Przeraża Cię świąteczny tłum w sklepach? Nie lubisz kolejek, świątecznych kolęd w listopadzie, w starciu z pełną towaru półką odczuwasz przerażenie, bo nie wiesz co wybrać? Skorzystaj z naszego poradnika i kup prezenty wygodnie, szybko i bez stresu, że nie trafisz w gust obdarowanego. Szczególnie gdy jest to fan gier, Escape Roomów i dobrej zabawy.

Kim jest typowy Fan Escape Roomów? To człowiek, który kocha rozwiązywanie zagadek! Mogą być to zagadki logiczne, matematyczne, słowne... W każdym pokoju zadaniem gracza jest rozwiązanie szeregu zadań i zagadek i finalnie odnalezienie sposobu (a czasem klucza), by go opuscić.

O samych Escape Roomach można powiedzieć wiele. Najważniejsze to:

  • w Polsce jest ich już ponad 1000! 
  • mają różne stopnie trudności - więc znajdzie się coś nie tylko dla zaawansowanych, którzy rozwiązują najtrudniejsze zadania z zamkniętymi oczami, ale i dla tych, którzy nigdy nie odwiedzili żadnego pokoju
  • pokoje mają różne scenariusze - od przygodowych, które będą odpowiednie dla osób lękliwych, aż po horrory i thrillery, w których graczy może zaskoczyć niespodziewany udział aktora w rozgrywce
  • są pokoje, w których mogą grać dzieci pod opieką animatora (a rodzice w tym czasie mogą wypić spokojnie kawę albo porozmawiać z innymi dorosłymi) oraz takie, w których można grać z dziećmi - np. podczas wspólnego rodzinnego wyjścia
  • rozgrywki w ER pomagają w integracji, pozwalają "się sprawdzić" i dostarczają wielu emocji
  • część scenariuszy nawiązuje do ulubionych filmów czy gier i daje możliwość wejścia w głębszy poziom interakcji niż tylko bierne oglądanie


Kto może być Fanem ER? Każdy! Rośnie grupa osób, które choć raz odwiedziły taki pokój. ER to coraz częściej pojawiający się pomysł na imprezę integracyjną, spotkanie z okazji urodzin, piątkowe wyjście ze znajomymi. Jeśli chcesz sprawić prezent osobie kochającej dobrą zabawę - wybierz jedną z naszych propozycji. Zresztą, po co się ograniczać. Możesz wybrać i podarować wszystkie trzy prezenty!

Voucher na wizytę w ER

Voucher do Escape Roomu to wspaniały prezent dla każdego, kto lubi dobrą zabawę. Jeśli znasz już Lockme, to wiesz, że nasza platforma umożliwia rezerwowanie pokoi z całej Polski. Jeśli jeszcze nas nie znasz - to musisz wiedzieć, że Lockme to portal do przeglądania listy ER w całej Polsce (zresztą już nie tylko w Polsce, bo uruchomiliśmy wersje na inne kraje, ale do nich na razie nie kupisz voucherów, więc skupmy się na wersji polskiej), komentowania pokoi i rezerwowania ich.
Nasze vouchery są kwotowe - jako darczyńca sam decydujesz, jaką kwotę do wykorzystania na rezerwacje chcesz dać w prezencie. Wybierasz też formę dostawy - voucher możemy przesłać mailem do samodzielnego wydruku lub możesz wybrać opcję vouchera papierowego - wyślemy go pocztą, na eleganckim papierze i w kopercie, w której od razu możesz go podarować. Możemy też wysłać voucher od razu pod wskazany adres. Możesz, jeśli chcesz, wpisać na nim od razu treść życzeń. 

Jak skorzystać z vouchera? 

Bardzo prosto. Wystarczy podać jego numer wraz z kodem zabezpieczajacym przy dokonywaniu rezerwacji. Jeśli kwota vouchera jest wyższa niż cena za wejście do pokoju - reszta vouchera nie przepada! Będzie ją można wykorzystać przy kolejnej rezerwacji. A jeśli znowu coś zostanie? To przy kolejnej! Aż do wyzerowania kwoty z vouchera.
A co jeśli podarujesz komuś voucher na kwotę niższą niż cena pokoju, który chce odwiedzić? Bez problemu może zrobić dopłatę podczas rezerwacji - system sam wygeneruje brakującą kwotę i odeśle do szybkiej płatności. 

Na wykorzystanie vouchera jest aż 3 miesiące, więc nie ma strachu, że prezent przepadnie.

Vouchery możecie kupić tu. 

Gra Escape Tales

Gra Escape Tales: Rytuał Przebudzenia to długo przygotowywane dziecko ekipy Lockme i znanego wydawcy gier firmy Board&Dice. To wciągająca, dobrze ułożona fabuła - jej twórcy zanim stworzyli grę, odwiedzili kilkaset pokoi nie tylko w Polsce i zmierzyli się z kilkoma tysiącami zagadek. Mało kto wie, że wspólną pasją Bartka i Kuby, założycieli Lockme, są też planszówki. Potrafią spędzić nad nimi wiele godzin. W przygotowanej przez siebie grze mogli oprzeć się na ogromnym doświadczeniu i... dodać do gry to, czego brakowało im w innych grach. Gra Escape Tales miała swoją premierę pod koniec października na największych targach planszówkowych na świecie w Essen (Niemcy). Od tego czasu w sieci pojawiło się już kilkanaście recenzji Rytuału Przebudzenia. Ci, którym udało się już zagrać, są pod wrażeniem.

  • Gra to wiele lokacji, pięknie wyrysowane karty, specjalny Dziennik, który pomaga poznać i zagłębić fabułę. 
  • Gra najlepiej się sprawdzi dla 2-4 graczy, chociaż bez problemu można zagrać w nią samodzielnie albo w więcej niż 4 osoby. 
  • Czas przeznaczony na rozgrywkę to od 3 do 5 godzin, ale ponieważ gra ma więcej niż jeden finał, można w nią zagrać więcej niż raz.
  • Idealna na zimowy wieczór, albo jako alternatywa na świąteczne popołudnie z przyjaciółmi, bo w końcu ile razy można oglądać Kevina?

Grę możecie kupić tutaj.

Książka pełna zagadek

W ostatnim roku Escape Roomy podbijały kolejne pola. Pomagały w procesach edukacji, rekrutacji, integracji, ale też... weszły mocno w rynek księgarski. Dziś na rynku istnieje już kilkanaście tytułów, których akcja rozgrywa się wokół Escape Roomów. Jeśli chcecie kontynuować przygodę z rozwiązywaniem zagadek po przyjściu do domu, to mamy dla Was dwie propozycje.
Młodszym Czytelnikom powinna się spodobać Mała, zła książka. To trochę niesforna, wciągająca opowieść o książeczce, która ma ambicje zostać dużą złą księgą. By to się stało, trzeba jej w tym pomóc. Książkę wydawnictwa Prószyński i Spółka znajdziecie tutaj.

Starszym Czytelnikom warto sprezentować książkę Zgadnij kto wydawnictwa Insignis. Opowieść zaczyna się pokoju hotelowym, w którym budzi się Morgan Sheppard. Mężczyzna wiele lat wcześniej, jako nastolatek, rozwiązał zagadkę śmierci nauczyciela matematyki. Teraz jest przykuty kajdankami do łóżka. Oprócz niego w pomieszczeniu jest pięć nieznajomych osób, a w łazience znajdują czyjeś zwłoki. Kto zabił i dlaczego? Razem z Morganem trzeba rozwiązać zagadkę w trzy godziny. Naprawdę wciąga! Więcej o książce możecie się dowiedzieć tu.