To już trzeci dostępny dla graczy pokój, w którym odbyły się eliminacje regionalne do PolandEscape 2018. Warto więc wybrać się do Katowic i sprawdzić, w jakim czasie uda Wam się pokonać Piekło Hazardzisty. Może się okazać, że Wasza drużyna też zasługuje na tytuł mistrza!

W jaką intrygę zostaniecie wplątani?

Parafrazując oficjalny opis scenariusza, wcielicie się w rolę najlepszych inspektorów policji skarbowej i zostaniecie wysłani na misję incognito do lokalnego klubu, funkcjonującego pod nazwa Piekło Hazardzisty. Oficjalnie to klub gentelmanów, a w rzeczywistości to miejsce o wątpliwej reputacji, gdzie hazardowi i innym uciechom oddaje się śmietanka lokalnego półświatka.

Jak przebiegła budowa pokoju?

Mamy dla Was ciekawostkę zza kulis związaną z historią powstawania pokoju prosto od rodzinki Quest Cage. Oto co zdradza nam Adam Kopecki:

Od dłuższego czasu myśleliśmy o zrobieniu trudnego pokoju, dla bardziej zaawansowanych graczy. Na rynku jest coraz więcej grup, które szukają porządnych wyzwań intelektualnych. Scenariusz Piekła Hazardzisty był już od dawna gotowy. Na początku lipca 2018 wzięliśmy się ostro do roboty - z założeniem, że chcemy szybko ten pokój otworzyć... szybko to znaczy przed Bożym Narodzeniem. Gdzieś tak w drugim tygodniu robót, nasza Kochana Matka (szefowa wszystkich szefów Quest Cage) wpada na chwilę i zupełnie od niechcenia ogłasza, że zgłosiła nasz pokój do PolandEscape. Bardzo się wszystkim ten pomysł spodobał i zapanował ogólny entuzjazm... do czasu, aż padło pytanie: "A kiedy te eliminacje?". Odpowiedź "A za dwa miesiące!" sprawiła, że ja się zakrztusiłem napojem (bezalkoholowym oczywiście), a nasz Majster usiadł i zapłakał.

Branża escape roomów i wyzwania to jednak terminy, które są ze sobą praktycznie nierozłączne. Ekipa Quest Cage podołała temu zadaniu i już od grudnia możecie zagrać w ich najnowszym pokoju. Adam dodaje:

“Jeszcze nigdy nie pracowaliśmy pod taką presją. Zwykle jest tak, że termin otwarcia pokoju jest wielokrotnie przesuwany, a pod koniec tego procesu najbardziej znienawidzone pytanie (chyba przez wszystkich właścicieli ER) to: ”Kiedy otwieracie nowy pokój?”. Tym razem termin nie podlegał negocjacji. Na szczęście główny szkielet wystroju był już gotowy. To dawało nadzieję. Zafundowaliśmy sobie wszyscy po kawce, batoniku i miesiącu bezsenności. Dzięki naszym wysiłkom na 3 dni przed przyjazdem lockme pokój był gotowy. O efekt można zapytać Bartka i Kubę, gdyż jako pierwsi mieli okazję zmierzyć się ze wszystkimi zagadkami.“

Pod koniec września, czyli na eliminacje, Piekło było gotowe w 90%, ale dopieszczenie tych 10% zajęło im jeszcze ok. 2 miesięcy. Efekt finalny można oceniać już od początku grudnia, a ze zdaniem Bartka i Kuby na temat pokoju zapoznacie się w ich opinii na lockme.

Adam uchyla nam również rąbka tajemnicy w kwestii przyszłości Piekła Hazardzisty: podobno już niedługo pokój zostanie nieznacznie ułatwiony tak, aby rozgrywka dawała satysfakcję również trochę mniej doświadczonym grupom. Według zapowiedzi już na przełomie marca i kwietnia dostrzeżecie odpowiednie zmiany na lockme, macie więc już niewiele czasu, aby odwiedzić go w tej, jak to mówią, piekielnie trudnej wersji.

Czy warto wybrać się do tego pokoju?

Oczywiście, że warto! Szczególnie jeżeli cenicie sobie wymagające zagadki, od których może lekko parować głowa. Polecamy go grupom z doświadczeniem w chodzeniu po pokojach - będzie on dobrym testem dla fanów wyzwań.

Jak zagrać w mistrzowskim pokoju?

Nic prostszego - odwiedźcie profil pokoju, wybierzcie pasujący Waszej grupie termin i zabookujcie go. A potem pozostaną Wam już tylko(?) zagadki do rozwiązania!