Menü Suchen Was ist ein Escape Room? Alle Räume Sonderangebote Gutscheine Escape Room Spiel Anmelden
Swistakk
  • Escape Room Powstanie Warszawskie

    Powstanie Warszawskie
    Team Exit - Pokoje zagadek -Escape Room 24
    Warszawa

    Glaubwürdige Bewertung

    Ostatnie tchnienia Powstania

    21.08.2019 | Besuchsdatum: 21.08.2019

    Pokój może ocenami i opiniami nie zachęca aż tak, ale jako że zaraz się zamyka, jest za pół ceny i ma kilka pozytywnych opinii od doświadczonych osób, to postanowiliśmy się do niego wybrać.
    Ogólnie to biorąc pod uwagę oceny i opinie z lockme to jestem pozytywnie zaskoczony, pomysł przejścia się tutaj wydawał mi się wątpliwy, ale po fakcie jestem z niego zadowolony.

    Może i pokoje Team Exit wysokim production value się nie charakteryzują, to jednak pewne ciekawe pomysły się pojawiły, szczególnie kanały.

    Zagadki całkiem w porządku. Na pewno dobrze wpasowane do fabuły. Logiczne. Dość dużo rzeczy do zrobienia w pokoju, rzeczywiście poziom trudności jest raczej wyższy. Przydałby się wyraźniejszy feedback, że coś się rozwiązało i to w kilku miejscach.

    Tylko ta ostatnia rzecz do zrobienia ... pls never again. Fabularnie niby pasuje świetnie, ale jako faktyczne zadanie do wykonania to taka kobyła aby nikt przypadkiem nie wyszedł z pokoju o czasie bez podpowiedzi. Mnóstwo zmiennych, mnóstwo decyzji do podjęcia i to na podstawie mnóstwa w sporej części niejasnych informacji objętościowo porównywalnych z Panem Tadeuszem. Jedna kwestia była dość wątpliwa i dodatkowo przeszkadzało podniszczenie kartki, a co do jeszcze jednej to sam bodajże chyba właściciel stwierdził, że on to robił rok temu i teraz nie pamięta, ale gdzieś jest :p.

    Ale do 50tej minuty bawiliśmy się dobrze ;p. Wydaje mi się że jak na 3 osoby to zrobienie wszystkiego pozostałego w 50 minut to i tak dobry wynik, a rzeczy jest całkiem dużo do zrobienia. Troszkę sobie robiliśmy smaka na potencjalną zniżkę jaką dają teamom z 3 najlepszymi czasami w każdym miesiącu w danym pokoju i trochę głupio że uciekło przez coś takiego na końcu xD, tym bardziej że jedyne dwie drużyny które wyszły do tej pory w tym miesiącu podobno brały podpowiedzi xD.

  • Escape Room Duch kopalni

    Duch kopalni
    Time Of Mysteries
    Wrocław

    Gra bez farta ... tynfa ... warta

    20.08.2019 | Besuchsdatum: 17.08.2019

    Naszym celem w grze jest rozwiązać tajemnicę ducha kopalni. Motyw kopalni jest dość rzadki i klimat kopalni rzeczywiście oddany został całkiem dobrze. Jeszcze przed grą dostajemy górnicze kaski (nawet można sobie wybrać kolor, a kolor hełmu górniczego jest ściśle związany z jego funkcją, o czym wcześniej nie wiedziałem) oraz można sobie coś wybuchnąć i krzyknąć "UWAGA! ODSUNĄĆ SIĘ WSZYSCY!", choć rąbania ścian kilofem raczej bym nie polecał :).

    Zagadki są całkiem przyjemne i pokój jest dość nieliniowy, ma spory potencjał do zrównoleglania się. Pod względem trudności dość zróżnicowane, w większości są nietrudne, choć znajdą się i takie trudniejsze. Jest i trochę bardziej tradycyjnych kłódkowych rozwiązań, choć przeważają elektroniczne.

    Pomimo pozostawiającemu wątpliwości w tej kwestii wprowadzenia - w pokoju nie ma zupełnie nic strasznego, czy podnoszącego ciśnienie - bardziej wrażliwe na to osoby mogą się tu wybierać.

    W trakcie naszej gry stety lub raczej niestety udało nam się ominąć pewne zagadki. I to nie przez to, że coś "shakowaliśmy" tzn. nie wynikało to z hipotetycznego złego designu pokoju to umożliwiającego, tylko z tego, że mieliśmy najzwyczajniejszego w świecie ogromnego nieświadomego farta, dzięki któremu rozwiązaliśmy dwie zagadki, które pozwoliły nam posunąć naszą grę do przodu. Do tego tempo tego co uczciwie rozwiązywaliśmy mieliśmy naprawdę wysokie i wszystko działo się tak szybko, że aby troszku zwolnić to staraliśmy się rozwiązywać zagadki, które pominęliśmy i wiedzieliśmy o ich istnieniu, tłumaczyliśmy sobie nawzajem to co już zostało rozwiązane, czy też nie bruciliśmy ostatniej nieznanej cyfry kłódki, gdy wiedzieliśmy, że to możliwe. Jednak połączenie naszego wysokiego tempa wraz z tym fartem (który bądź co bądź jednak nas istotnie przyspieszył) poskutkowało w ustanowieniu chyba najbardziej niepobijalnego rekordu, w którym miałem przyjemność uczestniczyć - ze starego 31,5 minuty na nasze 21,5 xD.

  • Escape Room Opuszczony Teatr Lalek

    Opuszczony Teatr Lalek
    Secret Room - Brain Code
    Wrocław

    Ekspercki teatrzyk

    20.08.2019 | Besuchsdatum: 15.08.2019

    Na wstępie warto zaznaczyć, że pokój oferuje dwie wersje - początkującą i ekspercką (expert? to brzmi dumnie!). My spróbowaliśmy swoich sił w wersji eksperckiej i w takowej wersji będę ten pokój oceniać. Nie da się ukryć, że przygotowanie pokoju, który może funkcjonować w takich dwóch wersjach jest czymś dość trudnym do dobrego zrealizowania, nawet zapominając o fakcie, że należy wtedy przygotować tak naprawdę dwa dość różne scenariusze rozwiązywania zagadek. Wynoszenie i wnoszenie sprzętów i zagadek w zależności od tego jaką wersję wybrała grupa nie da się ukryć, że byłoby dość kiepskim rozwiązaniem, więc autorzy pokoju rozwiązali to w ten sposób, że zagadki przeznaczone dla eksperckiej wersji są oznaczone odpowiednimi naklejkami. Z punktu widzenia grup biorących wersję początkującą mnogość tych naklejek może trochę przeszkadzać, wybijać z rytmu i dezorientować, ale niestety jest to jakiś tradeoff poczyniony w stronę funkcjonowania na dwóch poziomach trudności. M.in. dlatego też pokoju nie polecałbym szczególnie w wersji początkującej w przeciwieństwie do wersji eksperckiej, którą jestem w stanie polecić, tym bardziej, o czym jeszcze dokładniej napiszę, że spore wyzwanie w eksperckiej wersji, które grupom stawia pokój to moim zdaniem główna zaleta tego pokoju.

    Pokój może i jest lekko creepy, ale kategoryzowanie go jako thriller to też raczej na wyrost, raczej nawet największe strachajły mogą się tu przejść bez obaw. Kolega, z którym byłem, po wyjściu z pokoju stwierdził, że w kwestii wystroju w porównaniu z poprzednimi pokojami jakie odwiedzialiśmy to jakby ktoś mu obuchem w głowę przyłożył, choć ja nie byłbym taki surowy. Pokój rzeczywiście ma swoje lata i pewne rzeczy na pewno mogłyby być lepiej zrobione, ale poza pewnymi wystającymi gwoździami, którymi wypadałoby się zaopiekować, to nie było tak źle. Ja uważam, że pokój ma swój klimacik, który jest zgodnie ze swoim zamysłem zrealizowany.

    Przejdźmy zatem do najciekawszej części pokoju, czyli zagadek. Ja uważam, że pokój w wersji e k s p e r c k i e j stawia naprawdę fajne wyzwanie dla tych, którzy sądzą, że coś umieją w te eskejp rómy i tutaj naprawdę można swoje umiejętności poddać niezłej weryfikacji. Z opinii, które czytałem dało się stwierdzić, że pokój jest liniowy (nie jestem jednak pewien, czy te na których bazowałem ten osąd odnosiły się do e k s p e r c k i e j wersji), więc stwierdziliśmy, że jest to argument za tym, aby przejść się tam w dwójkę, bo akurat z kolegą mieliśmy taki moment w trakcie naszego wyjazdu, że była nas tylko dwójka. Oj nie da się ukryć, że mieliśmy ręcę pełne roboty. W pokoju jest naprawdę dużo kłódek, nawet w pewnym momencie kolega powiedział, że czuje się jak w Lokatorze, co było tym śmieszniejsze, że ja nie wcześniej niż minutę przed tym pomyślałem sobie, że "Lokator 2" to byłaby dobra nazwa dla tego pokoju :P. Przy czym w przeciwieństwie do Lokatora - tam były one prawie wszystkie łatwe, a tu prawie wszystkie trudne ;). Niestety aby wyjść o czasie potrzebowaliśmy podpowiedzi (na szczęście obsługa rozsądnie dała możliwie małą tzn. z kategorii "to coś o tam to zagadka i zwróćcie na to uwagę" aniżeli "tę zagadkę zróbcie tak i tak" za co plus) i wyszliśmy na 20 sekund przed końcem, ale pomimo tej podpowiedzi (które zazwyczaj traktuję równoznacznie z porażką) naprawdę czułem wielką satysfakcję, może nawet większą niż jakbyśmy pobili jakiś rekord :P. Odnosząc się do tej liniowości to aż tak jej nie odczułem i sądzę że cztery osoby nie będą tak odczuwały małej liczby jednoczesnych rzeczy do roboty, co jest właśnie przekleństwem liniowych pokoi. Podsumowując ten fragment, w pokoju nie znajdziemy nie wiadomo jak zachwycających rozwiązań technicznych, ale jeżeli ktoś lubi sobie stawiać trudne wyzwania i uważa się za dobrego w ERy, to na pewno polecam ten pokój jako tego dobry test :).

    Mały błąd obsługi w przygotowaniu pokoju, jedna kłódka była otwarta, ale nie było widać, co jest w środku i jako przykładny escaperoomowicz po upewnieniu się, że jest to błąd przygotowania po prostu ją sam zamknąłem i losowo obróciłem cyferki. Nie wpłynęło to zbytnio negatywnie na nasze doświadczenie, a taki błąd jest niczym w porównaniu do hipotetycznego podmienienia kłódek, które potrafi zrujnować całą zabawę, które na szczęście jeszcze nigdy mi się nie przytrafiło.

    Podsumowując, pokój topowy nie jest, ale na pewno jestem zadowolony, że się do niego przeszliśmy - w eksperckiej wersji stawia bardzo fajne wyzwanie doświadczonym grupom i jeżeli ktoś sądzi, że jest dobry w eskejp rómy i chce zweryfikować swoje umiejętności, to jest to dobra okazja do tego.

  • Escape Room Underworld

    Underworld
    Brain Code - Secret Room
    Wrocław

    Underworld czy jakiś domek?

    18.08.2019 | Besuchsdatum: 15.08.2019

    Przy wyborze pokoju na pewno mnie on zaintrygował - tajemniczy opis, kategoria thriller wraz z ciemnym avatarem pokoju, na którym są przerażająco wyglądające wampir i wilkołak. Do tego 120 minut sugerujące wyjątkowo długą zabawę. No i nie ukrywam, że trochę mnie ten pokój rozczarował. Najwyraźniej miałem o nim złe wyobrażenie, ale chyba ciężko mieć inne bazując na tym, co wspomniałem do tej pory. Gdy zdjąłem opaskę czar wyobrażeń trochę prysł, gdyż zamiast znaleźć się w mrocznych podziemiach znalazłem się w jakimś jakby domku z dawnej epoki z jakimiś bodajże jasnofioletowymi i w sporej części gołymi ścianami i taki klimat pozostaje przez prawie całą rozgrywkę. Na szczęście mogłem użyć słowa "prawie" i moje oczekiwania nie rozminęły się z rzeczywistością w 100% (tylko w 90%). Być może gdybym obejrzał film, na którym było to bazowane, to zweryfikowałbym te swoje oczekiwania czy swój osąd, ale wydaje mi się, że owy film nie jest zbyt popularny, a z pozycji kogoś kto go nie widział moje wyobrażenia były jakoś uzasadnione.
    Czytając opinie o tym pokoju natknąłem się na taką wspominającą "Poczekalnia majstersztyk - niektóre pokoje nie mają takiego wystroju, jakim karmi nas poczekalnia Brain Code". I rzeczywiście zgodzę się z tym, że poczekalnia bardzo ładna, a do pokoi, które nie mają takiego wystroju zaliczyłbym między innymi Underworld xD. Zastanawiam się czy byłem w tym samym pokoju, co wiele osób piszących tutaj o profesjonalnym wystroju. Choć aby nie było tak negatywnie to wspomnę, że pojawiły się pewne nieźle efekciarskie gadżety :P. I fajne odliczanie czasu.

    No dobra, ale w escape roomach poza wystrojem są jeszcze zagadki :D. Trochę ich rzeczywiście jest. Były całkiem w porządku, choć też takich wow raczej nie było. Wszystko logiczne. Osoby lubiące współpracę będą zadowolone. Jedna zagadka istotnie nas zablokowała i przysięgłbym, że robiłem dokładnie to, co trzeba było kombinując na różne sposoby i nie chciała zaskoczyć, ale co się rzeczywiście stało i czy na pewno nie robiłem nieopatrznie czegoś głupiego to się już nie rozstrzygnie - dlatego doublechecking w escape roomach jest taki ważny.
    Co do czasu długości, to owe 120 minut na lockme jest lekkim clickbaitem. Rzeczywiście jest możliwa rezerwacja pokoju na 120 minut, ale jest ona sugerowana jedynie dla początkujących graczy, a domyślna wersja jest na 90 minut i rzeczywiście taki czas długości gry bardziej odpowiada ilości contentu. Nasza raczej doświadczona trzyosobowa grupa wyszła bez podpowiedzi w 81 minut (choć bez tej zagadkowej blokady byłoby może z 10 minut krócej).

  • Escape Room Kraina Wiecznej Nocy

    Kraina Wiecznej Nocy
    Secret Room - Brain Code
    Wrocław

    Profesjonalnie przygotowana baśń

    18.08.2019 | Besuchsdatum: 16.08.2019

    Byłem do tej pory (wliczając ten) w łącznie 5 pokojach od Secret Room/Brain Code i muszę przyznać, że ten zdecydowanie wybija się pod względem scenografii, staranności przygotowania i nazwijmy to narracji. Dostajemy naprawdę bardzo ładny baśniowy pokój (żadnej żółto-czarnej taśmy, kabli na wierzchu ani naklejek "nie dotykać") z elegancko przygotowanymi fragmentami historii, która dzieje się na naszych oczach, warto dla niej przystanąć i oderwać się od zagadek, a twórcy wcale nie poszli na łatwiznę i wcale nie mówię o żadnych filmikach.

    Pokój z jednej strony baśniowy i chciałoby się myśleć, że z tego względu najodpowiedniejszy dla dzieci, aczkolwiek nie da się ukryć, że ma swój pewien, nazwijmy to pazurek :p. Dla takich zupełnie najmłodszych (np. 6 lat) bym nie polecał, ale sądzę, że 9 lat powinno być ok (choć ja się tam na psychologii dzieci nie znam, mogę się mylić :P).

    Co do poziomu trudności to trzeba wziąć pod uwagę, że jest to pokój wyjątkowo łatwy. Przeleciałem przez całą swoją listę ponad 100 odwiedzonych pokoi i stwierdziłem, że nie mam wątpliwości, że jest to najłatwiejszy pokój, w którym kiedykolwiek byłem. Ale jest oznaczony jako poczatkujący, więc nie uznaję tego na minus tylko po prostu, aby liczyć się z tym, że można z niego wyjść bardzo szybko i że dla grup z co najmniej średnim doświadczeniem najodpowiedniejsza liczba osób w grupie będzie pewnie wynosić dwa, bo inaczej przejdziecie przez pokój jak burza i nie zdążycie się nim nacieszyć, a jest czym.

    W tym pokoju do naszej grupy dołączyła jeszcze jedna osoba, która nigdy wcześniej nie była w żadnym escape roomie i z tego właśnie względu wybraliśmy taki z poziomem początkującym. W zamierzeniu miałem zamysł, aby z tego względu raczej nie spieszyć się z wyjściem i wszystko robić tak spokojnie na lajcie. Well, chyba nam to niestety nie wyszło o czym świadczy czas 22 minuty i wyrównany rekord xD. Ale nie wydawał mi się to jakiś wyczyn, jedna zagadka trochę nas zablokowała i na pewno da się ten czas poprawić, ale pokój nowy i jako że początkujący poziom to pewnie mało speedrunnerskich drużyn w nim było.

    Podsumowując, pokój bardzo ładny i profesjonalny, na pewno jestem w stanie go polecić, ale właśnie aby tylko pod uwagę przy planowaniu wziąć niski poziom trudności.

  • Escape Room Dooby Doo

    Dooby Doo
    Fox O'clock
    Wrocław

    YabaDoobyDoo!!

    14.08.2019 | Besuchsdatum: 24.05.2019

    Pokój na pewno wyjątkowy, pod pewnymi względami nawet najlepszy, w którym byłem. Jednym z nich będzie wprowadzenie, to chyba mogę zdradzić. Jednak "względy" to liczba mnoga, ale rozjaśnianie kolejnych to niestety już by były spoilery. Niektóre pomysły i rozwiązania niespotykane w innych pokojach na polskiej scenie (a nie chodzi mi jedynie o jakąś pomysłową zagadkę), a to już chyba wystarczająca rekomendacja?

    Przyznam że ja jestem dużym dzieckiem i z tkliwością wspominam wszystko co mi sprawiało radość, gdy miałem te 7 czy 12 lat. Dlatego gdy casualowo przeglądając lockme wyskoczył mi nowiutki pokój "Scooby Dooby Doo" to momentalnie wsadziłem go na swoją wishlistę, pomimo tego, że wtedy był świeżo otwarty i nie miałem pojęcia, że osiągnie swego czasu takie wyniki jak czwarte miejsce w Polsce :). No ale ja nie z Wrocławia, więc trochę czasu minęło zanim się do niego wybrałem.

    Jak można się domyślić, naszym zadaniem w pokoju jest rozwikłanie tajemnicy jakiegoś potwora, któremu w zamyśle wszystko by się udało, gdyby nie te wścibskie dzieciaki i ich głupi kundel! Troszkę mrocznie, ale nie aż tak - jak ktoś jest bardzo wrażliwy na wszelki strach, to może nie będzie chciał iść, ale naprawdę trzeba być cykorem, aby sobie kosztem tego nie dać szansy na zabawę w tym pokoju, a pokój bądź co bądź jednak bazowany na kreskówce dla dzieci, a nie jakiejś Pile (choć pomimo tego pokój dla dzieci przeznaczony nie jest, zabieranie dajmy na to dziesięciolatków może być ryzykowne). A skoro już jesteśmy w temacie tchórzy i w temacie psów i w temacie Cartoon Network, to taka dygresja - przyznam się, że dość długo myślałem, że słowo "chojrak" oznacza kogoś tchórzliwego wnioskując z tytułu "Chojrak - tchórzliwy pies" :p. Ale wracając do pokoju, klimacik zdecydowanie jest, scenografia ładnie zrealizowana, można się poczuć niczym bohaterowie kreskówki, fabularnie pokój stoi mocno.

    To teraz słów kilka o zagadkach. Całkiem ciekawe, logiczne, zróżnicowane, niektóre manualne/dostarczające frajdy, niektóre bardziej pracochłonne, niektóre mniej, niektóre nietypowe. Chciałem napisać, że nie wszystkie były fabularnie dopasowane, ale jak sobie teraz pomyślałem, to stwierdziłem, że były jak najbardziej dopasowane tylko mi się w trakcie gry zapomniało o czym ta fabuła była xD. Jest trochę czytania, ja go nigdy nie lubię, ale da radę przeboleć. No i do tego niektóre całkiem trudne, sądzę, że przejście pokoju bez podpowiedzi będzie wyzwaniem nawet dla zaawansowanych grup. No i czyżbym zapomniał wspomnieć, że jest ich dużo? Oczywiście że jest :). Ogólnie na pewno zdecydowanie na plus.

    Jedyny minus jaki bym wspomniał to trochę wysłużenie pewnych elementów. Tu się coś odkleiło, tam coś się chyba urwało, tam coś kiepsko załapuje. Ale daje radę poprzechodzić pokój, a byłem już jakiś czas temu, więc dość możliwe, że te konkretne usterki co mam na myśli są już naprawione.

    W trakcie przechodzenia pokoju przydarzyła nam się dość nietypowa sytuacja. Udało mi się mianowicie zamknąć od wewnątrz drzwi, których już potem nie dało się otworzyć [spojler], a urządzenie do kontaktu z MG zostawiliśmy gdzie indziej, skutecznie tym blokując naszą drużynę na jakiś czas xD. Panic button niby był, ale jego wciskanie jakieś takie niekomfortowe i kto wie czy nie zakończy rozgrywki? Po jakimś czasie na szczęście drzwi się magicznie same otworzyły (rozumiem, że w wyniku interwencji obsługi). Od tego czasu większą wagę przywiązuję do słuchania czy panic button rzeczywiście kończy grę, resetuje cały pokój itd., czy może jednak można go używać jak się komuś zachce psipsi :p. No i też uważniej noszę ze sobą wszelkie krótkofalówki itd.

    Niestety pomimo tego że bardzo nie lubię się spóźniać do escape roomów, to z powodu zbiegu niefortunnych okoliczności (napięty grafik dnia, spóźniony pociąg i cyrki z Uberem) spóźniłem się z kolegą o około 20 minut :(. Nie ukrywam, że się tym zestresowałem i zdenerwowałem jeszcze przed wejściem do budynku i byłem świadom konsekwencji w postaci skrócenia gry, o którym poinformował nas MG przed jej rozpoczęciem. Miałem chociaż nadzieję, że skoro raczej jesteśmy już doświadczeni i często wychodzimy przed czasem, to nie będzie to taki problem (ale żeby nie było, nie spóźniam się do ERów tak sobie to usprawiedliwiając :d) - nic bardziej mylnego xD. Nie dość, że czasu było nam mało, to i trochę podpowiedzi potrzebowaliśmy. No i właśnie co do tego czasu - okazało się, że jednak było nam dane rozegrać grę w pełnej jej długości i właśnie wraz z odpowiednio dobranym tempem podpowiedzi akurat w tym czasie udało nam się ukończyć całą rozgrywkę, za co jestem wdzięczny, dzięki Kuba :). Oczywiście nie było za bardzo czasu na pogawędkę po grze, ale tradeoff więcej czasu na grę kontra czas na pogawędkę biorę w ciemno, a nie tak jak raz zdarzyło mi się w innej firmie, gdzie miałem grę skróconą 2 minuty i dokładnie te 2 minuty czy nawet 1 była nam potrzebna do ukończenia, a po grze jeszcze spokojna pogawędka jak gdyby nigdy nic :P. Następna grupa po nas musiała troszku przez nas poczekać, ale sam ich przeprosiłem, aby sobie nie myśleli, że to MG się obijał i wydali się nie mieć tego za złe :).

    Zatem przejdźcie się, jeżeli chcecie rozwikłać tajemnicę tego, co Fred i Dafne porabiają po godzi... tzn. em... jeżeli chcecie rozwikłać zagadkę potwora gnębiącego mieszkańców ulicy Św. Antoniego we Wrocławiu, zabawa gwarantowana.

  • Escape Room Krakowska Bestia

    Krakowska Bestia
    Combinator Kraków
    Kraków

    Złota Kaczka i Szewczyk Dratewka

    09.08.2019 | Besuchsdatum: 05.08.2019

    Jak to na spontaniczną ekipę przystało z wyjazdu ERowego na Śląsk zrobiliśmy wyjazd na Śląsk i Kraków stwierdzając, że z Katowic do Krakowa w zasadzie dojazd nie jest dłuższy niż pomiędzy tymi wszystkimi śląskimi miasteczkami i postanowiliśmy wyczyścić Combinatora na jeden raz. Pokojem, który daliśmy sobie na początek była Krakowska Bestia, gdyż stwierdziliśmy, że najstarszy i najłatwiejszy pokój na rozgrzewkę to chyba dobry wybór.

    Pokój o ile swoje lata już ma, to nie da się ukryć, że z pewnością jest grywalny. Zagadki są logiczne i ciekawe i przyznam, że nie spodziewałem się tego, ale niektóre rzeczywiście widziałem pierwszy raz i szczególnie jedna wydała mi się "cute", tzn. nie zawierała w sobie żadnych fajerwerków, ale przez ciekawy pomysł wywołała efekt "ale fajne!" :D. Pokój rzeczywiście należy do prostszych i do tego oferuje spory potencjał do zrównoleglania się, zatem escape roomowi tryhardzi mogą walczyć o wykręcone czasy. Ale jak najbardziej pokój można też przechodzić bardziej casualowo na lajcie.

    Jak się można domyślić po jego wieku, pokój nie jest zrealizowany z wielkim rozmachem, ale biorąc ten wiek pod uwagę, to jest w porządku i nie odebrałem wrażenia zużycia żadnych elementów.

    Bardzo sympatyczna pani w obsłudze :).

    Podoba mi się to jak escape room jest opisany na stronie "Krakowska Bestia to kultowy krakowski escape room, o którym mówi się już w całej Polsce. Dlaczego? Ponieważ przez rok utrzymywał się niezmiennie na pierwszym miejscu w Krakowie, a w 2016 roku udało mu się wspiąć na 1 miejsce w Polsce!!!" :D. Pokój o ile fajny, to fakt że jeszcze 3 lata temu był w stanie wspiąć się na szczyty ogólnopolskiego rankingu ciekawie pokazuje jak rynek escape roomów się prężnie rozwija.

  • Escape Room Tajemnica Alchemika

    Tajemnica Alchemika
    Combinator Kraków
    Kraków

    Dzyńchemik

    09.08.2019 | Besuchsdatum: 05.08.2019

    Jak to na spontaniczną ekipę przystało z wyjazdu ERowego na Śląsk zrobiliśmy wyjazd na Śląsk i Kraków stwierdzając, że z Katowic do Krakowa w zasadzie dojazd nie jest dłuższy niż pomiędzy tymi wszystkimi śląskimi miasteczkami i postanowiliśmy wyczyścić Combinatora na jeden raz. Na drugi pokój wzięliśmy sobie dzierżący pierwsze miejsce w Krakowie pokój eliminacyjny PolandEscape. Koleżance się podobał, choć przyznam, że ja i kolega niestety raczej nie podzielaliśmy tego entuzjazmu, co postaram się wyjaśnić.

    Obok Krakowskiej Bestii jest to drugi pokój Combinatora, który jakoś nawiązuje do krakowskich legend/kultury, co jest całkiem fajne. Pokój moim zdaniem stoi właśnie klimatem, fabułą i wystrojem. Jeśli ktoś chce się wczuć w historię o alchemiku i popenetrować wawelskie tunele, to może się przejść.

    Zagadki, hm, nie powiedziałbym aby stawiały jakieś szczególne wyzwanie, należą raczej do gatunku tych prostszych, choć pewną różnorodność należy docenić. Silniejszą stroną zagadek jest raczej ich dobre wpasowanie fabularne, nie ma tutaj raczej elementów od czapy, każda rzecz ma jakieś swoje powiązanie z historią czy klimatem. Rozgrywka jest na początku dość liniowa, w dalszej części bardziej się zrównolegla. Jedna zagadka moim zdaniem zasługuje na szczególne wyróżnienie, wielu graczom dostarczy efektu wow, choć pech chciał że niedawno byliśmy w dwóch pokojach z podobnym motywem i zamiast krzątać się po pokoju bez żadnego pomysłu przez 10 minut aby potem doznać efektu wow jak w pierwszym z pokoi, które mam na myśli, to tym razem był to już dla nas wręcz odruch bezwarunkowy :P. Natomiast inna zagadka nieźle zaszła nam za skórę. Aby za dużo nie zdradzać ujmę to tak, że zabrakło nam umiejętności innych niż analityczne :P. Dla takich agentów jak my niestety spowodowała ona trochę frustracji i przyznam, że gdybyśmy byli uczestnikami owego etapu eliminacji PolandEscape to byłbym nieźle zbulwersowany :P. Ale na szczęście tym razem po 10 minutach czucia się jak zagubione dzieci we mgle mogliśmy po prostu poprosić o kod :P.

    Rozgrywkę troszkę nam utrudniły pewne zużyte elementy, ale z myślą o przyszłych grach skontaktowałem się przez maila z uwagami co do dwóch z nich (które zostały dobrze przyjęte), a dotyczyły raczej elementów prostych do wymiany/naprawy, więc obstawiam, że spora szansa, że są już poprawione i kolejni gracze nie będą już odczuwać zbytniego zużycia elementów.

    Pani z obsługi sympatyczna, choć niestety trochę nie dogadaliśmy się (tzn. w ogóle nie poruszyliśmy tego tematu przed grą :P) co do systemu podpowiedzi i otrzymaliśmy pewne niechciane informacje, ale też i dla nas nauczka, aby to zawsze ustalać przed grą.

    Wydaje mi się, że na nasz ogólny brak entuzjazmu wpłynął szereg niefortunnych okoliczności, aniżeli jakieś faktyczne wady (1: sfrustrowanie jedną zagadką, 2: zużycie pewnych elementów utrudniające rozgrywkę czy 3: niedogadanie się co do podpowiedzi), jednak raczej innym graczom nie powinny się one przytrafiać (bo kolejno 1: mam nadzieję, że niewiele innych graczy jest tak "zdolnych" jak my, 2: mam nadzieję że zużyte elementy są już poprawione, 3: każdy może się dogadać jak chce), więc nie jest tak, że będę ten pokój odradzał. Szczególnie jeżeli ktoś sobie ceni klimat czy fabularne dopasowanie zagadek, to pewnie będzie się dobrze bawić.

  • Escape Room Lokalizacja

    Lokalizacja
    TickTack
    Gliwice

    Nine nine nine nine? Do której kłódki to kod?

    09.08.2019 | Besuchsdatum: 04.08.2019

    Co tu dużo mówić? Aktualnie wg rankingu drugi pokój w Polsce. Miało być super i było super ;).

    Już od samego wejścia czujemy elegancki klimacik. Czasami w niektórych escape roomach mam wrażenie, że jakby miały one ceglane ściany to by świetnie pasowały do ich klimatu (a zamiast nich dostajemy np. fototapetę cegieł), ale przecież ceglane ściany to nie jest coś co ot tak se można zrobić, więc nie mam tego ERom "za złe" jak pójdą w tę fototapetę. TickTack jednak znalazł rozwiązanie na ten problem!
    Już od początku złapałem nić porozumienia z właścicielem, gdyż okazało się, że również ma na imię Wojtek :P. Zostaliśmy użyczeni od niego długim (ale nie za długim), dokładnym i ciekawie opowiedzianym wprowadzeniem, po którym byliśmy gotowi rozpocząć naszą przygodę we włamywaczy. Po właścicielu widać było, że escape roomy to jego pasja.

    Co do zagadek, to są całkiem zróżnicowane, wykorzystują dużo różnych efektownych technologii, niektóre z nich są naprawdę niestandardowe przez co dają dużo satysfakcji w rozwiązywaniu. Jest ich rzeczywiście całkiem sporo. Choć odnosząc się do opinii adminów lockme, to nie powiedziałbym ani aby było ich MNÓSTWO (ten tytuł zostawmy warszawskiemu zdenerwowanemu mieszkańcowi Teofilowi z planami zniszczenia świata) ani że "będąc w środku niezależnie od doświadczenia stwierdzacie, że nie wiecie nic o escape roomach" (ten tytuł zostawmy warszawskiemu zaginionemu artyście). Ale tak, jest ich dużo, są fajne, logiczne i niestandardowe - zagadkowo jakościowo poziom na pewno wysoki.

    Rozgrywka fajnie się rozwija wraz z upływem czasu. Odkrywamy coraz to nowe tajemnice owego domu. Czasami jest mniej liniowo, czasami bardziej, ale też czasami dzieją się takie efekciarskie rzeczy, że nawet jak jest wiele różnych rzeczy do zrobienia, to i tak wszyscy się zbierają i robią "łooo!". Na bardzo dużą pochwałę zasługuje wszelka aranżacja przestrzeni. Rozrywka na naprawdę bardzo wysokim poziomie.

    Z niecierpliwością będę czekać na kolejne pokoje TickTacka, bo nie ukrywam, że Tortuga również mnie urzekła. Właściciel rzucił z mojego punktu widzenia dość absurdalną liczbą, że w tej lokalizacji budują bodajże 6 innych escape roomów xD. Także trzymam za słowo :).

    Ku naszej uciesze po wyjściu z pokoju dowiedzieliśmy się, że z czasem 43 minut pobiliśmy rekord pokoju o minutę! Poprzedni posiadacze rekordu ustanowili go dzień przed nami, więc nie daliśmy im za długo się nim nacieszyć :P. Ale o ile rzeczywiście nie mieliśmy jakichś długich przestojów, to mam wrażenie, że zdarzały nam się momenty zmuły i nasz wynik zdecydowanie da się polepszyć, więc nie zdziwię się jak nas też ktoś prędko zdetronizuje. Za dość zabawny uznam fakt, że jeszcze przed grą zauważyłem podobieństwo fabularne w postaci w zasadzie identycznego głównego zadania do wykonania z pewnym innym wysoko plasującym się pokojem (po przyjrzeniu się avatarowi tego pokoju, któremu się przed wizytą nie przyjrzałem, powinno się stać jasne, o jakim mówię :P) i dziwnym trafem w tamtym pokoju też mamy rekord xD, a nie mamy w żadnym innym z TOP100. Może po prostu mamy w sobie tę żyłkę włamywaczy ;p.

  • Escape Room Statek Piratów

    Statek Piratów
    Combinator Kraków
    Kraków

    Do stu osmolonych beczek wędzonych śledzi

    09.08.2019 | Besuchsdatum: 05.08.2019

    Jak to na spontaniczną ekipę przystało z wyjazdu ERowego na Śląsk zrobiliśmy wyjazd na Śląsk i Kraków stwierdzając, że z Katowic do Krakowa w zasadzie dojazd nie jest dłuższy niż pomiędzy tymi wszystkimi śląskimi miasteczkami i postanowiliśmy wyczyścić Combinatora na jeden raz. Pokojem, który ustawiliśmy sobie na ostatni był Statek Piratów i chyba zgodnie stwierdziliśmy, że podobał nam się on najbardziej z odwiedzonych w tej lokacji.

    W pokoju jest całkiem dużo do roboty, zdecydowanie jest potencjał do sporego zrównoleglania się, więc zalecałbym pokój raczej większym lub/i doświadczonym grupom. Dwie osoby mogą mieć ciężko z wyrobieniem się w czasie o ile nie będą się nieźle uwijać. My oczywiście taką wysoką nieliniowość bardzo lubimy :). Zagadki ciekawe i logiczne.

    Wystrój statku nie da się ukryć, że dobrze oddany. Gra mnie tak porwała, że nawet nie zauważyłem bardzo ładnych fal namalowanych na ścianach, na które mi znajomi zwrócili uwagę dopiero po grze :P.

    Do tego bardzo miła pani w obsłudze :).

    Na koniec wspomnę, że po wyjściu ku naszej radości dowiedzieliśmy się, że wyszliśmy w 34 minuty i pobiliśmy tym samym o minutę poprzedni rekord. Jednak w trakcie analizy naszej rozgrywki w pokoju dowiedzieliśmy się, że niestety w ramach pewnej usterki otworzyły nam się drzwiczki, które otworzyć się nie powinny i bez tego zdecydowanie nie pobilibyśmy tego rekordu :(. Proszę w takim razie nie uznawać naszego wyniku i dalej mówić, że rekord wynosi 35 minut :P.

Mehr Bewertungen anzeigen: 1 2 3 ... 7 8 9
Diese Seite verwendet Cookies

Du kannst sie in deinen Browser-Einstellungen deaktivieren. Manche Einstellungen können danach unverfügbar sein.

Siehe unsere Cookie Regelungen.

OK, ICH HAB VERSTANDEN