nakręcają chętkę na deser po wyjściu z pokoju 😊

    Wystrój dopracowany i w całości spójnie nawiązujący do scenariusza pokoju, bardzo kolorowy i przyjazny, włączając w to poczekalnię (to właściwie wizytówka Loft Escape). Bardzo fajnie się go odkrywa i przebywa w tym zakręconym świecie. Zagadki przyjemne, teoretycznie niezbyt trudne, teoretycznie ponieważ siła skojarzeń wpływa na szybkość poznawania rozwiązań. Ciężar pokoju postawiony na zagadki manualne i matematyczne – co może brzmi, jak horror z dzieciństwa ale idźcie spróbujecie ten horror odczarować. Nam wyjątkowo spodobało się jedno zadanie, którego nigdy wcześniej nie widziałyśmy, a w tym wykonaniu jest sensowne, fabularnie spójne i wzruszające zarazem. Dobry balans ilości zagadek odpowiednio rozłożony w czasie gry, naprawdę fajnie, że zagadek nie jest mało – poza podziwianiem pokoju przychodzimy przecież pograć. W znacznej mierze liniowo. W ramach budowania klimatu kciuk w górę za sposób podpowiedzi. Z pokojem może się mierzyć już we 2 osoby, które podołają zadaniu, 3-4 też będą się dobrze bawić.

    Obsługa przemiła, pozytywna, zaangażowana i ma fajne buty, właściciele również – dziękujemy za przywitanie. Trzymamy kciuki za kolejną produkcję.

    Przypominamy, że w tym miejscu warto zagrać w pierwszy scenariusz grupy Morderstwo w Orient Expessie – oparty na łamigłówkach, a nie zadaniach manualnych jak w Fabryce Czekolady.

  • Escape room Kopalnia Złota

    Kopalnia Złota
    Strych
    Chorzów

    #75

    14.11.2018 | visit date: 21.10.2018

    #75

    Na Śląsku jest wiele kopalni, jedna z nich znajduje się na chorzowskim strychu, to kopalnia złota, której tajemnicę i my poznałyśmy.

    Wnętrze – super inscenizacja, ładne wykonanie, aż strach pomyśleć co z tym zrobią rączki kolejnych eksploratorów kopalni.

    Zagadki – dużo zagadek, momentami nieliniowych, skojarzeniowych o umiarkowanym stopniu trudności, co zdecydowanie nie jest minusem, a świetną propozycją dla osób, które rozpoczynają przygodę z ER.

    Często znajomi pytają nas od czego powinni zacząć tą zabawę i kiedy popatrzycie na to dość obiektywnie to stwierdzicie, że wysłanie ich do pokoju świetnie zrobionego ale trudnego lub do kiepsko zrobionego ale łatwego, w każdym przypadku przyniesie frustracje. A przecież o to chodzi, by zajawkowiczów było, jak najwięcej. Ta propozycja spełni całość oczekiwań, przeniesie gracza w inny świat, pozwoli wymyśleć rozwiązania w prostszych zagadkach, a w trudniejszych skorzystać z pomocy super prowadzącego i właściciela zarazem, i bezwzględnie da świetną zabawę. Tak, zdecydowanie polecamy tym, co na początku drogi. Ci z doświadczeniem pograją, zrobią rekord, uśmiechną się, pogrymaszą na zbyt szybkie zakończenie ;) i również będą zadowoleni. Sumując, kolejna bardzo dobra propozycja, cieszymy się, że ER wciąż się rozwijają, a ich twórcy serwują nam coraz ciekawsze wydumki.

  • Escape room Upiorny Teatrzyk Lalek

    Upiorny Teatrzyk Lalek
    No Exit Room Katowice
    Katowice

    Trusted review

    #74

    13.11.2018 | visit date: 13.10.2018

    #74

    Wzięłyśmy udział w niecodziennym przedstawieniu, który w Katowicach na Piastowskiej grają upiorne lalki. Teatrzyk ten to zdecydowanie najlepszy spektakl ekipy No exit room – najświeższy i najbardziej grywalny.

    Wnętrze – wykorzystano powierzchnię pokoju, tak jak powinno się to robić czyli mamy ciekawą i zaskakującą aranżację wnętrza, faktycznie jesteśmy gdzieś indziej niż w pokoju kamienicy. Trochę mroczno, ale nie jest to thriller, którego należy się bać lub który zablokuje bojące się ekipy.

    Zagadki – odpowiednia ilość czyli spora ilość, dobrze, nie chcemy się nudzić, kilka pomysłowych rozwiązań, które tworzą nieszablonowy teatrzyk. Całość liniowa i logicznie poprowadzona. Bystre oko i dobre kojarzenie wystarczą w większości zadań stawianych przed graczami – i wcale nie chcemy powiedzieć, że pokój jest łatwy. Jest grywalny.

    Obsługa – fajne wieczorne wrażenie z miłą pogawędką, idźcie dale na tej fali i zróbcie swoją nową produkcję.
    Ogólne wrażenie – to solidna propozycja grywalnego eskejp roomu za bardzo uczciwe pieniądze. Pokój odpowiedni również dla grup 2 osobowych oraz początkujących, które po takim pokoju złapią bakcyla gry, pomimo tego, że wsparcie z zewnątrz może być niezbędne. Grupy z doświadczeniem docenią dobry ER, pomysłowy i nieprzekombinowany. Klimat buduje ścieżka dźwiękowa, która świetnie pasuje i tworzy kompletne wrażenie. Chociaż nie, dodałybyśmy bardziej wciągające i mroczne wprowadzenie w grę.

  • Escape room Speed

    Speed
    Break The Code
    Katowice

    #73

    12.11.2018 | visit date: 07.10.2018

    #73

    To pokój z potencjałem, który niestety gdzieś zanikł.

    Wnętrze – to chyba najmocniejszy punkt programu, bo faktycznie za nami zamknęły się drzwi autobusu. Autobus jednak w kilku miejscach zużyciem technicznym przypomina starego Sana lub Jelcza, a nie nowego Solarisa lub Mercedesa.

    Zagadki – jest ich duża ilość o różnym stopniu trudności, wydaje się nawet, że zagadki te są fajne. To co działa jest pomyślane i nie oderwane od autobusu, w którym jesteśmy. Jesteśmy drugi raz w Break the Code i za drugim razem coś nie gra, taki (wątpliwy) urok tego miejsca, że wychodzi się z niego z dodatkową zagwozdką, czemu te zagadki nie zadziałały. Tym razem stała się rzecz przedziwna, otworzyłyśmy kłódkę kodem nie z tej zagadki (?) co trzeba oraz w jakiś sposób rozwiązałyśmy zagadkę jej nie rozwiązując – to grubo zaburzyło przebieg gry. Pan z obsługi próbował to co nielogiczne równie nielogicznie wytłumaczyć, ale przynajmniej starał się. My do teraz nie wiemy co się zadziało. Ostatecznie po drugim pokoju tej ekipy uznajemy, że brakuje tu przysłowiowej kropki na i, a może nawet i kilku kropek…

    Obsługa – pan się bardzo starał i był miły oraz entuzjastyczny. I to jest zdecydowanie bardziej na plus niż poprzednio.

    Ogólne wrażenia – pokój z wielkim potencjałem, bo po prostu na śląsku takiego nie ma, a jednak zbyt duża ilość przypadkowości odbiera entuzjazm i zadowolenie z gry. Nie wiemy również, czy można mówić o potencjale pokoju, który ma już ponad 2 lata i chyba aktualnie część zagadek należałoby zrobić od nowa. Ze względu na swoją wielkość pokój dla max. 4 osób, idealnie dla 2 -3.

  • Escape room Garaż Edmunda

    Garaż Edmunda
    Tajemnica Garażu
    Świętochłowice

    o czym ten facet mówi?

    31.10.2018 | visit date: 23.06.2018

    #72

    Od pewnego czasu podglądamy działania pewnego Ślązaka na scenie ER – Łukasz Dyłka to facet, który chciał ukryć prezent urodzinowy swojej żony w jego własnym garażu, tak by ta go nie znalazła. Wiedząc, że żona jest całkiem mądra, drogę do prezentu utrudnił zagadkami. Kiedy żona pokonała i te zasieki, powiedziała: wiesz całkiem fajny eskejp garaż tutaj wyszedł. Popracuj nad tym jeszcze, no i Łukasz wyszedł ze zbiórką na Polak Potrafi, zebrał, i zrobił odsłonę drugą, poprawioną, dla mas, dla wszystkich, którzy chcą się pobawić w to, co bliskie jego twórcy. I Łukasz robi to wszystko za przysłowiowe „co łaska”.

    Wnętrze – ograniczone powierzchnią normalnego garażu, w którym na ogół mieści się auto, opony i kilka części zamiennych, a tutaj znajduje się biuro, poczekalnia, eskejp room oraz ściana do zdjęć :)
    Zagadki – tak, też się zmieściły, i się zgrabnie komponują z fabułą oraz historią garażu. Nie są ani banalne ani wyjątkowo trudne, pozwalają się bawić i jeśli jest się początkującą ekipą dają dobre rozeznanie o co chodzi w tej zabawie. Całość jest bardzo logiczna, są kłódki i co może dziwić, bo przecież garaż powstał w latach 70tych, również trochę elektroniki.

    Obsługa – Właściwie, trzeba to przyznać, Łukasz propaguje ideę ER, jego garaż pozwala oswoić się z ideą i z podstawowymi zasadami tej gry, a na koniec zapewnia uśmiech zwycięzcy. Fakt, że robi to hobbistycznie wcale nie umniejsza temu miejscu, pomimo tego, że nazywa się amatorem to właściwie zawodowo wyszedł mu ten projekt. Gratulujemy pomysłu. U nas pogawędki długiej nie było, ale to dlatego, że jedna z nas nie rozumie co po śląsku Łukasz do niej mówi :)

  • Escape room Złoto umarłych

    Złoto umarłych
    Element
    Bydgoszcz

    Nie wszystko złoto co się świeci

    28.10.2018 | visit date: 03.06.2018

    #71

    Miła właścicielka chcąc dodać nam otuchy, po mało popisowym wystąpieniu na dzikim zachodzie, zaprosiła nas na statek i Karaiby. Miało być prosto, a czasem już tak jest, że jak na 2 osoby w teamie zatną się 2 osoby, to brakuje tej 3 na orzeźwienie.

    + wnętrze: jest prościej i nie tak cukierkowo, jak na dzikim zachodzie, chociaż na nasz odbiór wpływa fakt, że nie lubimy pokoi gabinetowych i zaciemnionych. Wrażenie osładza chwila, w której stajesz na burcie, bo tutaj widać koncepcję statku, jako całości. Wnętrze przyjemnie zaskakuje. Pokazuje również, jak załoga Elementu rozwija się z pokoju na pokój.

    + zagadki: proste miały być, czy były? Nie wiemy. Nie są wielowątkowe, ale część z nich towarzyszy ci przez cały czas rozgrywki. Jak już zaskoczysz co jest do czego i jaki jest koncept, to idzie dobrze, a jak nie zaskoczysz... Są logiczne, nie przekombinowane. Czasami są tak proste, że gracz doszukuje się ich drugiego dna i innego rozwiązania. Postawimy nawet tezę, że grupy o mniejszym doświadczeniu rozwiążą ten pokój szybciej niż grupy mega doświadczone. A to pokazuje, że i grupy doświadczone będą zadowolone. Dużo kłódek. Niby proste rozwiązania manualne. Dużo liczb, liczenia, cyfry wszędzie 😊, ale jest i tekst do przeczytania. Dla myślącej dwójki jak najbardziej tak. A i czujemy, że dzieci odnajdują się tu świetnie.

    + i - klimat: czujesz, że jesteś na statku, ale brakuje bardziej wyraźnego tła dźwiękowego, które zwiększyłoby doznania.

    + obsługa: co już zostało napisane, na wieki plus.

    Dziękujemy za możliwość poznania Waszych dwóch pokoi. Piszemy się na trzeci!

  • Escape room Na Dzikim Zachodzie

    Na Dzikim Zachodzie
    Element
    Bydgoszcz

    Trusted review

    ihhhaaaaa!

    09.10.2018 | visit date: 03.06.2018

    #70

    To miał być nasz trzeci i ostatni pokój podczas tej wizyty w Bydgoszczy. Nasza 70tka minęła w świetnym i pięknym pokoju.

    + wnętrze: piękne. To dziwne słowo na określenie charakteru escape rooma, ale jest ładnie, kolorowo, solidnie, brakuje słomy na podłodze choć rżenie konia dobiega zza ściany, są Indianie, kowboje i bandyci. To takie wnętrze, w którym od samego początku dobrze się czujesz i w którym dużo się dzieje.

    + zagadki: brawo. Niebanalnie i na wysokim poziomie. Musisz wyostrzyć spostrzegawczość bo polegniesz (tak, jak nam się to udało…) – elementy zagadek są właściwie wszędzie, nie zawsze można je rozwiązać od razu, wtedy z pewnością po prostu czegoś ci brakuje lub czegoś nie zauważyłeś. Pokój dobrze się rozkręca, na początek masz dwie nietrudne zagadki manualne, a później jest już tylko lepiej czyli wciąż trudniej. Są zagadki wymuszające współpracę – sam ich po prostu nie zrobisz. Są zagadki kilkuwątkowe, myślisz że już coś rozwiązałeś – nie, nie, dowiesz się o tym za chwilę. Każda z zagadek jest wykonana czytelnie, mechanizmy działają bardzo dobrze, a jeśli twój mózg i oko również działa dobrze, to w dwie osoby dasz radę zrobić ten pokój. Choć zagadek jest bardzo dużo – to dobrze, to bardzo dobrze. To zdecydowanie nie pokój na pierwszy raz, chyba nawet nie na drugi. Pokój nieliniowy. Dający satysfakcję.

    + obsługa (i właściciele w jednym): mega zaangażowana, wkręcona w temat, łapiąca klimat z graczem, dająca wsparcie nawet wtedy kiedy popełniasz błąd za błędem, a chwile wcześniej twierdziłeś, że jesteś zaawansowany w te gierki. Trzymamy za Was kciuki i do zobaczenia!

    + fabuła: w tym pokoju jakoś tak wszystko się siebie trzyma i do siebie pasuje. Nawet fabuła i wprowadzenie nadaje kierunek rozgrywce, a gracz naprawdę ma wrażenie, że oszukał szeryfa, kiedy brutalnie wdziera się do banku (choć wtedy okazuje się, że to dopiero połowa rozgrywki). Czujesz, że naprawdę jesteś uczestnikiem tej historii.

    -: minusów brak.
    Polecamy!

  • Escape room Gniew Olimpu

    Gniew Olimpu
    Break The Brain
    Bydgoszcz

    Trusted review

    drzwi z nalepką squash point sosnowiec :)

    09.10.2018 | visit date: 03.06.2018

    #69

    Nie lubimy się bać, dlatego z Break the Brain wybieramy Gniew Olimpu.

    + zagadki: to bardzo mocna strona tego pokoju, pomimo zakwalifikowania go na lockme jako „początkujący” uważamy, że przeważają zagadki średnio trudne i trudne, nad częścią z nich trzeba mocno i długo pogłówkować. Ważna jest spostrzegawczość bo znaczna część pokoju jest zagospodarowana pod zagadki. Znajdziesz tutaj i rozwiązania manualne, i kłódki, i wydawałoby się prostą matematykę, i trochę logiki. Jest też jedna zagadka z serii „nie, nie ma szans żeby to tak zadziałało”. Naprawdę fajnie i satysfakcjonująco dla gracza. Logicznie. Na pewno nie na pierwszy raz, ale w dwójkę można zrobić ten pokój.

    + i – wnętrze: przygotowanie pokoju i zagadek w nim wymagało czasu i zaangażowania. Tymczasem będąc w pokoju trudno oprzeć się wrażeniu, że ten pokój już bardzo dużo przeżył. Część z rekwizytów jest ułamana i zniszczona co odbiera świeżość temu wnętrzu. To oczywiście wina grup, których upilnować się nie da, a które stosują rozwiązania siłowe (shame on you). Szkoda, bo rozumiemy, że stałe naprawianie może być uciążliwe, z drugiej strony takie uszczerbki zaburzają klimat w trakcie rozgrywki.

    + obsługa: kontaktowa, pomocna i miła

  • Escape room Legend of the Sword

    Legend of the Sword
    Wyjście Awaryjne
    Bydgoszcz

    Trusted review

    Legendarny miecz znajdziemy i z pokoju uciekniemy :)

    12.08.2018 | visit date: 03.06.2018

    #68 Legenda Miecza

    Naszą pierwszą wizytę w Bydgoszczy zaczynamy od aktualnego pokoju numer 2 w tym mieście. Poszło bardzo dobrze.

    + klimat: autentyczne średniowiecze, poza oczywiście obecną choć niewidoczną elektroniką.

    + wystrój wnętrza: świetnie dopasowany do historii. Lubimy te pokoje, w których po przekroczeniu drzwi znajdujemy się w kompletnie innym świecie, a właśnie – drzwi – też fajne. Nie ma żadnych niepasujących elementów, pokój solidnie wykonany z nakładem czasowym i finansowym

    + zagadki: to co tygryski lubią najbardziej, spostrzegawczość, przyda się pewność ręki i celne oko, nie bardzo trudne, ale i nie banalne, dające dużo radości, wpisane w klimat za co kolejny plus, logiczne. Pokój raczej linowy, choć w środku rozgrywka może się rozgałęzić. Ekipa 2 osobowa również da radę. Polecamy dla gracza o każdym levelu. Są i kłódki i elektronika i rozwiązania, które niezmiennie cieszą i powodują efekt wow. Jest i trochę czytania i trochę kojarzenia.

    + fabuła: jest, dobra. Co ciekawe na naszej scenie niewiele jest ER o tematyce rycerskiej, wydaje się nawet, że to może być dość nudna sceneria, rycerz, zbroja, topory i miecze, tymczasem tutaj poszukiwanie Excaliburu wciągnęło nas kompletnie i nudą nie wiało

    - filmik z początku rozgrywki słabo zrozumiały (słyszalny), ale to bardzo nieistotny minusik

    Polecamy.

View more reviews: 1 2 3 ... 6 7 8
This website is using cookies

You can disable them in you browser settings. Some features of this website may not work properly if you do.

See our cookie policy.

OK, I GET IT