To, czy wyjdziecie zadowoleni z escape roomu nie zależy tylko od pokoju, ale również od Was. Dzisiaj piszemy o naszych radach dotyczących odwiedzin w pokojach, które pozwalają jak najlepiej się w nich bawić.

Możecie powiedzieć, że zabawa zależy od jakości pokoju, obsługi, zagadek i wielu czynników od Was niezależnych. I oczywiście macie rację. Ale o tych czynnikach nie będziemy tutaj pisać - na nich skupiamy się pisząc do właścicieli ;) Skupmy się na tym, co możecie zrobić samemu dla siebie. Bez przedłużania więc - lista rzeczy, które pozwolą Wam bawić się jak najlepiej.

1. Grajcie zgodnie z regułami

Jeśli przed wejściem obsługa przedstawia Wam jakieś zasady - postarajcie się je zapamiętać i przestrzegać. Tak - jeśli macie do przeczytania parę stron regulaminu, to firma i tak ma dużego minusa, ale takie podstawowe zasady są istotne. Metod na popsucie sobie zabawy przez "samowolkę" jest tak wiele, że aż ciężko wszystkie przytoczyć. Ale kilka przykładów z życia naszego bądź z rozmów z właścicielami:

  • Możecie zamiast rozwiązywać zagadki po prostu na siłę wyważać drzwi, skrytki czy kłódki. Ba! Możecie w ten sposób wydostać się w parę minut z pokoju i... No właśnie - i co? Zapłacić za nie zrobienie niczego? ;) Nawet ominięcie części zagadek przez świadome działanie wbrew scenariuszowi psuje zabawę.
  • Możecie zamiast słuchać obsługi podkreślającej, że na kraty nie należy się wpinać, a na szafach nic nie ma - wspiąć się na kraty i szukać na szafie. Może nic się nie stanie, ale co jeśli się poślizgniecie na kracie 2 metry nad ziemią i komuś stanie się krzywda? Bardzo szybka droga do zepsutej zabawy.
  • I w końcu możecie przyjść na zabawę pijani, na ekstremalnym kacu czy pod wpływem innych środków. Jest szansa, że obsługa Was wpuści. Tylko po co? O ile po jednym piwku osłabia się jedynie percepcja w pokojach, o tyle po wielu trunkach zabawa skończy się na pierwszej kłódce czy zagadce. I dobrze pójdzie, jeśli bez rzygów w kącie. Uwierzcie nam - sprawdzaliśmy w kontrolowanych warunkach. Szkoda czasu i pieniędzy ;)

2. Bawcie się!

OK - podtytuł ma zwrócić uwagę. Choć z drugiej strony nie wiem, jak inaczej to określić. Pamiętajcie, że w pokoju macie się dobrze bawić. Co to znaczy?

Przede wszystkim - to nie są zawody. Choć niektóre firmy popełniają grzech śmiertelny wkręcania graczy w rywalizację, rekordy, tablice wyników itd. Nie dajcie się w to wciągnąć! Nie ma nic gorszego, niż spięcie przy rozwiązywaniu zagadek. A zdarza się, że choć jedna z osób wejdzie w "spinę" i zacznie się denerwować na resztę za błędy, czy nie będzie chciała wziąć podpowiedzi, bo "stracimy w rankingu". Ogarnijcie się i bawcie! Jeśli rekordy Was tak bardzo bawią, to uwierzcie nam na słowo - one zaczną przychodzić razem z doświadczeniem i zawsze na spokojnie.

Jak już wspomniałem o denerwowaniu się na innych - to też ograniczcie w każdej sytuacji. W pokojach każdy popełnia błędy i zamiast się denerwować sprawdzajcie po sobie każdą skrytkę, kłódkę etc. Bez tego się nie da ;)

3. Bawcie się z dobrymi znajomymi

Może to brzmi banalnie. Jednak kiedy w grę wchodzi zamknięcie w pomieszczeniu na godzinę - staje się szalenie istotne. Choćby jedna osoba, w której towarzystwie nie czujecie się komfortowo może sprawić, że zamiast uśmiechu na twarzy wyjdziecie jako kłębek nerwów. Jeszcze trudniejszą sprawą może być rozwiązywanie zagadek - ilość kłótni, które rozpoczęły się za zamkniętymi drzwiami escape roomu jest olbrzymia. Jakkolwiek więc nie brzmi to okrutnie - lepiej nie ukrywać urazy umawiając się na wypad. Lepiej odmówić i wybrać się z ekipą, z którą się dobrze dogadujecie i potraficie współpracować :)

4. Bawcie się w odpowiednim miejscu

Dobór odpowiedniego pokoju jest równie ważny, albo nawet i ważniejszy od wyboru towarzyszy. Mamy to szczęście, że polska scena escape roomów oferuje olbrzymią różnorodność i umiejętnie szukając zawsze znajdziecie coś dla siebie. Na co zwracać uwagę?

  • Przede wszystkim tematyka pokoju. Profesjonalizacja rynku doszła do etapu, w którym doświadczenie jest mocno związane z emocjami towarzyszącymi wystrojowi, fabule, klimatowi. A to jest dyktowane przez tematykę. Jeśli nie lubicie się bać - nie idźcie do horroru; jeśli nudzą Was kryminały - nie idźcie do tych pokoi; itd.
  • Poziom trudności. Wiemy, że jesteście ambitni i lubicie wyzwania, ale jeśli jeszcze nie byliście w żadnym pokoju - uwierzcie nam - wybierzcie na początek pokój dla początkujących. Trudniejsze pokoje wymagają trochę obycia z formatem escape roomów i nie ma w nich czasu na zastanawianie się "co ja tu robię i o co chodzi?". Po paru łatwiejszych pokojach będziecie w stanie docenić i naprawdę przeżyć przygodę w tych trudnych pokojach.
  • Dodatkowe ograniczenia. Jeśli macie osobę na wózku w drużynie - upewnijcie się, że pokój jest przystosowany dla osób niepełnosprawnych. Jeśli macie osobę z epilepsją, to znów - sprawdźcie, czy pokój nie jest oznaczony jako nieodpowiedni. Ograniczenia wiekowe są równie istotne i w tym wypadku mogą zaważyć o wpuszczeniu bądź nie uczestników do pokoju. Szkoda się frustrować ;)
  • Opinie uczestników. Cały nasz portal powstał właśnie po to, byście mogli sprawdzić, co inni sądzą o pokoju, zanim do niego pójdziecie. Warto czytać :)

5. Podpowiedzi są dla ludzi

Słyszymy wielokrotnie od właścicieli o grupach, które uparcie nie chcą brać podpowiedzi i nawet jak się zatną, to siedzą pół godziny nad zagadką, do której nie mają pomysłu (albo elementów), po czym wychodzą niezadowolone. Tymczasem podpowiedzi są właśnie po to, żeby doświadczenie nie było frustrujące, tylko przyjemne. Nie jest wstyd mi się przyznać, że mimo 205 pokoi na koncie - bierzemy podpowiedzi w około 40% z nich. I nie czujemy się z tym źle - to jest naturalny element zabawy.

6. Przeczytajcie komentarze pod tym postem

Jeśli nie znajdziecie tam rady, którą sami macie dla innych graczy - podzielcie się nią. Wszyscy chcemy się dobrze bawić - pomagajmy sobie nawzajem :)